Choroby zakaźne
Lek przeciw pasożytom może pomóc chorym na ebolę
Opublikowano:
iStock
Nitazoksanid stosowany jest obecnie do zwalczania pasożytów przewodu pokarmowego, może też jednak znaleźć zastosowanie w leczeniu zakażeń wirusem ebola - informuje „iScience”.
Nitazoksanid (NTZ) znajduje zastosowanie głównie w leczeniu infekcji żołądkowo-jelitowych, spowodowanych przez pasożyty takie, jak Giardia i Cryptosporidium. Inne prace badawcze sugerowały, że lek może być skuteczny przeciwko pasożytniczym robakom, ale także przeciwko wirusom grypy, wirusowego zapalenia wątroby typu B i C oraz rotawirusom i norowirusom.
Wirus ebola powoduje przeważnie śmiertelną gorączkę krwotoczną. W latach 2014-16 wirus ten spowodował w Afryce Zachodniej ponad 10 tys. zgonów. Obecna epidemia eboli w Kongo to już 1800 ofiar śmiertelnych, a choroba zagraża również sąsiedniej Rwandzie. Dostępne są eksperymentalne szczepionki chroniące przed ebolą, nie ma jednak tanich, doustnych leków, które pomagałyby chorym.
Prowadząc badania na hodowlach ludzkich komórek, zespół dr Anne Goldfeld z Boston Children's Hospital we współpracy ze specjalistami z University of Texas odkrył, że nitazoksanid może pokonać obronne mechanizmy wirusa ebola. Po jego podaniu układ odpornościowy łatwiej wykrywał infekcję i reagował wyraźnie silniej, a wirus namnażał się wolniej.
Dalsze badania wykazały, że NTZ działa poprzez amplifikację szlaku interferonu i komórkowych "czujników" wykrywających wirusa, w tym dwóch znanych jako RIG-I i PKR. Usuwając RIG-I i PKR z ludzkich komórek poprzez edycję CRISPR, naukowcy wykazali, że NTZ działa za pośrednictwem tych cząsteczek, by zahamować wirusa Ebola.
Badania prowadzone były na szczepie wirusa odpowiedzialnym za poprzednią epidemię, w laboratorium o najwyższym stopniu bezpieczeństwa (BSL-4), przystosowanym do eksperymentów z najbardziej niebezpiecznymi drobnoustrojami, do których niewątpliwie można zaliczyć ebolę.
Autorzy mają nadzieję, że wkrótce rozpoczną się badania na zwierzętach. NTZ był już stosowany u milionów ludzi - przy minimalnych skutkach ubocznych. Jeśli okaże się skuteczny, może znaleźć zastosowanie w leczeniu eboli lub zapobieganiu infekcjom.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) już po raz trzeci zdecydowała się nie ogłaszać stanu globalnego zagrożenia w związku z epidemią eboli w Demokratycznej Republice Konga (DRK). Według WHO epidemia eboli jest „bardzo niebezpieczna” regionalnie, ale nie stanowi zagrożenia globalnego - informował "Puls Medycyny" w czerwcu.
Czytaj więcej
Polacy stworzyli narzędzie porządkujące zbiory danych na temat białek. Cenne, bo liczba ich znanych struktur rośnie błyskawicznie
Innowacje
Internetową platformę, które porządkuje ogromne światowe zbiory danych na temat białek, stworzyli naukowcy z Sano - Centrum Zindywidualizowanej Medycyny Obliczeniowej oraz Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu...
Udostępnij artykuł: