Dr Maciej Pilecki o reformie psychiatrii dziecięcej: Potrzebne są programy profilaktyczne o wczesnym rozpoznawaniu problemów psychicznych u dzieci

Dr hab. n. med. Maciej Pilecki, kierownik Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Katedry Psychiatrii UJ CM w Krakowie
opublikowano: 09-10-2020, 10:24

Reforma psychiatrii dziecięcej, obecnie wdrażana przez Ministerstwo Zdrowia, została spowolniona przez pandemię COVID-19. Jej podstawą jest stworzenie placówek I poziomu, które oferują pomoc psychologiczną i psychoterapeutyczną w środowisku dziecka.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Dzieci wymagające konsultacji psychiatrycznej lub pilnej hospitalizacji będą kierowanie do placówek II i III poziomu, które w większości zostaną powołane na bazie już działających podmiotów. Stworzenie II i III poziomu opieki psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży pozostaje na razie jednak w sferze ministerialnych planów.

Dr hab. n. med. Maciej Pilecki
Zobacz więcej

Dr hab. n. med. Maciej Pilecki

W mojej opinii, ważną zmianą jest to, że placówki I poziomu są tym miejscem, gdzie doświadczony psycholog lub psychoterapeuta zdecyduje, czy dany młody człowiek w ogóle potrzebuje specjalistycznej psychiatrycznej konsultacji. Mam nadzieję, że to rozwiązanie skróci czas oczekiwania na wizytę u psychiatry dziecięcego.

Pozostaje jednak nadal wiele problematycznych kwestii, które wymagają rozwiązania, jak choćby przekształcenie i dofinansowanie podmiotów mających stanowić II i III poziom opieki. Niezbędne są także zmiany w wielu innych obszarach. Bardzo ważne jest opracowanie i wdrożenie programów profilaktycznych, oferujących rodzicom i nauczycielom możliwość zdobycia wiedzy o wczesnym rozpoznawaniu problemów psychicznych u dzieci i młodzieży. 

Powinny one też koncentrować się na wzmacnianiu zasobów psychicznych dzieci i nastolatków. Istotne jest również to, aby w każdej szkole i poradni psychologiczno-pedagogicznej istniała możliwość uzyskania pomocy psychoterapeutycznej — na razie taką ofertę ma zaledwie jedna czwarta poradni. Ponadto konieczne jest wprowadzenie minimalnych norm zatrudnienia psychologów w szkołach, tak aby każdy uczeń miał dostęp do opieki psychologicznej. Wsparcie psychoterapeutyczne musi być także zapewnione w instytucjach opiekuńczych, takich jak m.in. młodzieżowe ośrodki szkolno-wychowawcze lub domy dziecka.

Niestety, nadal w polskim systemie opieki psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży działamy w modelu interwencji kryzysowej. Mamy zbyt mało łóżek na oddziałach, nie są one także odpowiednio sprofilowane. Funkcjonujemy więc w warunkach, które uniemożliwiają realizację np. długoterminowych, stacjonarnych programów terapeutycznych. Dziś największy problem z jakim się mierzymy to samobójstwa. Statystyki są pozornie uspokajające, ale moim zdaniem niedoszacowane. Ponadto, wzrasta liczba prób samobójczych.

Zapotrzebowanie społeczno-zdrowotne na lepszą opiekę psychiatryczną jest ogromne, ale odpowiedzią na te potrzeby nie może być wyłącznie reforma psychiatrii dziecięcej. Zmienić musimy również system edukacji i wsparcia społecznego dla rodzin, tak aby bardziej adekwatnie odpowiadał na współczesne wyzwania związane z dobrostanem psychicznym. Powinniśmy przekazywać młodym ludziom umiejętność dialogu, tolerancji i wzajemnej akceptacji, mimo występujących pomiędzy nami różnic — to bardzo ważne, choć nie związane wprost z założeniami reformy.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Dr hab. n. med. Maciej Pilecki, kierownik Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Katedry Psychiatrii UJ CM w Krakowie

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.