Lekarze w Prokocimiu do końca roku? OZZL: minister jest w błędzie, odejdą już w listopadzie

Jacek Wykowski/OZZL
opublikowano: 07-10-2021, 15:37

Większość lekarzy, którzy złożyli wypowiedzenia umów o pracę w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie - Prokocimiu, przestanie przychodzić do pracy już od listopada - twierdzi Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Zdaniem OZZL większość z 26 lekarzy szpitala dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu, którzy złożyli wypowiedzenia, przestanie pracować już w listopadzie.
Fot. iStock

Po poniedziałkowej konferencji prasowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy na temat trudnej sytuacji Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie Prokocimiu, minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział, że 26 lekarzy, którzy złożyli wypowiedzenia, popracuje do grudnia, bo ma trzymiesięczny okres wypowiedzenia.

– Obecnie nie mamy o czym rozmawiać. Wypowiedzenia nie są formą protestu czy strajku. Sprawa jest zamknięta - powiedział dr Łukasz Klasa, neurochirurg z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu, który zrezygnował z pracy w placówce.

OZZL: minister zdrowia jest w błędzie

Jak informuje OZZL, większość lekarzy, którzy złożyli wypowiedzenia, ma do wykorzystania zaległy urlop z bieżącego i ubiegłego roku, ponieważ ze względu na trudną sytuację epidemiczną i braki kadrowe w szpitalu nie mieli możliwości z nich skorzystać. - W niektórych przypadkach zaległości urlopowe wynoszą ponad 40 dni, co oznacza, że wielu lekarzy nie będzie w szpitalu już od początku listopada - mówi dr Agata Hałabuda z Oddziału Terenowego OZZL w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie - Prokocimiu, specjalista radiologii i diagnostyki obrazowej.

Jednocześnie ostrzega, że w przyszłym tygodniu wypowiedzenia złożą kolejni lekarze pracujący w placówce.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Szpital dziecięcy w Prokocimiu: wypowiedzeń będzie więcej, lekarze mówią o “krzyku rozpaczy”

Lekarze ze szpitala w Prokocimiu: “Nie możemy leczyć w takich warunkach”

- Na naszej konferencji prasowej jasno alarmowaliśmy, że sytuacja kadrowa w szpitalu jest tragiczna, a podejmowane od 2018 roku próby rozmów i apele lekarzy spotykają się z ignorancją i brakiem odzewu. Jednak Ministerstwo Zdrowia nadal bagatelizuje sytuację. Tymczasem już za kilka tygodni nie będzie miał kto leczyć małych pacjentów. Ubolewamy nad tym, ale nie możemy leczyć w takich warunkach. Leczenie ludzi wymaga świeżego umysłu, o który trudno po kolejnym w tygodniu dyżurze i łataniu dziur w grafiku - dodaje dr Łukasz Klasa.

30 września w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie - Prokocimiu wymówienia złożyło 26 lekarzy, co oznacza - zdaniem OZZL - paraliż kilku kluczowych oddziałów: oddziału nefrologii i nadciśnienia tętniczego/stacji dializ, oddziału pulmonologii, alergologii i dermatologii, oddziału pediatrii, reumatologii i chorób środowiskowych, a także poradni: alergologicznej, dermatologicznej i pulmonologicznej.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Grupowe wypowiedzenia w szpitalu w Prokocimiu. Niedzielski: to częsta metoda przy negocjacjach płacowych

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.