Choroby zakaźne
Fala krztuśca nie opada. NIZP PZH podał dane za luty
Opublikowano:
Fot. iStock
W lutym potwierdzono blisko 2300 przypadków krztuśca, a od początku 2025 r. prawie 5 tys. zachorowań - wynika z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH. Najnowsze dane instytutu pokazują też bardzo wysoką liczbę zakażeń wirusem RSV.
Czytaj więcej o:
KrztusiecKM/PAP
Krztusiec zdiagnozowano w lutym u 2278 osób, a od początku 2025 roku w sumie u 4953 (w styczniu - u 2675 osób). W całym 2024 roku zanotowano 32 430 zachorowań na krztusiec, 35-krotnie więcej w porównaniu z 2023 r. (922 zachorowania).
Zachorowania na krztusiec w Polsce w 2024 r.
styczeń - 149 przypadków
luty - 177 przypadków
marzec - 339 przypadków
kwiecień - 1015 przypadków
maj - 1655 przypadków
czerwiec - 2088 przypadków
lipiec - 3224 przypadki
sierpień - 3850 przypadków
wrzesień - 4331 przypadków
październik - 6955 przypadków
listopad - 4707 przypadków
grudzień - 3940 przypadków
GIS pracuje nad pakietem krztuścowym
Jako przyczynę obecnego wzrostu zachorowań wśród dorosłych epidemiolodzy wskazują wygasającą odporność poszczepienną. Wraz z upływem czasu od ostatniego szczepienia poziom przeciwciał ochronnych się obniża. Poza tym po zachorowaniu na krztusiec nie wytwarza się trwała odporność, co oznacza, że można chorować na niego wielokrotnie w ciągu życia.
Aby fala krztuśca opadła, konieczne jest ograniczenie skali uchyleń od szczepień przeciw tej chorobie (jest ono dla dzieci obowiązkowe), przyjmowanie dawek przypominających przez dorosłych (co 10 lat) oraz szczepienie kobiet w ciąży, dla których od 15 października 2024 r. jest ono bezpłatne.
Lekarze ostrzegają, że brak odporności na krztusiec jest niebezpieczny - zachorowanie noworodka i niemowlęcia na tę chorobę wiąże się z bardzo wysokim ryzykiem powikłań, a nawet śmierci. Zagrożenie w przypadku niemowląt wiąże się m.in. z tym, że u tak małych dzieci objawy choroby mogą być niespecyficzne - dochodzić może m.in. do spowolnienia akcji serca. Rozpoznanie może być postawione późno, kiedy choroba jest już zaawansowana i skuteczne leczenie jest trudniejsze.
Systemową odpowiedzią na wzrost zachorowań ma być tzw. pakiet krztuścowy, nad którym pracuje Główny Inspektorat Sanitarny i Rada Sanitarno-Epidemiologiczna.
Jego wstępna propozycja zakładała m.in. zmiany w obowiązkowym programie szczepień ochronnych - przesunięcie drugiej dawki przypominającej szczepienia przeciw krztuścowi z 14. roku życia na 11. rok życia i wprowadzenie dodatkowej dawki przypominającej (po 5 latach) w 16.–17. roku życia; możliwość wykonania szczepienia w aptece przez farmaceutów oraz objęcie szczepionek przeciwko krztuścowi refundacją; wprowadzenie badań diagnostycznych do koszyka świadczeń gwarantowanych lekarza podstawowej opieki zdrowotnej.
Duży wzrost zakażeń RSV w lutym
Najnowsze dane NIZP PZH pokazują też bardzo wysoką liczbę zakażeń wirusem RSV. W lutym było to 36 210 przypadków, z czego 12 533 dotyczyło dzieci do 2. roku życia. W styczniu chorowały 16 202 osoby (w tym 5988 dzieci do 2. r.ż.). Od początku roku jest zatem 52 412 potwierdzonych zakażeń RSV, w tym 18 521 wśród dzieci do 2. r.ż. W całym 2024 r. zanotowano 41 631 zakażeń, w tym 19 080 u dzieci do lat 2.
Czterokrotnie bardziej zakaźny od grypy wirus RSV jest najczęstszą przyczyną infekcji dolnych dróg oddechowych u dzieci poniżej pierwszego roku życia. Przenosi się drogą kropelkową, atakuje drogi oddechowe. Choroba rozwija się od czterech do sześciu dni. Specjaliści podkreślają, że ponad 90 proc. dzieci będzie miało z nim kontakt przynajmniej raz do ukończenia drugiego roku życia.
Najbardziej narażeni na powikłania są właśnie najmłodsi oraz osoby po 65. roku życia. Dzieci chorują ciężko, ponieważ wirus może doprowadzić do zapalenia oskrzelików i groźnych duszności. W przypadku seniorów, choroba często kończy się hospitalizacją - według Instytutu, w Europie RSV jest każdego roku przyczyną ponad 270 tys. hospitalizacji osób po 60. roku życia. Z tej grupy ok. 20 tys. osób umiera w szpitalu.
Udostępnij artykuł: