Lekarka głosiła, że pandemia to “ściema”. Odebrano jej prawo wykonywania zawodu

MJM, JW
opublikowano: 02-11-2022, 15:29

Naczelny Sąd Lekarski odebrał na rok prawo wykonywania zawodu lekarce Annie Furmaniuk. To kara za wpisy w mediach społecznościowych, w których twierdziła m.in., że „plandemia to ściema”. Zniechęcała również do szczepień, argumentując, że “system nie udźwignie waszych powikłań przez kolejne 30 lat”.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Naczelny Sąd Lekarski odebrał na rok prawo wykonywania zawodu dr Annie Furmaniuk.
Naczelny Sąd Lekarski odebrał na rok prawo wykonywania zawodu dr Annie Furmaniuk.
Fot. Pexels
  • Jak czytamy na profilu Polskiego Towarzystwa Mediów Medycznych, w czwartek (27 października) 2022 r. Naczelny Sąd Lekarski utrzymał karę dla Anny Furmaniuk, której na rok odebrał prawo wykonywania zawodu.
  • To konsekwencja m.in. tego, że lekarka na swoim profilu na Facebooku opublikowała opinię, iż “plandemia to ściema” oraz pisała: „Polacy nie szczepcie się, bo system nie udźwignie waszych powikłań przez kolejne 30 lat”.
  • Sąd Apelacyjny uzasadnił utrzymanie wyroku tym, że wierzy, iż lekarka przez rok zastanowi się nad swoim postępowaniem. Ta jednak - póki co - nie zamierza zmieniać poglądów i zaprzestać ich publicznego wyrażania.

Polskie Towarzystwo Mediów Medycznych poinformowało we wpisie na Facebooku, że Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej wnosił apelację o zabranie lekarce prawa wykonywania zawodu (PWZ) na okres 5 lat - ze względu na to, że publikuje w sieci treści niezgodne z EBM w bardzo dużej ilości oraz robi to w sposób ciągły. Z kolei jej obrońca wnosił apelację o uchylenie wyroku w całości.

Głosiła, że pandemia COVID-19 to “ściema”. Lekarce odebrano prawo wykonywania zawodu

Sama lekarka w sądzie tłumaczyła się, że “to, jak wykonuje pracę oraz to, co pisze w internecie, służy ratowaniu zdrowia i życia ludzi”, o czym mają dowodzić “setki komentarzy, w których internauci jej dziękują”.

Sąd Apelacyjny uzasadnił utrzymanie wyroku tym, że wierzy, iż lekarka przez rok zastanowi się nad swoim działaniem.

Jednak jeszcze tego samego dnia Furmaniuk razem z Justyną Sochą, byłą już prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP (zarząd złożył na nią zawiadomienie do prokuratury ws. rzekomego nierozliczenia się z pieniędzy zebranych podczas zbiórek; w sprawie prowadzone jest śledztwo), wystąpiła w internetowej telewizji wRealu24, gdzie mówiła, że “dalej będzie pisać co pisała”, bo to według niej prawda.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Polskie Towarzystwo Mediów Medycznych zaznacza, że lekarka zamierza też nadal „przyjmować pacjentów” - jako “homeopatka” oraz „terapeutka ustawień systemowych”. Jak informuje na swojej stronie Furmaniuk, koszt pierwszej tego typu wizyty to 800 zł.

– Przerażające jest, że lekarka proponuje ludziom metody, co do których wiemy, że nie działają (homeopatia) albo wręcz szkodzą (tzw. ustawienia rodzinne Hellingera). Przeraża też to, że prosto z sądu idzie do internetowej telewizji i mówi wprost: nadal będę tak pisać i mówić - komentuje dla “Pulsu Medycyny” psychiatrka i psychoterapeutka Maja Herman, prezeska Polskiego Towarzystwa Mediów Medycznych.

Dodaje, że wystarczy prześledzić “działalność” Furmaniuk w internecie, by zorientować się, że głoszenie teorii niezgodnych z wiedzą medyczną nie jest w jej przypadku jednorazowe. - Ona regularnie od wielu lat rozmija się z EBM - mówi Maja Herman.

– PTMM chce wejść we współpracę z organami izb lekarskich, by pomóc im w kwestii wychwytywania takich wpisów, oceny ich szkodliwości. Myślimy o stworzeniu wytycznych i szkoleń dla rzeczników odpowiedzialności zawodowej i sądów lekarskich, by lepiej rozumieli dynamikę social mediów i znali charakterystykę ludzi publikujących antynaukowe treści. Odpowiednia edukacja czy ostrzeżenia, ale też kary mogą spowodować, że przestaną to robić - tłumaczy Herman.

Polskie Towarzystwo Mediów Medycznych: będziemy dyscyplinować tych, którzy działają na szkodę zdrowia publicznego

"Będziemy organizować zrzutki na prawników. I nie będziemy się bały. Nikogo i niczego. Dość terroru szafiarek, blogerek, modelek i dziwnocelebrytek. Jeśli nie dało się grzecznie, będziemy się procesować" - pisała już na początku 2022 roku Maja Herman.

Zapowiadała wówczas, że wraz z wiceprezeską PTMM - adwokatką i ekspertką w zakresie prawa medycznego, Karoliną Podsiadły-Gęsikowską, chce dyscyplinować tych, którzy szerząc nieprawdziwe informacje działają na szkodę zdrowia publicznego.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Koniec bezkarności piewców pseudomedycyny? „Będziemy się procesować"

Sąd skazał Jerzego Z. za znieważenie i zniesławienie lekarzy

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.