Choroby zakaźne
Dr Paweł Grzesiowski: Ostrożnie z lekami o silnym działaniu przeciwzapalnym
Opublikowano:
iStock
We wczesnej fazie infekcji nie należy stosować zbyt dużych dawek niesteroidowych leków przeciwzapalnych, takich jak ibuprofen - mówi dr Paweł Grzesiowski. Może to pogorszyć przebieg zakażenia wywołanego koronawirusem, ale też innymi patogenami, szczególnie wirusowymi.
14 marca francuski minister zdrowia Olivier Veran zwrócił uwagę na fakt, że niektóre leki przeciwzapalne mogą być "czynnikiem nasilającym infekcję" w przypadku choroby Covid-19. W razie wystąpienia gorączki zalecił ograniczenie się jedynie do stosowania środków zawierających paracetamol. Rekomendacje francuskiego ministra potwierdza polski specjalista – dr n. med. Paweł Grzesiowski, wykładowca Szkoły Zdrowia Publicznego CMKP, prezes Fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń. I nie chodzi tylko o zakażenie wywołanego koronawirusem SARS-CoV-2.
W infekcjach wirusowych stosujmy leki NLPZ ostrożnie
„W przypadku infekcji wirusowych w ogóle stosowanie w nadmiarze niesteroidowych leków przeciwzapalnych nie jest rozsądne, gdyż blokujemy wtedy reakcję odpornościową (hamowanie produkcji cytokin czyli białek biorących udział w odpowiedzi immunologicznej – PAP), która ma zwalczyć wirusa, w tym szczególnie hamujemy wydzielanie interferonu. Dlatego nie należy lekami zwalczać gorączki poniżej 38 st. C, ponieważ w ten sposób hamujemy odpowiedź zapalną i reakcję immunologiczną” – wyjaśnia dr Paweł Grzesiowski.
Wiele osób - zamiast stosować jedynie przeciwgorączkowo paracetamol dla złagodzenia objawów i poprawy samopoczucia - często wybiera niesteroidowe leki przeciwzapalne, takie jak ibuprofen. Może to doprowadzić wręcz do przedłużenia infekcji, bo hamuje się wydzielanie interferonu.
Dr Paweł Grzesiowski przyznaje, że jeśli chodzi o niekorzystne działania używanych w nadmiarze niesteroidowych leków przeciwzapalnych w przypadku koronawirusa - wskazują na to jedynie obserwacje oraz wynikające z tego sugestie. Mówi o tym jedna z prac, której autorami są specjaliści z Chin. Podobne są też spostrzeżenia szpitali zakaźnych we Francji.
„Wciąż jednak nie mamy dowodu naukowego wynikającego z porównania grupy pacjentów, którzy stosowali np. ibuprofen z tymi, którzy go nie otrzymywali” - zastrzegł.
W prestiżowym piśmie „Lancet” zasugerowano – tłumaczył w wypowiedzi dla TVN24 kardiolog i internista dr Piotr Gryglas - że enzym konwertujący ułatwia wirusowi zagnieżdżenie się w komórkach docelowych.
„Niestety ibuprofen, niektóre leki przeciwcukrzycowe, niektóre leki na nadciśnienie tętnicze, mogą zwiększać ekspresję tego enzymu, który produkowany jest w komórkach nabłonka oddechowego lub pęcherzyków płucnych, ściany naczyń, nerkach i w wielu innych narządach” - wyjaśniał.
NLPZ wskazane w późniejszej fazie infekcji
Dr Paweł Grzesiowski uważa, że zastosowanie leków przeciwzapalnych może być przydatne, ale w późniejszej fazie choroby.
„Można rozważyć zastosowanie wspomagające leku, który blokuje odpowiedź zapalną w późniejszej fazie, gdy mamy już zapalenie płuc. Wciąż jednak brakuje nam potwierdzających to badań naukowych. A trzeba być ostrożnym, by nie uzyskać skutków odwrotnych od zamierzonych” - podkreśla.
Bezpiecznym lekiem do stosowania w początkowej fazie zakażenia jest paracetamol.
„Lek ten również należy do leków przeciwzapalnych, ale różni się tym, że ma wybiórcze działanie przeciwbólowe i przeciwgorączkowe, natomiast w minimalnym stopniu działa przeciwzapalnie. Dlatego paracetamol preferowany jest jako lek w infekcjach, bo nie opóźnia i nie osłabia odpowiedzi immunologicznej” – tłumaczy specjalista.
Gorączka jest głównie wytworem cytokin, w tym interferonu - zwraca uwagę dr Paweł Grzesiowski. Jeśli u gorączkującego pacjenta – dodaje - zastosujemy leki hamujące wydzielanie cytokin, to poprawi się samopoczucie, bo nie będzie gorączki i innych dolegliwości, ale wirus będzie mógł dłużej się namnażać.
***
"Rzeczywiście pojawiają się dywagacje co do roli fosfolipazy A2 – ważnej z punktu widzenia dalszego szlaku cyklooksygenazy i miejsc uchwytu NLPZ – a przyspieszeniem namnażania wirusa. Nadal nie ma jednak przesłanek, aby tak jednoznacznie potępiać niesteroidowe leki przeciwzapalne" - skomentował w wywiadzie z Pulsem Medycyny prof. Krzysztof Filipiak.
PRZECZYTAJ: Prof. Krzysztof J. Filipiak o chlorochinie i innych lekach potencjalnie skutecznych w leczeniu COVID-19
Udostępnij artykuł: