Eksperci: spada udział krajowych leków w polskim rynku

MS/PAP
opublikowano: 10-09-2021, 13:43

Pandemia udowodniła, że bezpieczeństwo lekowe może zagwarantować tylko produkcja w kraju podstawowych leków. Polska powinna wyciągnąć z tego wnioski i postawić na zwiększenie krajowej produkcja leków - podkreślają eksperci.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

- Nie musiała wybuchnąć kolejna wojna, aby przekonać się jak ważne jest bezpieczeństwo lekowe. Wystarczyło niekontrolowane rozprzestrzenienie się wirusa, by w ciągu kilku miesięcy przemysł farmaceutyczny wielu krajów został sparaliżowany, a międzynarodowy handel i transport przestał funkcjonować - mówił Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków podczas debaty „Ile kosztuje nasze bezpieczeństwo zdrowotne?” w trakcie Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Krzysztof Kopeć, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego
FOT. Archiwum

Pandemia pokazała, gdzie tkwi problem

Krzysztof Kopeć zwrócił uwagę, że wcześniej dostęp do leków wydawał się tak oczywisty, jak to, że woda leci z kranu. Jednak, zgodnie z informacjami zawartymi w Raporcie Parlamentu Europejskiego z 2020 r., w latach 2000 - 2018 liczba brakujących leków wzrosła w UE 20-krotnie. Brakowało leków przeciwnowotworowych, antybiotyków, szczepionek, środków znieczulających, leków na nadciśnienie, serce, choroby i zaburzenia układu nerwowego.

Kryzys zdrowotny związany z COVID-19 uwypuklił rosnące uzależnienie Europy od Chin i Indii. 40 proc. leków sprzedawanych w UE pochodzi z Azji, a 80 proc. aktywnych składników farmaceutycznych jest produkowanych w Chinach i Indiach. Pandemia udowodniła, że bezpieczeństwo lekowe może zagwarantować tylko produkcja w kraju podstawowych leków.

Polska ze względu na to, że posiada przemysł farmaceutyczny nie doświadczyła w ubiegłym roku tego, co Słowacja, Czechy czy Portugalia, które borykały się z ogromnym problemem niedoborów na rynku i musiały sprowadzać leki z zagranicy z wieloma utrudnieniami.

Dlaczego spada udział krajowych leków w naszym rynku?

Krzysztof Kopeć przypomniał, że już kilka lat temu premier Mateusz Morawiecki mówił o konieczności zwiększenia produkcji leków w Polsce: Polacy powinni leczyć się przede wszystkim krajowymi lekami, jak Niemcy niemieckimi, a Francuzi francuskimi. Niestety, udział krajowych leków w polskim rynku spada. Jeszcze do niedawana co drugi kupowany w polskiej aptece lek był wytwarzany przez krajowych producentów, obecnie co trzeci. Krajowe leki wypiera z polskiego rynku tańsza azjatycka konkurencja. W efekcie wydajemy mniej, ale produkcja w Polsce nie rośnie i przez to spada poziom naszego bezpieczeństwa lekowego.

- Od momentu wejścia w życie ustawy refundacyjnej resort zdrowia obniżył ceny krajowych leków o 26%. W tym czasie koszty ich wytwarzania wzrosły wielokrotnie, a te związane z ochroną środowiska nawet o 140%. Trudno w takiej sytuacji podejmować przedsiębiorcom decyzje o zwiększaniu produkcji - mówił Krzysztof Kopeć.

Trzeba postawić na zwiększenie produkcji krajowej

- Zarówno firmy państwowe, jak i prywatne, polskie i zagraniczne, które zdecydowały się u nas zainwestować, tworzą swoisty ekosystem, który buduje bezpieczeństwo lekowe. Dają też miejsca pracy, rozwijają polską gospodarkę i naukę - podkreśliła Katarzyna Dubno, dyrektor ds. relacji zewnętrznych i ekonomiki zdrowia polskiej firmy Adamed.

- Pandemia pokazała, ze krajowi producenci zasłużyli na miano partnerów polskiego rządu w zapewnieniu bezpieczeństwa lekowego. Potrzebujemy stabilności działalności i otoczenia gospodarczego, które powinno sprzyjać inwestycjom. Trudno prowadzić tak kosztochłonny biznes w sytuacji rosnących kosztów i erodujących cen, kiedy jednocześnie oczekuje się od nas co trzy lata kolejnych obniżek cen - przekonuje specjalistka.

Jak dodaje, ta branża działa na bardzo konkurencyjnym rynku. Firmy muszą nieustanie inwestować w rozwój i wprowadzać innowacje.

- Konieczne jest więc utrzymanie stałego dialogu z resortem zdrowia, co bardzo cenimy, aby wspólnie ustalać priorytety, wypracowywać rozwiązania i działania w duchu wzajemnego zrozumienia, bo produkcja leków w Polsce nie jest i nie będzie tańsza niż w Azji. To jest koszt bezpieczeństwa lekowego. Z Ministerstwem Zdrowia mamy wspólny cel - zdrowie pacjentów i zapewnienie dostępności leków. A razem możemy naprawdę więcej - dodała.

W Polsce można produkować więcej

Krajowi producenci leków apelowali podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu do resortu zdrowia o stabilną politykę cenową. Zwłaszcza, że średnia ważona cena opakowania krajowego leku wynosi 15 zł, a średnia dopłata pacjenta około 9 zł. Przekonywali, że niezmuszanie do kolejnych obniżek nie generuje dodatkowych wydatków NFZ, a pozwoli zwiększyć produkcje farmaceutyczną w kraju.

Krzysztof Kopeć podkreślał, że utrzymanie dotychczasowych cen leków zapewni stabilne warunki działalności gospodarczej krajowym firmom i dzięki temu będziemy mogli przywrócić w Polsce produkcję leków onkologicznych, wytwarzać najbardziej potrzebne szczepionki, rozwijać sektor leków biologicznych i technologię mRNA oraz zwiększać produkcję leków podstawowych i substancji do ich wytwarzania. A to zapewni Polakom bezpieczeństwo, nawet w czasie kryzysów pandemicznych.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Kopeć: spada udział polskich leków wśród refundowanych w kraju farmaceutyków

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.