Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Choroby zakaźne

EMA: wirus SARS-CoV-2 utrzymuje szybkie tempo ewolucji

Opublikowano:

Ryzyko ciężkiego przejścia COVID-19 gwałtownie wzrasta wśród osób powyżej 60 roku życia. Fot. iStock

Średnio 29 proc. osób, będących w grupie wysokiego ryzyka zakażenia, przyjęło dodatkowe dawki szczepionki przeciwko COVID-19. Liczba ta jest według EMA "rozczarowująca".

Czytaj więcej o:

Koronawirus SARS-CoV-2Choroby zakaźne

EG/PAP


  • Nie zauważamy szczególnego wzrostu przypadków zakażeń COVID-19 w Unii Europejskiej dzięki temu, że wiele osób zostało zaszczepionych bądź miało już COVID-19, jednak może się to nagle zmienić wraz z wkroczeniem w zimowe miesiące - poinformowała w Europejska Agencja Leków (EMA) na briefingu prasowym.

  • Badania wykazały, że nowo dostosowane szczepionki lepiej chronią przed nowymi subwariantami wirusa SARS-CoV-2.

EMA podała, że średnio 29 proc. osób, będących w grupie ryzyka ciężkiego przebiegu zakażenia koronawirusem, przyjęło dodatkowe dawki szczepionki. Liczba ta jest według agencji "rozczarowująca". Na briefingu przypomniano, że ryzyko ciężkiego przejścia COVID-19 gwałtownie wzrasta wśród osób powyżej 60. roku życia.

EMA podkreśliła również, że wirus "utrzymuje szybkie tempo ewolucji", a wstępne badania wykazały, że nowo dostosowane szczepionki lepiej zwalczają nowe subwarianty COVID-19 w porównaniu z pierwotnymi szczepionkami. Tym samym, ponowne szczepienie zwiększa ochronę - przekazał unijny organ.

Szczepionki przeciwko SARS-CoV-2 a powikłania ginekologiczne: EMA rozwiewa wątpliwości

Agencja odniosła się także do zgłoszonych przypadków silnego krwawienia miesiączkowego po przyjęciu szczepionek mRNA przeciw COVID-19: "nasz komitet ds. bezpieczeństwa stwierdził, że większość przypadków okazała się przejściowa i łagodna. Nie ma dowodów na to, że zaburzenia miesiączkowania, jakich doświadczają niektóre osoby, mają wpływ na płodność".

Temat związku pomiędzy COVID-19 a ewentualnymi zaburzeniami płodności podjęli też polscy naukowcy.

Dr hab. n. med. Marcin Bobiński z I Kliniki Ginekologii Onkologicznej i Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie oraz Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie, przyznał, że bezpośrednią przyczyną zajęcia się tematem wpływu COVID-19 na płodność kobiet było zakażenie koronawirusem u jego młodszej siostry.

Jak zauważył, na początku pandemii wszyscy skupiliśmy się przede wszystkim na objawach oddechowych podczas przebiegu COVID-19 czy na zaburzeniach węchu i smaku.

– Z czasem COVID-19 dotykał coraz większą liczbę osób, zaczęto mówić o pocovidowych zmianach w płucach czy “mgle covidowej”. Dopiero z czasem – jako lekarze – zaczęliśmy sobie zadawać pytanie, jaki jest wpływ tego wszystkiego na funkcje narządów płciowych, szczególnie jajników” – wyjaśnił dr hab. Marcin Bobiński.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT: Wpływ COVID-19 na płodność kobiet. Lubelscy naukowcy prowadzą badania

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Szczepienia przeciw COVID-19 w sezonie 2026/2027 - są już rekomendacje ekspertów

Profilaktyka

Są już zaktualizowane rekomendacje dot. szczepień przeciw COVID-19 w sezonie 2026/2027. Szczepienie zalecane jest m.in. wszystkim osobom od 60. roku życia, w tym szczególnie...