E-recepty wprowadzamy ewolucyjnie, nie rewolucyjnie

Rozmawiała Marta Markiewicz
opublikowano: 07-03-2018, 00:00

O wyzwaniach związanych z wdrażaniem pilotażu e-recepty oraz korzyściach z jej uruchomienia rozmawiamy z Januszem Cieszyńskim, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Jak będzie przebiegać pilotaż projektu e-recepty w Siedlcach i Skierniewicach? 

O KIM MOWA Janusz Cieszyński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia od stycznia 2018 r. Bliski współpracownik premiera Mateusza Morawickiego — w latach 2016-2017 kierował Departamentem Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Ministerstwie Rozwoju. W resorcie zdrowia inicjuje, koordynuje i nadzoruje wykonywanie zadań przez Departament Funduszy Europejskich i e-Zdrowia, a także nadzoruje działalność Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia.
Zobacz więcej

O KIM MOWA Janusz Cieszyński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia od stycznia 2018 r. Bliski współpracownik premiera Mateusza Morawickiego — w latach 2016-2017 kierował Departamentem Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Ministerstwie Rozwoju. W resorcie zdrowia inicjuje, koordynuje i nadzoruje wykonywanie zadań przez Departament Funduszy Europejskich i e-Zdrowia, a także nadzoruje działalność Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia.

Projekt uruchomiony w Siedlcach i Skierniewicach rozpoczął się od wąskiego pilotażu w obrębie świadczeniodawców i aptek. Ten etap jest dla nas kluczowy, ponieważ od sprawności systemu wykorzystywanego przez lekarzy i farmaceutów zależeć będzie ocena całego projektu i jego ostateczne przyjęcie. Tworzenie narzędzi informatycznych składa się z części programistycznej i operacyjnego wdrożenia całego systemu. Dopiero to może być podstawą do oceny jego funkcjonowania.

Po etapie testów w grupie lekarzy i farmaceutów przejdziemy do widocznej na zewnątrz fazy pilotażu, która odbywać się będzie z udziałem pacjentów. Wówczas zostaną wystawione pierwsze elektroniczne recepty, które pacjenci będą mogli zrealizować w aptece. Ten etap pilotażu rozpocznie się w Siedlcach i Skierniewicach 1 maja. Wynika to m.in. z kalendarza sejmowego — mamy nadzieję, że stosowne przepisy zostaną przyjęte i lekarze będą mogli zgodnie z obowiązującym prawem wystawiać e-recepty na leki refundowane.

Wcześniej mówiono o terminie 1 kwietnia…

Rzeczywiście, w pierwotnych założeniach uruchomienie pilotażu z udziałem pacjentów miało nastąpić już 1 kwietnia. Ale ten termin był możliwy tylko dla e-recept na leki nierefundowane. Jednak z uwagi na zamieszanie, jakie mogłoby to wywołać, postanowiliśmy nie ryzykować i rozpocząć pilotaż w pełnym zakresie od 1 maja. Apteki uczestniczące w tym etapie projektu będą oznakowane specjalną naklejką, a ich lista będzie dodatkowo udostępniona w Internecie.

Z czym pacjent będzie opuszczał gabinet lekarza i szedł do apteki? 

W gabinetach lekarskich już teraz proces wystawiania recepty często odbywa się za pośrednictwem komputera, po wydruku lekarz przystawia na niej pieczątkę i składa swój podpis. W przypadku e-recepty będzie ona przesyłana do zabezpieczonego systemu CSIOZ, gdzie od momentu przekazania jej przez świadczeniodawcę będzie dostępna dla każdej placówki aptecznej w Polsce (w trakcie pilotażu — dla aptek w nim uczestniczących). 

Czy pacjenci będą mogli odmówić przyjęcia e-recepty i poprosić o wystawienie recepty papierowej?

Oczywiście, przewidujemy taką możliwość. Formuła pilotażu wymaga, by nie wymuszać na pacjentach korzystania z proponowanego rozwiązania. W okresie pilotażu to pacjent będzie decydować o tym, czy chce otrzymać tradycyjny druk recepty, czy jej wersję elektroniczną.

Jest kilka sposobów otrzymania elektronicznej recepty przez pacjenta. Przede wszystkim będzie mógł otrzymać tzw. wydruk informacyjny podobny w układzie do druku recepty, zawierający kod niezbędny do jej zrealizowania, informację o przepisanych lekach, dawkowaniu, a także terminie jej ważności. Zapisy ustawy wymagają od lekarzy, żeby na żądanie pacjenta taki druk informacyjny był wystawiany. Zatem jeżeli pacjent nie będzie chciał uczestniczyć w cyfrowej rewolucji, to nasz system nie będzie go do tego zmuszał. Oczywiście wydruk informacyjny nie będzie receptą, natomiast posłuży farmaceucie do zeskanowania kodu i otwarcia recepty w systemie.

Jeżeli pacjent zdecyduje się na nowocześniejszą formę, będzie mógł otrzymać informację o swojej e-recepcie mailem lub SMS-em. Receptę będzie mógł również zobaczyć na internetowym koncie pacjenta (IKP). Będzie ono zawierać informacje o wystawionych i zrealizowanych e-receptach, dzięki czemu pacjent będzie mógł spojrzeć wstecz czy też sprawdzić, jakie jeszcze recepty ma do wykupienia. Ta funkcjonalność będzie również ważna dla osób starszych, które będą mogły nadać uprawnienia do wejścia na swoje konto członkom rodziny. Jest to szczególnie istotne w przypadku pacjentów z chorobami przewlekłymi, gdzie ciągłość farmakoterapii jest warunkiem koniecznym do osiągnięcia optimum terapeutycznego. Praktyka wskazuje, że nawet 20 proc. przewlekle chorych nie realizuje, z różnych przyczyn, wszystkich recept na leki, również z listy „S”. Wyniki międzynarodowych analiz wskazują, że po wprowadzeniu elektronicznych recept odsetek ich niezrealizowania spada do około 7-13 proc. Okazuje się więc, że jesteśmy w stanie o połowę zredukować liczbę nierealizowanych druków.

Jakie były kryteria włączenia aptek do pilotażu e-recepty?

Do pilotażu zapraszaliśmy wszystkie placówki apteczne z Siedlec i Skierniewic. Uzgodnione z inspekcją farmaceutyczną warunki sprowadzały się do chęci wzięcia udziału w projekcie, dostosowaniu systemu IT oraz posiadania łącza internetowego. Obecnie mamy wytypowanych 58 placówek, do których będziemy dystrybuować materiały informacyjne, a lista aptek, jak wspomniałem, będzie udostępniona w Internecie. Na drzwiach aptek będą umieszczane naklejki informujące o udziale w pilotażu, dzięki czemu pacjent będzie wiedział, że w danej placówce można zrealizować elektroniczną receptę. 

Czy w pilotażu będzie wyznaczone, kto z personelu fachowego jest uprawniony do realizacji recepty elektronicznej? 

Wersja elektroniczna będzie funkcjonować analogicznie do wersji papierowej.

Jakie wymierne korzyści dla przedstawicieli zawodów medycznych niesie ten projekt?

Wśród głównych korzyści dla farmaceutów należy wskazać bezpieczeństwo i pewność, że recepta jest autentyczna. Recepty elektronicznej nie da się sfałszować. A tylko w 2015 roku wykryto prawie 2 tysiące sfałszowanych druków recept, zaś z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę przypuszczać, że część nadużyć nie została wykryta. Ze względu na wagę sprawy i to, że odpowiedzialność w przypadku fałszerstwa może obciążyć farmaceutę albo lekarza, elektroniczna recepta stanowi dobre rozwiązanie. Nie mam również wątpliwości, że usługa ta spodoba się farmaceutom. W Szwecji 98 proc. farmaceutów jest z niej zadowolonych. Chcę, żebyśmy w Polsce spróbowali pobić ten wynik. 

Moim zdaniem, elektroniczna recepta ma szanse ograniczyć liczbę wizyt pacjentów w aptekach, gdyż nie będzie ona zawierać błędów formalnych, które często są powodem odmowy realizacji papierowych druków. Z informacji pozyskanych z izb aptekarskich wiadomo, że nawet kilkanaście procent wizyt pacjentów w aptekach kończy się brakiem realizacji recepty z uwagi na kwestie formalne. W Wielkiej Brytanii po wdrożeniu e-recepty odsetek zwrotów spadł z 6 do 1 proc. 

E-recepta umożliwi również tzw. dzielenie recept w przypadku, gdy apteka nie dysponuje wybraną pozycją przepisaną przez lekarza. Elektroniczna recepta jest zbiorem kilku recept, z których każda może być zrealizowana oddzielnie bez utraty prawa do refundacji w przypadku pacjentów i konieczności robienia odpisów w przypadku farmaceutów.

Jeśli chodzi o kolejną grupę beneficjentów — lekarzy, to warto zwrócić uwagę na badanie przeprowadzone w Estonii, gdzie 68 proc. ankietowanych medyków przyznało, że e-recepta pozwala unikać błędów. Stwierdzili oni także, że system przyspiesza proces wystawienia recept, w szczególności w sytuacji ich powtarzania na leki przyjmowane np. w chorobach przewlekłych. Wyliczenia wskazują, że wypisanie recepty powtórnej zajmuje od 10 do 15 sekund. Natomiast lekarze w Szwecji oszacowali, że wystawianie recept elektronicznych może oszczędzać do pół godziny dziennie czasu pracy.  

Za tą idealną wizją przyszłości muszą się chyba kryć jakieś obawy? 

Może zabrzmi to paradoksalnie, ale liczę na to, że w trakcie pilotażu wyjdzie tych błędów możliwie najwięcej. Ponieważ każdy błąd, który wtedy zidentyfikujemy, będzie błędem unikniętym pod koniec tego roku, kiedy e-recepty trafią do wszystkich aptek w Polsce. Mamy dobrze przygotowany proces, wiemy, jak zmieniać to oprogramowanie, jak je udoskonalać oraz jak integrować się z systemami gabinetowymi i aptecznymi. 

Ogromnym wyzwaniem będzie natomiast kwestia zmiany mentalności, przekonanie pacjentów, lekarzy i farmaceutów, że e-recepta niesie dla nich realne korzyści. Dlatego zostawiamy możliwość każdorazowego otrzymania przez pacjenta wydruku informacyjnego. Z punktu widzenia pacjenta druk ten będzie mógł być potraktowany jak równoważnik starej recepty jednocześnie z wszystkimi zaletami wynikającymi z przechowywania recept w systemie centralnym.

Oczywiście niezwykle ważny jest dla nas dialog ze środowiskiem farmaceutów i lekarzy. Dlatego nie przypadkiem pierwszym działaniem w ramach pilotażu były spotkania z farmaceutami. Na spotkanie w Siedlcach przybyło blisko stu farmaceutów, którzy zadawali różnorodne pytania związane z wdrażaniem projektu.

Czy niektóre pytania były dla przedstawicieli CSIOZ zaskakujące?

Większość pytań, które padły w trakcie tego spotkania, była dla nas oczywista. Odpowiedzi na nie były jednak ważne i cieszymy się, że mogliśmy wyjaśnić wątpliwości. Dotyczyły one przede wszystkim rozliczeń z Narodowym Funduszem Zdrowia — czy elektroniczna recepta będzie miała taką samą wartość, jak ta standardowa. Chciałbym wszystkich uspokoić i zapewnić, że po to procedujemy zapisy ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z wprowadzeniem e-recepty, aby maksymalnie usprawnić proces wymiany danych, raportowania. Tak, by wszyscy mieli absolutną pewność, że za recepty elektroniczne otrzymają należną im refundację. W tym celu ściśle współpracujemy z Państwową Inspekcją Farmaceutyczną oraz Narodowym Funduszem Zdrowia. Zatem pilotaż będzie nie tylko prowadzony z myślą o lekarzach, farmaceutach i pacjentach, ale również jako sprawdzian dla Ministerstwa Zdrowia, Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej oraz NFZ.

Czy do systemu zostaną dołączone inne grupy zawodowe, które mogą wystawiać recepty? Mam tu na myśli pielęgniarki, lekarzy weterynarii czy też samych farmaceutów, którzy mogą wypisywać tzw. recepty farmaceutyczne.

Chcemy, by system ten był powszechny i obejmował wszystkie osoby fachowe mające uprawnienia do wystawiania recept, również felczerów. Przewidujemy jedynie dłuższy okres dostosowania, tj. do końca 2025 roku, dla recept pro familia i pro auctore, a także dla recept transgranicznych.

91 proc. lekarzy w Szwecji uważa, że wdrożenie e-recepty przyniosło realną oszczędność ich czasu pracy.

253 - tylu jest w Polsce czynnych zawodowo felczerów; 656 nie wykonuje swego zawodu.

Informatyzacja systemu ochrony zdrowia powoli nabiera kształtów. W maju rusza pilotaż e-recepty, od lipca lekarze będą zobligowani do wystawiania e-zwolnień. Kiedy można się spodziewać elektronicznej wersji zleceń na wyroby medyczne?

Analizujemy, jak możliwie najszybciej dostarczyć tę usługę. Wiemy, że dla pacjentów to niezwykle istotna kwestia. Myślę, że więcej będziemy mogli powiedzieć w momencie, gdy będziemy dysponowali założeniami do tego projektu.

Jak będą wyglądać kolejne etapy wdrażania platformy P1?

Planujemy zmieścić się z jej realizacją w terminach wyznaczonych we wniosku o dofinansowanie. Harmonogram jest ambitny, ale zamierzamy go przestrzegać i stopniowo dostarczać kolejne produkty. Projekt ten należy do grupy najbardziej wyczekiwanych, dlatego nie możemy sobie pozwolić na kolejne opóźnienia w tym obszarze. 

Obecnie w informatyzacji mamy dwa kierunki działania. Przede wszystkim, chcemy stworzyć jeden punkt dostępowy, którym będzie internetowe konto pacjenta. Chcemy, by na nim koncentrowały się wszystkie e-usługi związane ze zdrowiem. Nie zamierzamy jednak dublować pewnych przedsięwzięć, lecz mieć pewność, że inicjatywy realizowane w systemie ochrony zdrowia będą spójne. Temu ma służyć Rada ds. Informatyzacji w Ochronie Zdrowia, która będzie się składać głównie z ekspertów spoza administracji publicznej, a jej zadaniem będzie opiniowanie projektów oraz monitorowanie stanu ich wdrażania. Skład rady poznamy do  końca pierwszego kwartału.

Czy wprowadzenie e-recept wpłynie na redukcję ich wystawiania?

Z pewnością będziemy chcieli wykorzystać dane zebrane w trakcie pilotażu do tworzenia narzędzi mających pozytywny wpływ leczniczy. Jednak obecnie najważniejszy z naszego punktu widzenia jest sam proces informatyzacji obrotu receptami. Kolejną fazą będzie wykorzystanie produktów tego projektu do następnych inicjatyw. Jesteśmy otwarci na wnioski z analiz, natomiast kluczowe dla tego typu projektów jest to, by zmiany w danym obszarze następowały ewolucyjnie, a nie rewolucyjnie.

Mówił pan o konieczności zmian mentalnych. Jednak część lekarzy rodzinnych nie ma komputera na swoim biurku i niespecjalnie chce go mieć. Co stanie się z tymi medykami, którzy nie zdecydują się na wejście do świata cyfrowego?

Głęboko wierzę w to, że przedstawione przez nas propozycje dostępnych i prostych w obsłudze narzędzi informatycznych sprawią, że grono osób, które nie będą chciały z nich korzystać, pozostanie niewielkie. Harmonogram wdrażania e-recepty jest powolny: w lutym 2018 ruszył pilotaż, od 1 stycznia 2019 będzie realizacja e-recept w każdej zgłoszonej aptece i dopiero 1 stycznia 2020 roku — obowiązek realizowania recept elektronicznych. Po to cały projekt rozciągnięty jest na dwa lata, by spokojnie zaprezentować kierunek zmian i oczekiwać pozytywnych ich efektów.

 

O kim mowa. Janusz Cieszyński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia od stycznia 2018 r. Bliski współpracownik premiera Mateusza Morawickiego — w latach 2016-2017 kierował Departamentem Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Ministerstwie Rozwoju. W resorcie zdrowia inicjuje, koordynuje i nadzoruje wykonywanie zadań przez Departament Funduszy Europejskich i e-Zdrowia, a także nadzoruje działalność Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Marta Markiewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.