Grzesiowski: ceną za naszą swobodę będzie kolejne 50 tys. zgonów. Rząd na to przyzwala

  • Jacek Wykowski
opublikowano: 03-11-2021, 14:16

Gdyby ludzie potykali się o zwłoki na ulicy, gdyby umierały setki dzieci, walka z pandemią byłaby skuteczniejsza. Ponieważ umiera jeden procent, głównie osób starszych i schorowanych, w imię wygody rząd i społeczeństwo na to przyzwalają - ocenia dr Paweł Grzesiowski.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Gdyby 60- czy 70-latek usłyszał, że szczepienie jest obowiązkowe, zaszczepiłby się - twierdzi dr Paweł Grzesiowski.
Fot. iStock

- Grupa osób, która umiera z powodu COVID-19, nie ma wsparcia społecznego, wsparcia ze strony władz. De facto poświęca się te osoby, mówiąc: nie będzie ograniczeń, nie będziemy zmuszać do szczepień, noszenia maseczek. Bo ludzie nie lubią ograniczeń. Społeczeństwo zaczyna tolerować tę sytuację, przyzwalać na to, że jakaś jego część umrze, a reszta będzie żyć swobodnie, nie zaszczepi się, lżej przechoruje koronawirusa, życie będzie się toczyć dalej. Od początku pandemii zmarło 150 tysięcy ludzi, kolejne 50 tysięcy zgonów spodziewamy się po czwartej fali - mówił w środę (3 listopada) podczas konferencji w NIL dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19, który podsumował obecną sytuację pandemiczną w Polsce.

Grzesiowski za obowiązkiem szczepień dla osób 50+

Podczas konferencji portal pulsmedycyny.pl zapytał dr-a Grzesiowskiego, skąd - jego zdaniem - bierze się niechęć Polaków do szczepień, noszenia maseczek, przestrzegania innych obostrzeń i co powinien zrobić rząd w takiej sytuacji.

- Dlaczego ludzie się w Polsce nie szczepią? To jeden z najtrudniejszych obszarów. Na grupę osób nieszczepiących się składa się wiele podgrup. W niej są i antyszczepionkowcy, i osoby sceptyczne wobec obecnej władzy, i te o „anarchistycznym” podejściu do życia, ale też osoby po prostu niezdecydowane, podatne na wpływy innych, na dezinformację - tłumaczył.

Zdaniem Grzesiowskiego nie da się wymyślić jednej recepty na zwiększenie liczby osób zaszczepionych, jednak - jak wskazał - po to państwo ma zapisany w konstytucji obowiązek walki z chorobami epidemicznymi, by móc stosować także określone rozwiązania prawne.

- W pierwszej kolejności powinien zostać wprowadzony obowiązek szczepień w odniesieniu do zawodów publicznych - w rozumieniu licznych interakcji międzyludzkich. Obowiązkiem szczepień powinniśmy objąć również osoby 50+, bo to one najczęściej umierają - powiedział ekspert.

- Gdyby 60- czy 70-latek usłyszał, że szczepienie jest obowiązkowe, zaszczepiłby się. Wiele osób, które nie mają własnego zdania, są podatne na dezinformację, często serwowaną w różnych mediach. Nie muszą, więc się nie szczepią - stwierdził Grzesiowski.

Program szczepień: kuleje komunikacja ze społeczeństwem?

Ekspert ocenił, że rządowy program szczepień to „porażka komunikacji ze społeczeństwem”. - Wiele osób nie wie, po co są szczepienia, jaka jest ich rola, co dają. Obecnie program nie ma żadnego kierunku rozwoju i poza plakatami wiszącymi w miastach nic się w zakresie szczepień nie dzieje - stwierdził.

- Nie docieramy do tych, którzy nie przyjęli szczepionki z powodu wykluczenia komunikacyjnego, elektronicznego. Wciąż zdarza mi się szczepić osoby, które - wydaje się - jakby przed chwilą wylądowały na ziemi. Mówią: nie szczepiłem się, bo były ważniejsze sprawy. Dotarcie do takich osób mogłoby zwiększyć odsetek szczepień o jakieś 10, 15 procent - ocenił dr Grzesiowski.

Przypomniał, że szczepimy się przede wszystkim po to, żeby nie umierać i nie trafiać pod respirator. - Mieliśmy nadzieję, że szczepienie będzie również przerywało transmisję zakażenia, ale nie robi tego, ponieważ mamy wariant Delta. Tak szybko się rozmnaża na naszych błonach śluzowych, że mimo przeciwciał we krwi, które są zdolne zabić wirusa, przez krótki czas jest on w naszym organizmie. Jednak nie jest to dowód na słabość szczepień, ale na moc wirusa. Nie powiedział on jeszcze ostatniego słowa - mówił Grzesiowski.

Maseczki jako obowiązek ustawowy i regulacje dla niezaszczepionych

Grzesiowski przypomniał, że w Polsce de facto wciąż nie mamy prawa, które pozwala wymagać nałożenia maski w zamkniętym pomieszczeniu, mimo że jest to zapisane w rozporządzeniu. - Sądy, jak wiemy, powołują się na to, że stosowania środków ochronnych nie ma w ustawie. To problem, który może być bardzo poważny w kontekście konkretnych środowisk. Bo jeśli wymagam od kogoś, by w sklepie założył maseczkę - czy on może czy nie może uchylić się od tego obowiązku? Co w takiej sytuacji zrobić? - zastanawiał się ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19.

Grzesiowski ocenił, że w obliczu coraz większej liczby zakażeń rząd powinien przede wszystkim dążyć do zmniejszenia liczby osób w zamkniętych pomieszczeniach i zmniejszenia mobilności Polaków. Sprecyzował, że należy ograniczyć liczbę osób w pojazdach komunikacji miejskiej, podczas imprez masowych, uroczystości rodzinnych, ograniczyć naukę stacjonarną w szkołach.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Flisiak o obostrzeniach. “Teraz to musztarda po obiedzie”

- Nie chodzi o zamykanie wszystkiego i lockdown. Już wiemy, że lockdowny ogólnokrajowe są działaniem nadmiernym. Powinniśmy działać przede wszystkim lokalnie, w sposób celowany. Przerwanie nauki np. na dwa tygodnie może spowodować uspokojenie sytuacji w danym regionie. Na Lubelszczyźnie i Podlasiu szkoły powinny być zamykane od co najmniej miesiąca - wskazywał.

Podkreślił, że „nie ma wątpliwości, iż osoba niezaszczepiona - oprócz tego, że naraża samą siebie - jest bardziej niebezpieczna dla otoczenia, przenosząc wirusa dłużej i bardziej intensywnie”. - Te osoby powinny unikać kontaktu z innymi ludźmi - podsumował. Dodał, że wobec niezaszczepionych rząd powinien wprowadzić szereg bardziej szczegółowych regulacji.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Koronawirus w Polsce: czeka nas jeszcze miesiąc wzrostów? Kraska: decyzje o obostrzeniach niebawem

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.