Praca i kariera
Czy „podwyżka Szumowskiego” utrudni dostęp do psychiatrów i neonatologów?
Opublikowano:
iStock
Napływają do nas sygnały od psychiatrów i neonatologów, którzy chcąc spełnić określone ustawą warunki i otrzymać obiecaną przez Łukasza Szumowskiego podwyżkę, rezygnują z dyżurowania w kilku placówkach lub poradniach zdrowia psychicznego, co może doprowadzić do braku wystarczającej obsady lekarskiej w wielu podmiotach – wskazuje Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy.
Wszyscy lekarze ze specjalizacją, niezależne od jej stopnia, mogą liczyć na podwyżkę wynagrodzenia do kwoty 6750 zł, jeśli są zatrudnieni szpitalach i w placówkach udzielających świadczeń zdrowotnych w warunkach całodziennych mających zawarty kontrakt z NFZ. Muszą jednak do 7 września 2018 r. złożyć u dyrekcji placówek pisemne oświadczenie o nieudzielaniu odpłatnie tzw. tożsamych świadczeń u innych świadczeniodawców. Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy alarmuje, że nowe przepisy stawiają lekarzy z dziedzin medycyny, gdzie deficyt specjalistów jest największy przed niezwykle trudnym wyborem – zrezygnować z podwyżki i nadal być zatrudnionym w kilku miejscach czy pracować wyłącznie w jednym szpitalu, ale tym samym skazać niektóre placówki na brak możliwości obsadzenia dyżurów oraz pacjentów na ograniczony dostęp do świadczeń.
Udostępnij artykuł: