Fala infekcji wirusem RSV w USA. Lekarze: to nietypowe zjawisko

EG/PAP
opublikowano: 03-08-2021, 09:56

USA ma problem nie tylko z rosnącą liczbą przypadków zakażeń nowym wariantem SARS-CoV-2 Delta, ale również z falą infekcji wywołanych wirusem RSV. To nietypowe zjawisko, ponieważ wirus atakował w przeszłości głównie jesienią i zimą.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Wirus syncytialny układu oddechowego (RSV, ang. Respiratory Syncytial Virus) jest powszechnie występującym wirusem układu oddechowego, który zwykle powoduje łagodne objawy przypominające przeziębienie. Większość zakażonych osób zdrowieje w ciągu tygodnia lub dwóch, ale RSV może być groźny dla niemowląt, osób z obniżoną odpornością i osób starszych.

Jak informuje New York Times, w niektórych regionach USA liczby infekcji wirusem RSV - jednym z najbardziej rozpowszechnionych patogenów i główną przyczyną hospitalizacji małych dzieci - sięgają poziomów obserwowanych dotąd głównie zimą.

W niektórych regionach USA liczby infekcji wirusem RSV sięgają poziomów obserwowanych dotąd głównie zimą.
iStock

SARS-CoV-2 i RSV - podwójne uderzenie

Wiele z tych regionów, to jednocześnie miejsca zmagające się z największymi falami zakażeń koronawirusem, co sprawia trudności dla miejscowych szpitali.

"Po wielu miesiącach z zerem lub kilkoma pediatrycznymi przypadkami covidowymi, teraz widzimy niemowlęta, dzieci i nastolatków powracających do szpitali, coraz więcej każdego dnia. Stoimy u progu ogromnej fali COVID-19, a mamy do tego liczbę pacjentów z RSV na poziomie zimowym" - napisała na Twitterze pediatra ze szpitala dziecięcego w Houston w Teksasie dr Heather Haq.

Jak wskazują dane Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), liczba zakażeń RSV w wielu miejscach kraju rosła od czerwca, a w lipcu osiągnęła swój dotychczasowy szczyt.

– Mierzysz się z pandemią przez ostatnie 18 miesięcy, a potem przez kolejne kilka miesięcy z RSV. Jedna rzecz za drugą sprawia że, nasze zespoły są bardzo zapracowane - powiedział szef szpitala w Baton Rouge w Luizjanie dr Trey Dunbar, cytowany przez "NYT". Stan ten jest obecnie jednym z największych ognisk COVID-19, a w szpitalach zaczynają kończyć się wolne łóżka. Podobna sytuacja jest też w Oklahomie.

Wariant Delta - więcej hospitalizacji wśród dzieci

Jak powiedziała 2 sierpnia na antenie CNN dr Uzma Hasan ze szpitala dziecięcego Newark Beth w New Jersey, podczas obecnej fali COVID-19, związanej z rozprzestrzenianiem się wariantu Delta, dzieci są bardziej narażone na poważne objawy choroby niż w przypadku wcześniejszych fal i stanowią obecnie 14 proc. pacjentów z COVID-19.

– Wariant Delta powoduje 2-3 razy więcej hospitalizacji wśród dzieci niż sezonowa grypa, więc to powinno dać nam obraz tego, jak groźny może być COVID-19 - powiedziała lekarka. Dodała jednak, że zagrożenie to nie powinno być powodem odkładania powrotu do szkół w normalnym trybie nauczania. Oceniła, że szkody dla rozwoju i edukacji dzieci są zbyt duże.

Część szkół w USA już od początku sierpnia wznowiła nauczanie. W większości rok szkolny zacznie się w drugiej połowie miesiąca.

PRZECZYTAJ TAKŻE: COVID-19: u seniorów dominują zupełnie inne wczesne objawy

Zespół PAN: trzeba pilnie rozważyć wprowadzenie obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19 dla wybranych grup

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.