Eksperci: w 2021 r. będzie o 40 proc. więcej rozpoznań nowotworów niż w roku 2020

Beata Kołodziej/PAP/MJM
opublikowano: 26-05-2021, 15:00

Pojawia się nieprawdopodobnie duża fala nowych rozpoznań nowotworów, a personel medyczny jest na granicy – zaalarmowali onkolodzy ze Szpitala Uniwersyteckiego (SU) w Krakowie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

„Mamy krytyczną sytuację. Jesteśmy w sytuacji, w której nigdy nie byliśmy i nie wydawało się nawet, że możemy się znaleźć. Ta konferencja jest krzykiem, uświadamiającym i wołaniem o pomoc, bo jesteśmy na krawędzi. Wielu innym ośrodkom jest równie ciężko” – powiedział kierownik Oddziału Klinicznego Onkologii prof. dr hab. n. med. Piotr Wysocki na konferencji prasowej, która odbyła się 20 maja 2021 r.

Lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie przewidują, że w 2021 r. będzie o 40 proc. więcej diagnoz nowotworów niż w roku ubiegłym.
iStock

Eksperci: w 2021 r. będzie o 40 proc. więcej rozpoznań nowotworów niż w roku 2020

Jak poinformował, w 2020 r. roku rozpoznano 20 proc. mniej nowotworów, ale nie dlatego, że ich nie było, a dlatego, że nie były diagnozowane.

„Teraz pojawia się nieprawdopodobnie duża fala nowych rozpoznań” – zaalarmował.

Lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie zakładają, że w 2021 r. będzie o 40 proc. więcej diagnoz nowotworów niż w roku 2020. „Przewidujemy nałożenie się dwóch roczników pacjentów – z ubiegłego i z tego roku” – powiedział prof. Wysocki.

Wzrost przypadków nowotworów w zaawansowanym stadium zaawansowania

Jak podkreślił, pacjenci „przeoczeni” rok temu pojawią się w tym roku z „większym” nowotworem, wymagającym skomplikowanego, wieloetapowego leczenia.

„Cały system przez lata był na granicy wydolności. Pandemia spowodowała, że to się w tej chwili poskłada jak domek z kart” – powiedział prof. Wysocki.

W ostatnich tygodniach liczba nowych chorych w SU konsultowanych do natychmiastowego wdrożenia chemioterapii przed operacją - ponieważ z powodu wielkości nowotworu operacja nie może być szybko przeprowadzona - wzrosła trzy-, czterokrotnie.

„To niewyobrażalne. To tak jakbyśmy mogli co dwa, trzy tygodnie obłożyć oddział tylko nowymi pacjentami” – powiedział onkolog i dodał: „Nie jesteśmy w stanie teraz tego opanować”.

„Od wielu lat obserwujemy wzrost zachorowalności na nowotwory. Teraz nowotwory są bardziej zaawansowane niż przed pandemią” – podkreśliła pracująca w szpitalu dr n. med. Joanna Streb, pełniąca też funkcję konsultanta wojewódzkiego w zakresie onkologii.

Prof. Piotr Wysocki o dramatycznej sytuacja SU w Krakowie: “Pacjenci błagają o pomoc”

Jak zaznaczył prof. Wysocki, w czasie pandemii szpital nie odsyłał chorych do domu i był jednym z nielicznych w kraju umożliwiających kontynuację leczenia tym, którym ośrodki lokalne wstrzymały terapię, ponieważ przekształciły się w szpitale jednoimienne albo z powodu barku kadry. SU mógł przyjmować pacjentów dzięki udostępnieniu pomieszczeń w rejonie ul. Kopernika, na terenie dawnej siedziby szpitala.

„Mimo że zgodnie z zaleceniami zmniejszaliśmy liczby porad, przechodziliśmy na teleporady, wydłużaliśmy odstępy pomiędzy kolejnymi kursami chemioterapii, to w zeszłym roku mieliśmy podobną liczbę pacjentów (…). Ci, którym zmniejszyliśmy liczbę porad, zostali zastąpieni tymi, którzy błagali o pomoc” – powiedział kierownik Oddziału Klinicznego Onkologii.

Jak poinformował, oddział otrzymuje telefony i maile, „które trudno czytać”, w których ludzie błagają o pomoc, piszą, że nie ma ich kto leczyć. Z płaczem pomocy szukają m.in. matki małych dzieci, osoby młode – 20- i 30-kilkuletnie.

„Wśród ostatnich pacjentek szpitala była ponad 20-letnia kobieta w ciąży z zaawansowanym rakiem – ponieważ w ostatnich miesiącach nikt nie przyjrzał się jej objawom” – opisywał onkolog. Są osoby, które tak długo będą czekać przed sekretariatem w szpitalu, aż nie usłyszą, że się im pomoże.

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

W ocenie prof. Wysockiego dramatyczna sytuacja w SU jest poniekąd „konsekwencją sukcesu” tej placówki. Jak wyjaśnił, w szpitalu tym lekarze nie boją się stosować kombinacji leków onkologicznych, autorskich schematów leczenia, czego nie ma w większości ośrodków. Krakowski SU przyjmuje pacjentów nie tylko z Małopolski i Polski, ale i z zagranicy – przed pandemią na chemioterapię przyjeżdżały tu pojedyncze osoby m.in. z Wielkiej Brytanii i USA.

Nowotwory w dobie COVID-19: apteki nie są w stanie przygotować więcej lekarstw

Nie radzi sobie także apteka szpitalna w nowym, rozbudowanym budynku. Farmaceuci dzwonią do szpitala, że nie są w stanie przygotować więcej lekarstw – np. o ile rok temu mogli przygotować 80-90 leków do podania dożylnego dziennie, to teraz jest zapotrzebowanie na 120-130.

„Nie ma farmaceutów, miejsca do przygotowania leków. Nie ma pielęgniarek, które by to podawały” – wyliczał profesor dodając, że w ostatnim czasie ze szpitala odeszło wiele pielęgniarek w wieku emerytalnym, ponieważ były „dramatycznie obciążone taką ilością chorych”.

Problemem jest brak lekarzy onkologów

Dr n. med. Joanna Streb szczególną uwagę zwróciła na brak młodych onkologów.

„Mimo zwiększenia puli dla młodych rezydentów – od dwóch lat na ponad 20 miejsc zgłosiło się tylko trzech chętnych” – zaalarmowała i dodała, że czasami onkolodzy są zmuszeni skierować chorego na kontrolę do lekarza rodzinnego.

„Brakuje kadry. Nasza wydolność jest na granicy” – powiedziała.

Szpital Uniwersytecki w Krakowie ma najwięcej lekarzy w Małopolsce, ale mimo to w klinice onkologii w 2021 r. na jednego lekarza przypada 4,2 tys. pacjentów. W 2016 r. było 2,6 tys. pacjentów na jednego lekarza.

Dyrektor SU Marcin Jędrychowski zwrócił się z prośbą o wyrozumiałość do pacjentów, którzy czują, że nie poświęcono im wystarczająco dużo czasu.

„To nie dlatego, że ktoś pił kawę, że jest zła organizacja, ale dlatego, że jesteśmy na granicy, a inne ośrodki mogłyby robić więcej, ale nie robią” – powiedział.

Dyrektor SU w Krakowie: za zapowiadanym lepszym finansowaniem służby zdrowia powinna też iść koordynacja służby zdrowia

Marcin Jędrychowski zaapelował do rządu i wszystkich, którzy mają wpływ na służbę zdrowia, o to, aby za zapowiadanym lepszym finansowaniem służby zdrowia szła też jej koordynacja.

„Skończmy z tym, że zdrowie jest towarem” – powiedział dyrektor wskazując, że szpitalom każe się konkurować o procedury, które są najlepiej opłacalne.

„Ja jako dyrektor nie akceptuję sytuacji, że żyję w kraju, w którym bardziej opłacalne jest obciąć pacjentowi nogę niż podjąć się bardzo skomplikowanego leczenia przez angiologów, specjalistów chorób metabolicznych po to, żeby tę nogę uratować. My rezygnujemy z podjęcia leczenia, “bo jest taka procedura”, bo leczenie jest procedurą mniej opłacalną niż amputacja nogi” – powiedział Jędrychowski.

Rocznie do SU w Krakowie trafia prawie 30 tys. pacjentów z rakiem, udzielanych jest prawie 100 tys. porad.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.