Choroby zakaźne
Łukasz Szumowski o zasłanianiu ust i nosa: rozpoczynamy kontrole
Opublikowano:
iStock
W Programie Pierwszym Polskiego Radia minister zdrowia zapowiedział kontrole w sklepach, podczas których policja i służby sanitarne sprawdzą czy klienci i personel zasłaniają usta i nos.
W ocenie Łukasza Szumowskiego, wzrost zakażeń w ostatnich dniach, to efekt "rozluźnienia" w przestrzeganiu reżimów sanitarnych oraz "paru ognisk z imprez rodzinnych".
Na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia minister wskazał także na ogniska w kopalniach i zakładach produkcyjnych.
"Tam też się pojawiają dosyć wysokie liczby zakażonych" – przyznał.
W jego ocenie za wcześnie jeszcze, by mówić o drugiej fali epidemii. Odnosząc się z kolei do pytania o poziom transmisji zakażania się w codziennych sytuacjach, m.in. na ulicach, w sklepach, punktach usługowych, czy użyteczności publicznej, Łukasz Szumowski potwierdził, że poziom tej transmisji "na szczęście jeszcze nie jest taki duży".
Minister zaznaczył, że poziomo transmisji poziomej zakażeń zależy "tylko i wyłącznie od tego, czy będziemy zachowywali się rozsądnie, czy będziemy nosili maseczkę, czy przyłbicę w sklepie".
"Tutaj nie ma naprawdę żadnych wymówek medycznych, bo gdy ktoś nie może maseczki nosić, to może nosić przyłbicę. (…) Rozpoczynamy w związku z tym w tym tygodniu kontrolę w sklepach, kontrolę wykonywaną zarówno przez policję jak i przez służby sanitarne, czy klienci noszą maseczki, czy personel nosi maseczki" - podkreślił.
Szef resortu zdrowia był też pytany, czy wzrost liczby zachorowań może wynikać z wyjazdów wakacyjnych i często tłumnego spędzania wakacji, np. na plażach czy w górach.
"Ponad 60 proc. nowych zakażeń jest w dwudziestu kilku powiatach. To pokazuje, że to naprawdę jest ogniskowe, że to nie jest kwestia nawet turystyki, ani też - a takie głosy się też podnosiły ostatnio w prasie - że to kwestia wyborów (prezydenckich). Bo gdyby tak było, to byśmy mieli w całej Polsce wzrost podobny, a mamy w województwie warmińsko-mazurskim pięć osób, a w śląskim 191 i w małopolskim 76" - powiedział.
Przekonując, że to jest kwestia "dużych ognisk" zakażeń w zakładach pracy i na niektórych weselach, minister zapowiedział możliwość wprowadzenia zmian przepisów.
"Będziemy proponować rejestrację tych dużych spotkań, wesel, po to, żebyśmy mogli przeprowadzić potem dochodzenie epidemiczne" - zaznaczył.
Pytany, czy taka rejestracja będzie polegać na dostarczeniu listy gości, Łukasz Szumowski odpowiedział twierdząco.
"I wtedy również będzie można zrobić kontrolę, ile tych osób jest" - wyjaśnił.
Przypomniał, że na weselu może być najwyżej 150 osób.
Udostępnij artykuł: