Eksperci: nie przymusem, a informacją należy przekonywać do szczepień

opublikowano: 09-06-2022, 14:40

W Ukrainie większość rodziców nie szczepi swoich dzieci. Tymczasem odsetek zaszczepionych ukraińskich noworodków urodzonych w Polsce po 24 lutego 2022 r. sięga 94 proc. Jak to możliwe? Kiedy rodzice mają dostęp do informacji na temat szczepień, to ich akceptowalność jest wysoka, dlatego nie przymusem, a informacją należy przekonywać do szczepień - wyjaśniają eksperci.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Uczestnicy debaty “Szczepienia ochronne – wolność czy odpowiedzialność?” podczas 10. Kongresu Szczyt Zdrowie
YouTube

9 czerwca odbywa się jubileuszowy, 10. Kongres Szczyt Zdrowie - to platforma dialogu i komunikacji pomiędzy wszystkimi kluczowymi interesariuszami systemu ochrony zdrowia. Po dwóch latach pandemii przyszedł czas na podsumowanie, na jakim etapie znajduje się polski system opieki zdrowotnej. Jak ma wyglądać? W jaki sposób należy odbudować zdrowie Polaków? Jaka jest w tym rola szczepień - m.in. na ten temat dyskutowali eksperci podczas panelu pt. “Szczepienia ochronne – wolność czy odpowiedzialność?”. Temat ten jest szczególnie ważny w momencie napływu do Polski milionów uchodźców z Ukrainy. Jaki jest ich stosunek do szczepień?

W Ukrainie nie ufają szczepieniom

Prof. Olga Fedortsiv, kierownik Katedry Pediatrii na Państwowym Uniwersytecie Medycznym im. Iwana Jakowycza Horbaczewskiego w Tarnopolu, przewodnicząca Stowarzyszenia Pediatrii w obwodzie tarnopolskim, przytoczyła dane, z których wynika, że tylko ok. 30 proc. Ukraińców jest przekonana o bezpieczeństwie szczepień.

– Rodzice dzieci w Ukrainie nie ufają szczepieniom, nie ufają producentom szczepionek, nie ufają lekarzom, którzy szczepią, a także warunkom, w jakich przechowywane są szczepionki - powiedziała prof. Olga Fedortsiv.

Przywołała sytuację, która wpłynęła na zniesienie obowiązkowych szczepień w Ukrainie i nasilenie ruchów antyszczepionkowych. W 2008 r. w Krematorsku odnotowano zgon chłopca po szczepieniu przeciw odrze. W tym czasie dodatkowo hospitalizowano sto osób po przyjęciu szczepionki. Wówczas ówczesny prezydent Ukrainy, Wiktor Juszczenko, zdecydował o zniesieniu obowiązkowych szczepieniach w tym kraju. Od tego czasu nie były prowadzone działania informacyjne na temat szczepień w Ukrainie. W ocenie ekspertki to jeden z największych błędów.

– W ciągu ostatnich lat znacznie wzrosły nastroje antyszczepionkowe w Ukrainie, a liczba zaszczepionych dzieci stale spada. Nastroje antyszczepionkowe w Ukrainie podsycają nawet firmy farmaceutyczne, które negatywnie wypowiadają się o szczepionkach konkurencji - dodała prof. Olga Fedortsiv.

Przytoczyła dane, z których wynika, że np. w 2014 r. zaszczepionych było 40 proc. dzieci przeciw polio, a w 2016 r. tylko 20 proc. było zaszczepionych przeciw błonicy i 45 proc. przeciw odrze. Według WHO, w 2016 r. zasięg szczepienia przeciw krztuścowi, błonicy, tężcowi w Ukrainie był najniższy na świecie.

Odmowy szczepień w Polsce

Dr hab. Ewa Augustynowicz z Zakładu Epidemiologii Chorób Zakaźnych i Nadzoru NIZP PZH – PIB, redaktor portalu SZCZEPIENIA.INFO, podała dane, z których wynika, że zaszczepionych [zgodnie z kalendarzem szczepień obowiązkowych - przyp. red.] jest 94 proc. ukraińskich noworodków urodzonych w Polsce po 24 lutego 2022 r.

– Kiedy mama ukraińska jest zaopiekowana, ma dostęp do informacji, akceptowalność szczepień jest wysoka i jest porównywalna do akceptacji szczepień wśród polskich rodziców - powiedziała dr hab. Ewa Augustynowicz.

Ekspertka powołała się na badanie przeprowadzone w drugiej połowie kwietnia 2022 r. przez UNICEF wśród Ukraińskich rodziców w Polsce, z którego wynika, że połowa z nich akceptuje szczepienia, ale aż 20 proc. w ogóle nie zamierza szczepić swoich dzieci. Z kolei 60 proc. rodziców czerpie wiedzę o szczepieniach z mediów społecznościowych.

Dodała, że w Polsce w ciągu ostatnich 5 lat liczba uchyleń od szczepień obowiązkowych wzrosła dwukrotnie. Jednak w ostatnich latach ta tendencja się nieco zmniejsza.

Ważna edukacja na temat szczepień

Dr hab. Piotr Rzymski z Zakładu Medycyny Środowiskowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu podkreślił, że powinniśmy szerzyć informacje na temat szczepień, by budować świadomość społeczną na ich temat - czym są szczepionki, w jakim celu je podajemy i jakie korzyści wynikają z ich podania.

– Skoro większość osób czerpie informacje o szczepieniach z mediów społecznościowych, to naturalnym krokiem szerzenia tej informacji powinny być media społecznościowe - powiedział ekspert.

W ocenie eksperta potrzebne jest większe zaangażowanie personelu medycznego w edukację pacjentów na temat szczepień.

– Powinniśmy wykorzystywać każdą możliwą okazję, aby mówić o szczepieniach dorosłych i dzieci, czy to w gabinecie lekarskim, czy to w aptekach. Jednak pojawia się problem, kiedy to zrealizować. Potrzeba czasu na przekazanie merytorycznych informacji, a czasu w systemie ochrony zdrowia brakuje. Dlatego skłaniałbym się ku rozwiązaniu, aby opracowywać i szeroko dystrybuować odpowiednie materiały w POZ, na izbach przyjęć - powiedział dr hab. Piotr Rzymski.

Korzyści ze szczepień przewyższają ryzyko z nimi związane

Prof. dr hab. n. med. Marcin Czech, specjalista w zakresie epidemiologii i zdrowia publicznego, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego, zaznaczył, nasz światopogląd w dużej mierze jest kształtowany przez informacje w internecie, często przez nieprawdziwe informacje, które tam się pojawiają.

– Postawę zarówno lekarzy, jak i rodziców powinny kształtować profesjonalne kampanie informacyjne, organizowane przez odpowiedzialne ośrodki - powiedział prof. Marcin Czech.

Ekspert zwrócił uwagę, że w krajach, w których akcje szczepień są zaniechane, gdzie jest mniejszy odsetek osób zaszczepionych, obserwuje się powrót chorób zakaźnych, takich jak odra czy polio. Podkreślił przy tym, że korzyści ze szczepień przewyższają ryzyko z nimi związane, jest wiele dowodów na ich skuteczność.

Jak zwiększyć dostęp do szczepień w Polsce?

Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, wyjaśniła, jak zwiększyć dostęp do szczepień w Polsce.

– Na pewno należy włączyć do akcji szczepień takie podmioty jak apteki. W aptekach szczepiono w ostatnim czasie przeciw COVID-19 i grypie. Zostało to bardzo dobrze przyjęte przez pacjentów. Aptek w Polsce jest dużo. Wykonujemy także działania informacyjne.

– Rozmawiamy z Ministerstwem Zdrowia o możliwości poszerzenia panelu szczepień wykonywanych w aptece. Resort jest zainteresowany rozszerzeniem szczepień w aptekach o szczepienia przeciwko pneumokokom. Mam nadzieję, że te szczepienia wejdą na stałe do aptek - powiedziała Elżbieta Piotrowska-Rutkowska.

Wyraziła nadzieję, że szczepienia wykonywane w aptekach pozostaną bezpłatne.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Koalicja na rzecz szczepień w aptekach o absurdach: pacjent i tak musi pójść do lekarza

MZ do farmaceutów: nie wycofujemy się ze szczepień w aptekach. Będą zmiany ustawowe

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.