Egzamin z interny na cenzurowanym

Redakcja
opublikowano: 29-10-2008, 00:00

Odwołania konsultanta krajowego ds. chorób wewnętrznych oraz dopuszczenia wszystkich zdających do części praktycznej i ustnej - żądają lekarze, którzy nie zdali części testowej Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego z interny w tegorocznej sesji jesiennej.;

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Zdaniem protestujących, prof. Zbigniew Gaciong powinien przestać być konsultantem krajowym ze względu na niedopilnowanie merytorycznej strony egzaminu, co zaważyło na losach zawodowych i osobistych ponad 300 osób (48 proc. przystępujących do egzaminu), które nie zdały źle – według lekarzy – opracowanego testu.

Twierdzą, że w pytaniach były merytoryczne nieścisłości, odpowiedzi były niejednoznaczne, wykorzystano w nich materiały stanowiące elementy postępowania wysokospecjalistcznego.

Dlatego lekarze chcą, by unieważniono część testową PES-u i dopuszczono wszystkich zdających do części praktycznej i ustnej w pierwotnie wyznaczonych komisjach egzaminacyjnych. Żądają też opublikowania tegorocznych pytań egzaminacyjnych i ujawnienia ich autorów.

Zdaniem prof. Zbigniewa Gacionga, krajowego konsultanta ds. chorób wewnętrznych, który odpowiada za merytoryczną stronę testu, przyczyn zaistniałej sytuacji jest kilka.

Pierwsza to system zaliczania, który nie bierze pod uwagę skali trudności testu. „Przed przyjęciem tak sztywnego progu oceniania przestrzegałem już ministra Sikorskiego, który wprowadzał to rozporządzenie. Efekty szczególnie widać ostatnio: test na specjalizację z radiologii oblało 60 proc., z alergologii 80 proc. osób - mówi Pulsowi Medycyny prof. Gaciong. - Żeby tego uniknąć, konieczna jest walidacja pytań, czyli kontrolowanie skali trudności testu, tak by był jednakowo trudny przy każdej sesji".

Drugą przyczyną jest słabe praktyczne wyszkolenie młodych lekarzy. „Schemat przygotowania do egzaminu jest dalece niewłaściwy. Niewielu jest prawdziwych opiekunów specjalizacji, w wielu przypadkach staże to fikcja, a osoby specjalizujące się zamiast uczyć się, stają się po prostu siłą roboczą w placówce" - oburza się prof. Gaciong.

Sytuację ma zmienić przygotowywane nowe rozporządzenie w sprawie specjalizacji lekarzy i lekarzy dentystów. Niezależnie od tego, konsultant ds. chorób wewnętrznych ma zamiar wystąpić do Ministerstwa Zdrowia z wnioskiem o wypracowanie specjalnej ścieżki postępowania umożliwiającej osobom, które wielokrotnie doznały niepowodzenia na egzaminie specjalizacyjnym, zdawania go po raz kolejny.

Protest młodych lekarzy zdecydowali się poprzeć delegaci X Krajowego Zjazdu OZZL.

Aktualizacja: 3.11.2008 r.
Kolejny skandal ws. egzaminu z interny. Komisja egzaminacyjna musiała zweryfikować wyniki 20 osób. Dla 7 z nich oznacza to zdanie egzaminu specjalizacyjnego.

Skargi lekarzy zdających egzamin z interny 16 października br. przyniosły skutek. Państwowa Komisja Egzaminacyjna (PKE) w dziedzinie chorób wewnętrznych zdecydowała o uznaniu w jednym z pytań testu dwóch odpowiedzi za poprawne.

Chodzi o błąd w kluczu poprawnych odpowiedzi na zadanie 43 (nr 36 w wersji II). PKE ustaliła, że odpowiedź D wskazana jako prawidłowa przez autora zadania, ze względu na obecność błędu literowego w treści zadania stała się odpowiedzią błędną a odpowiedzią prawidłową jest odpowiedź E.

Komisja uznała, że wyniki egzaminu zostały już ustalone, więc nie można unieważnić wspomnianego zadania. „Jednak kierując się interesem egzaminowanych PKE postanawia uznać odpowiedź E za poprawną i nie odejmować wcześniej przyznanych punktów za udzielenie odpowiedzi D" – ogłosiło Centrum Egzaminów Medycznych.

W związku z tym uaktualnione zostały wyniki egzaminu. W przypadku 7 egzaminowanych ocena niedostateczna została zweryfikowana na dostateczną, w przypadku 13 innych osób ocena została podwyższona o jeden stopień. Wszystkie te osoby zostały powiadomione o tym fakcie drogą listowną.

Aktualizacja: 12.11.2008 r.
Od wyniku Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego nie ma odwołania. I kropka.

Centrum Egzaminów Medycznych opublikowało komunikat, w którym wyjaśnia, że wynik PES nie stanowi decyzji administracyjnej w rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego, a więc nie przysługuje od niego odwołanie na zasadach przewidzianych w tym Kodeksie.

Aktualizacja: 14.11.2008 r.
Centrum Egzaminów Medycznych na prośbę prof. Zbigniewa Gacionga, przewodniczącego komisji egzaminacyjnej w dziedzinie chorób wewnętrznych, opublikowało statystyki ostatniego testu z interny. CEM przygotowało także krótki przewodnik po zastosowanych wskaźnikach statystycznych. Przedstawiciele Centrum zapewniają, że uzasadnienie rozstrzygnięć o unieważnieniu zadań bądź odrzuceniu złożonych zastrzeżeń opublikują niezwłocznie po ich otrzymaniu od Państwowej Komisji Egzaminacyjnej.

Aktualizacja: 17.11.2008 r.
Oblany PES z interny pominięty?
Naczelna Rada Lekarska proponuje, by minister zdrowia spowodował nie wliczanie ostatniego egzaminu testowego z chorób wewnętrznych do maksymalnej liczby egzaminów, które można powtarzać.

Najwyższy organ samorządu lekarskiego wyraził zaniepokojenie przebiegiem jesiennego egzaminu z interny.

Po szczegółowej analizie sprawy, NRL stwierdził, że fakt niezaliczenia egzaminu testowego przez 47 proc. zdających spowodowany był wadliwym jego przygotowaniem.

Dlatego proponuje, by nie wliczać go do maksymalnej liczby egzaminów, które można powtarzać.

Rada zwróciła się też do Centrum Egzaminów Medycznych i konsultantów krajowych o ściślejszy nadzór nad przygotowaniem egzaminów, by w najlepszy sposób sprawdzały one wymaganą wiedzę. Deklaruje tez gotowość współpracy w poprawianiu obecnego stanu rzeczy.


Aktualizacja: 21.11.2008 r.
Lekarze, którym nie udało się zdać testowego egzaminu z chorób wewnętrznych w jesiennej sesji PES, zwrócili się o pomoc do Lecha Kaczyńskiego.

Zwrócili się z prośbą o pomoc i wsparcie ich protestu przeciwko sposobowi przeprowadzenia Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego z chorób wewnętrznych, który odbył się 16.10.2008 r. w Warszawie.

Nie zdało go 47% osób przystępujących do egzaminu. Uważają, że przyczyną tak złych wyników było niewłaściwe merytoryczne przygotowanie testu, a nie - jak sugerują przewodniczący Państwowej Komisji Egzaminacyjnej (PKE) oraz Centrum Egzaminów Medycznych (CEM) - złe przygotowanie zdających do egzaminu.

Akcentują, że po raz pierwszy w historii egzaminów specjalizacyjnych doszło do sytuacji, w której aż siedem pytań zostało anulowanych, z czego pięć zostało wycofanych już po zakończonym egzaminie bez podania uzasadnienia przez PKE, a w jednym zmieniono po kilku dniach klucz odpowiedzi, uznając tym samym dwie odpowiedzi za prawidłowe.

"Działania te, przeprowadzane tajnie i niespójne, nie wynikają z zapisów regulaminu działania Komisji Egzaminacyjnej oraz CEM" - podkreślają w liście. Zwracają też uwagę na poparcie Naczelnej Rady Lekarskiej w tej sprawie oraz odmowę CEM na prośbę o ujawnienie pytań i poddanie ich szerokiej analizie.

Ciąg dalszy listu - czytaj:
Lekarze skarżą PES do prezydenta

Aktualizacja: 11.12.2008 r.
Prof. Zbigniew Gaciong, szef komisji egzaminacyjnej w dziedzinie chorób wewnętrznych, podał prawidłowe odpowiedzi, jakie powinny paść na pytania podczas egzaminu specjalizacyjnego przeprowadzonego 16 października 2008 r.

Komentarz Przewodniczącego Państwowej Komisji Egzaminacyjnej (PKE) w dziedzinie chorób wewnętrznych, prof. Zbigniewa Gacionga, zawiera omówienie ponad 20 pytań, na które udzielono najmniejszej liczby prawidłowych odpowiedzi. Numeracja pytań odnosi się do I wersji testu.

Całość komentarza i odpowiedzi prof. Gacionga:
Najtrudniejsze pytania PES z interny

Aktualizacja: 7.01.2009 r.
Minister zdrowia odwołała prof. Zbigniewa Gacionga z funkcji konsultanta krajowego w dziedzinie chorób wewnętrznych. Nowy specjalista ma zostać powołany pod koniec stycznia.

Decyzja o zmianie na stanowisku konsultanta krajowego to efekt afery związanej z ostatnią (jesienną) sesją Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego z chorób wewnętrznych. Kolejny - zaplanowany na 4 marca - koordynować będzie jeszcze prof. Gaciong.

„Nie może być przecież tak, że powołany w lutym konsultant będzie miał dwa tygodnie na przygotowanie testu. Przecież pytania przygotowuję nie ja, tylko specjaliści z całego kraju, nie ma więc powodów dla których trzeba byłoby to przerywać. Także inne rozpoczęte przeze mnie projekty będę póki co kontynuował, np. program dotyczący specjalizacji” - powiedział Pulsowi Medycyny prof. Z. Gaciong.

Czytaj cały artykuł
Prof. Gaciong jednak poleciał za PES

Aktualizacja: 8.01.2009 r.
Konsultanci krajowi napisali do minister zdrowia list w obronie osób oskarżanych o kiepskie wyniki jesiennej sesji PES z interny. "Obarczanie prof. Z. Gacionga (konsultanta krajowego ds. chorób wewn.) i prof. S. Orkisza (dyrektora CEM) wyłączną odpowiedzialnością jest niesprawiedliwe, bo obaj pełnią swoją funkcję z ogromnym poświęceniem" - powiedział Pulsowi Medycyny prof. Tomasz Grodzicki.

Zdaniem krajowych specjalistów, należy podjąć merytoryczną
dyskusję na temat zarówno jakości kształcenia, jak i jakości egzaminów. Poza tym, zwracają uwagę, że dyskusja nad tymi zagadnieniami powinna przybrać charakter merytoryczny a nie personalny.

"Pragnęliśmy zwrócić uwagę, że obarczanie wyłączną odpowiedzialnością za słabe wyniki jesiennego egzaminu ww. profesorów jest wysoce niesprawiedliwe, bo obaj (zarówno prof. Z. Gaciong, jak prof. S. Orkisz) pełnią swoje funkcje z ogromnym poświęceniem" - stwierdził prof. Grodzicki.

I podsumował: "Vanae voces populi non sunt audiendae (nie należy dawać posłuchu czczym głosom tłumu)".

Czytaj cały artykuł
Specjaliści bronią kolegów

Aktualizacja: 9.01.2009 r.
Lekarze zrzeszeni w Stowarzyszeniu Inicjatywa Protest PES są urażeni określeniem ich wypowiedzi i działań przez prof. T. Grodzickiego jako "voces populi". I chcą zaliczenia egzaminu wszystkim, którzy do niego przystąpili.

Przedstawiciel Stowarzyszenia podkreśla, że nie chodzi im tylko o treść pytań. "Dowodzimy, że odpowiedzi na część (całość testu jest wstydliwie ukrywana!) pytań są niejednoznaczne, tzn. opierając się na dostępnej literaturze (a konsultant krajowy konsekwentnie odmawia podania wykazu pozycji, z których mamy się przygotowywać) kilka odpowiedzi zawartych w teście można uznać za prawidłowe, co jest oczywistą sprzecznością" - pisze Wojciech Buczyński.

Uważa, że „populi” nie zostali sprawiedliwie potraktowani przez „wysoki urząd szefa Państwowej Komisji Egzaminacyjnej z chorób wewnętrznych”, który unieważniając kilka pytań egzaminu, sam przyznał się do błędu, dopuszczając pytania "wadliwe", bo zbyt trudne. Dla niektórych zdających oznaczało to zmianę oceny z negatywnej na pozytywną.

Dlatego Wojciech Buczyński postuluje: "populi” są na tyle bezczelni, że żądają, aby „wysoki urząd szefa Państwowej Komisji Egzaminacyjnej z chorób wewnętrznych” potraktował ich sprawiedliwie i w tej sytuacji zamienił oceny negatywne na pozytywne wszystkim „populi”, którzy wykazali się niedostateczną wiedzą".

Czytaj cały artykuł
PES: lekarze walczą o swoje


Aktualizacja: 16.01.2009 r.
Lekarze wspierający działalność Stowarzyszenia Inicjatywa Protest PES zapełnili skrzynki mailowe redakcji - nie tylko branżowych - mediów listem opisującym nadużycia, do jakich - ich zdaniem - doszło podczas jesiennej sesji PES z chorób wewnętrznych. I chcą, by w wiosennej sesji egzamin ograniczono do części praktycznej i ustnej.

Lekarze przypominają, iż egzaminu testowego z chorób wewnętrznych nie zdało prawie 50% przystępujących do egzaminu, nikt z ponad 700 lekarzy nie uzyskał oceny bdb a średnia uzyskana liczba punktów była poniżej progu zaliczenia. "Był to najgorszy wynik w historii egzaminu z chorób wewnętrznych" - oceniają. Po odbytym egzaminie unieważniono 5 pytań, a kilka dni po ogłoszeniu wyników zmieniono wyniki egzaminu.

Zdaniem lekarzy, do dzisiaj nie są znane kryteria doboru pytań do unieważnienia. Początkowo mówiono, że „pytania były błędnie skonstruowane, co uniemożliwiało udzielenie prawidłowej odpowiedzi”, potem że „zbyt trudne”.

Nie zgadzają się z poglądem prof. Gacionga, który uważa, że "za kiepski wynik egzaminu winę ponosi nie jego wadliwe przygotowanie, ale zły system nauczania, w którym część specjalizacji odbywa się na telefon".

Lekarze apelują o publiczną debatę na temat jakości kształcenia podyplomowego lekarzy w Polsce i domagają się ujawnienia pytań z ostatniego egzaminu z chorób wewnętrznych. Uważają, że z powodu braku osoby odpowiedzialnej za profesjonalne przygotowanie testu (zmiana na stanowisku konsultanta krajowego ds. chorób wewnętrznych, który to nadzoruje - przyp. red.) egzamin w sesji wiosennej należy ograniczyć do części praktycznej i ustnej oraz jak najszybszego wprowadzenia egzaminu europejskiego.

Czytaj cały artykuł
PES: lekarze zalewają... listami

Aktualizacja: 29.01.2009 r.
Dr hab. Jacek Rafał Imiela jest nowym konsultantem krajowym w dziedzinie chorób wewnętrznych. Zastąpił na tym stanowisku, odwołanego na początku stycznia, prof. dr hab. Zbigniewa Gacionga.

Nowy konsultant nominację od minister zdrowia Ewy Kopacz otrzymał 28 stycznia. Zastąpił na stanowisku prof. dr. hab. Zbigniewa Gacionga, kierownika Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii w CSK WUM w Warszawie, odwołanego na początku stycznia br.

Nowo powołany konsultant jest ordynatorem I Oddziału Wewnętrznego i Nefrologii Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie-Międzylesiu.
Dotychczas pełnił funkcję konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie chorób wewnętrznych na Mazowszu.

Aktualizacja: 11.02.2009 r.
"Stanę na głowie, ale zrobię ten egzamin" - powiedział Pulsowi Medycyny doc. Jacek Imiela, nowy konsultant krajowy ds. chorób wewnętrznych. Jaki on będzie? "To przesada, że standardy PES chcą ustalać ludzie, którzy nie zdali go już cztery razy. Wiadomo, że są zainteresowani, aby egzamin był jak najłatwiejszy" - stwierdził prof. Stanisław Orkisz, dyrektor CEM.

Chodzi o marcowy egzamin specjalizacyjny z interny, którego jesienna edycja wywołała zamieszanie zakończone odwołaniem z funkcji konsultanta prof. Zbigniewa Gacionga. Teraz szef I Oddziału Wewnętrznego i Nefrologii Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie, który pełnił też funkcję konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie chorób wewnętrznych na Mazowszu, zmierzy się z nie lada wyzwaniem. "Muszę przygotować kolejny PES w bardzo krótkim czasie, więc nie będzie to łatwe. Byłem już na rozmowach w Łodzi w Centrum Egzaminów Medycznych i w Krakowie. Mam koncepcję, wielokrotnie brałem udział w przygotowywaniu egzaminów, układaniu pytań, tyle że czasu jest mało, a trzeba to zrobić porządnie" - mówi doc. Imiela.

Ciąg dalszy artykułu:

PES z interny bardziej profesjonalny?

Czytaj także:

Znowu wiosenny pogrom specjalizacyjny

PES z interny jesień 2009: znowu trudny

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.