Dyrektor szpitala wyciął 36 drzew w zabytkowym parku. Może trafić za kratki nawet na 8 lat

JW/PAP
opublikowano: 17-05-2022, 12:26

Radomski sąd ponownie zajmie się sprawą wycinki 36 drzew z wpisanego do rejestru zabytków parku otaczającego szpital psychiatryczny w Radomiu. W sprawie oskarżony jest dyrektor placówki i jeden z pracowników. Pierwsza rozprawa wyznaczona jest na 21 czerwca.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Śledczy zarzucili dyrektorowi szpitala w Radomiu, że wycinając drzewa w zabytkowym parku przy lecznicy działał na szkodę interesu publicznego oraz prywatnego szpitala.
Fot. Pixabay

Rzecznik Sądu Okręgowego w Radomiu Arkadiusz Guza poinformował, że sprawa wraca do ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy w Radomiu. Zdecydował o tym radomski sąd okręgowy, który na skutek zażalenia prokuratury uchylił postanowienie sądu pierwszej instancji. Termin pierwszej rozprawy wyznaczono na 21 czerwca, drugiej - dzień później.

Dyrektor szpitala psychiatrycznego wyciął 36 drzew bez stosownych zezwoleń

W czerwcu ub. roku Sąd Rejonowy w Radomiu umorzył postępowanie w tej sprawie. Sąd przychylił się wówczas do wniosku obrony, która argumentowała, że oskarżeni nie są funkcjonariuszami publicznymi w rozumieniu artykułu Kodeksu karnego, z którego prokuratura przedstawiła oskarżonym zarzuty.

Sprawa dotyczy wydarzeń z lipca 2019 roku. Według śledczych dyrektor szpitala psychiatrycznego Mirosław Ś. nie dopełnił obowiązków w zakresie uzyskania decyzji administracyjnej zezwalającej na prowadzenie robót budowlanych, w tym na wycięcie drzew w parku znajdującym się w otoczeniu kompleksu szpitalnego. Wycinkę przeprowadzono w związku z budową dróg pożarowych.

Teren parku wpisany do rejestru zabytków. Dlatego też wycinka każdego drzewa wymaga zgody Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Prokuratura zarzuciła również dyrektorowi szpitala, że przekroczył uprawnienia, bo zawarł z wykonawcą umowę o roboty budowlane i drogowe. W konsekwencji wycięto 36 drzew. Śledczy zarzucili dyrektorowi, że działał na szkodę interesu publicznego oraz prywatnego szpitala.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Kara za wycinkę drzew: nawet 8 lat pozbawienia wolności

Zgodnie z przepisami Kodeksu karnego funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Jednak w tym przypadku kara może być nawet wyższa. Drzewa wycięto bowiem z parku wpisanego do rejestru zabytków. Zgodnie z przepisami ustawy o ochronie zabytków, w myśl których: kto niszczy lub uszkadza zabytek, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Dyrektor, składając wyjaśnienia, tłumaczył śledczym, że to nie na nim ciążył obowiązek uzyskania zgody na wycinkę drzew, lecz na projektancie. Oświadczył także, że całość dokumentacji związanej z zawarciem umowy podpisał, nie czytając jej uprzednio. O tym, że jest ona kompletna miał go zapewnić kierownik działu głównego Robert M. Jemu także prokuratura postawiła zarzut przekroczenia uprawnień. Grozi mu kara w tym samym wymiarze jak w przypadku dyrektora szpitala.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ratownik miał znieważyć kurdyjskiego lekarza. 300 zł na cel społeczny i umorzenie postępowania

O dodatki covidowe trzeba będzie walczyć w sądzie? Są korzystne wyroki

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.