Dr Paweł Grzesiowski: Po włączeniu do diagnostyki testów antygenowych będzie duży wzrost zakażeń

  • PAP
opublikowano: 03-11-2020, 16:55

Uznanie testów antygenowych jako pełnoprawnej metody stwierdzania zakażenia pozwoli na przebadanie większej liczby osób; efektem będzie duży wzrost notowanych zakażeń - uważa pediatra, immunolog dr Paweł Grzesiowski.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Resort zdrowia podaje, że wliczanie wyników testów antygenowych do dziennych statystyk to kwestia dni.

Dr n. med. Paweł Grzesiowski
Archiwum

O tym, że testy antygenowe będą taką samą podstawą do stwierdzenia zakażenia jak testy PCR, poinformował w piątek 30 października minister zdrowia Adam Niedzielski, znalazły się też one w nowej definicji przypadku COVID-19 opracowanej na potrzeby nadzoru epidemiologicznego). Do tej pory, nawet po zastosowaniu testu antygenowego, należało i tak wykonać test PCR.

Testy PCR są najbardziej wiarygodną metodą wykrywania zakażenia, wymagają jednak wyszkolonego personelu, odczynników i drogiej aparatury, a wyniki dają po upływie godzin. Z kolei testy antygenowe dają wynik po kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Wykonuje się je u pacjentów z objawami zakażenia; u osób bez objawów mogą dać wynik fałszywie ujemny.

Testy antygenowe usprawnią diagnozowanie pacjentów podejrzanych o zakażenie SARS-CoV-2

Zdaniem dr. n. med. Pawła Grzesiowskiego, eksperta Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19, uznanie testów antygenowych za uzupełniającą metodę potwierdzenia zakażenia koronawirusem usprawni diagnozowanie pacjentów.

"Dodatni test antygenowy u pacjenta z typowymi objawami nie wymaga potwierdzenia testem PCR, bo oznacza bardzo wysokie prawdopodobieństwo, graniczące z pewnością, że to jest COVID-19. Do tej pory karetka z pacjentem, który gorączkował, miał duszności, przywoziła go na SOR, robiono test PCR i czekano 3 dni na wynik. Przez ten czas z pacjentem nic nie można było zrobić, bo był niepotwierdzony. Jeżeli teraz będzie robiony test antygenowy, który da wynik po kilkunastu minutach i wynik będzie dodatni, to pacjent będzie już traktowany jak zakażony. Będzie jasna ścieżka postępowania" - wskazał ekspert.

Testy genetyczne nadal niezastąpione w przypadku pacjentów bezobjawowych

Dr Grzesiowski zaznaczył, że w przypadku osób, które nie mają objawów, testy PCR w dalszym ciągu będą niezastąpione. Dodał, że ujemny wynik testu antygenowego w dalszym ciągu będzie musiał być potwierdzony testem PCR, jeśli pacjent miał kontakt z chorym lub jest objawowy.

Jednocześnie - jak mówił - skutkiem wykorzystywania testów antygenowych jako pełnoprawnej metody diagnostycznej będzie zwiększenie liczby wykrytych przypadków. "Należy się więc spodziewać, że w najbliższych tygodniach dzienne statystyki zakażeń poszybują w górę, bo przebadanych będzie więcej osób. To tak jakby zbudować dwa razy więcej laboratoriów" - zauważył.

Ministerstwo Zdrowia zapytane, od kiedy wyniki testów antygenowych będą wliczane do dziennych statystyk zakażeń, poinformowało, że jest to "kwestia dni".

Pulsoksymetry dla zakażonych koronawirusem

Immunolog skomentował też zapowiedź ministra zdrowia wykorzystania pulsoksymetrów mierzących stężenie tlenu we krwi. Urządzenia będą otrzymywać osoby z dodatnim wynikiem na obecność koronawirusa wskazane przez lekarzy rodzinnych.

"Dzięki pulsoksymetrom będzie wiadomo, kiedy pacjent wymaga hospitalizacji. One zmniejszą ryzyko tego, że stan pacjenta będzie niezauważalnie się pogorszał, a więc zmniejszą ryzyko nagłego zgonu pacjenta izolowanego w domu" - powiedział dr Grzesiowski.

Sceptycznie odniósł się przy tym do zapowiedzi, że zapisy z pulsometrów będą monitorowane przez specjalne centrum monitoringu powołane przez Ministerstwo Zdrowia. "Taki system zbierania danych jest praktycznie niemożliwy do stworzenia w krótkiej perspektywie czasowej, ale trzeba wyznaczać ambitne cele na przyszłość" - stwierdził.

Resort zdrowia 3 listopada przekazał informację o 19 364 nowych zakażeniach koronawirusem. Tym samym bilans przypadków wykrytych od początku epidemii wzrósł do 414 844. Zmarło 227 chorych. Ostatniej doby wykonano ponad 65,7 tys. testów na obecność koronawirusa. Łącznie przebadano dotąd ponad 4 mln 712 tys. osób.

ZOBACZ WIĘCEJ STATYSTYK: COVID-19 w Polsce: liczba zakażeń koronawirusem i zgonów [AKTUALIZACJA]

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Karolina Mózgowiec (PAP)

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.