Jaka jest bezpieczna dolna granica stężenia cholesterolu LDL

Oprac. Iwona Kazimierska
opublikowano: 12-07-2018, 10:11

Z badań wynika, że nawet bardzo niskie stężenie cholesterolu LDL (poniżej 50 mg/dl) zmniejsza ryzyko incydentów sercowo-naczyniowych i nie wpływa na wzrost częstości powikłań.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Na pytanie odpowiada dr n. med. Marcin Barylski, Klinika Chorób Wewnętrznych i Rehabilitacji Kardiologicznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Wojskowej Akademii Medycznej – Centralnego Szpitala Weteranów w Łodzi.
Nie ma dolnej granicy, poniżej której redukcja stężenia cholesterolu LDL przestaje być bezpieczna.
Zobacz więcej

Nie ma dolnej granicy, poniżej której redukcja stężenia cholesterolu LDL przestaje być bezpieczna. iStock

Jak wykazują wszystkie dotychczasowe analizy, ryzyko niekorzystnych incydentów sercowo-naczyniowych obniża się w sposób liniowy wraz ze spadkiem stężenia cholesterolu LDL, a ponadto nie ma dolnej granicy, poniżej której redukcja stężenia tej frakcji przestaje być bezpieczna. Nadal obowiązuje więc zasada: „im niżej, tym lepiej”. Im niższe stężenie cholesterolu LDL, tym mniejsze ryzyko sercowo-naczyniowe.

Potwierdzeniem tej tezy są chociażby wyniki badania IMPROVE-IT, w którym terapia ezetimibem i simwastatyną pozwoliła osiągnąć istotnie niższe średnie stężenie cholesterolu LDL (ok. 55 mg/dl) oraz istotnie większą redukcję częstości złożonego punktu końcowego [zgon z przyczyn sercowo-naczyniowych, zawał serca, niestabilna dławica piersiowa wymagająca hospitalizacji, ponowna rewaskularyzacja (≥ 30 dni od dnia randomizacji) lub udar mózgu niezakończony zgonem] w porównaniu z monoterapią simwastatyną (stężenie cholesterolu LDL około 70 mg/dl).

W metaanalizie Boekholdta i wsp., gdzie analizie poddano 8 randomizowanych badań, porównywano częstość występowania incydentów sercowo-naczyniowych w grupach chorych osiągających następujące stężenia cholesterolu LDL: poniżej 175 mg/dl, 75-100 mg/dl, 50-75 mg/dl oraz poniżej 50 mg/dl. Osiąganie bardzo niskiego stężenia cholesterolu LDL, tj. mniej niż 50 mg/dl, wiązało się z największą redukcją częstości występowania incydentów sercowo-naczyniowych.

Jeśli chodzi o ryzyko wystąpienia powikłań będących efektem niskiego stężenia cholesterolu LDL, to warto podkreślić, że w ostatnich badaniach służących ocenie rezultatów intensywnej terapii hipolipemizującej, dowiedziono, że nawet bardzo niskiemu stężeniu cholesterolu LDL (poniżej 20 i 10 mg/dl) przez ponad 2 lata nie towarzyszył istotny wzrost częstości powikłań w porównaniu z pacjentami ze stężeniem cholesterolu LDL 100 i więcej mg/dl. Jak się wydaje, nie niskie wartości cholesterolu LDL, ale osobnicza reakcja na statynę jest przyczyną powikłań, dlatego w przypadku dobrej tolerancji leków intensywne leczenie hipolipemizujące jest jak najbardziej uzasadnione.

W amerykańskich wytycznych dotyczących leczenia hipolipemizującego z 2013 r. rekomenduje się zmniejszenie dawki statyny, ale nie odstawienie leku, jeżeli stężenie cholesterolu LDL w dwóch kolejnych badaniach laboratoryjnych wynosi poniżej 40 mg/dl.

Pamiętajmy także, że w nowoczesnej terapii hipolipemizującej powinniśmy praktycznie ograniczyć się jedynie do dwóch silnych, a zarazem bezpiecznych statyn – atorwastatyny i rosuwastatyny – stosując je w odpowiednio dużych dawkach, tak aby osiągnąć cel terapeutyczny.

Artykuł powstał we współpracy z firmą Sandoz. KARD/066/06-2018

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Oprac. Iwona Kazimierska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.