Dr Joanna Didkowska: Związek pomiędzy zapadalnością na raka płuca a nikotynizmem jest od dawna znany

opublikowano: 09-02-2021, 13:17

“W dyskusji o chorobach zależnych od stylu życia zawsze należy podkreślać, że czynniki ryzyka są dla wszystkich schorzeń zaliczanych do tej kategorii wspólne, a wśród nich znajduje się oczywiście nikotynizm“ - mówi dr hab. n. med. Joanna Didkowska, kierownik Zakładu Epidemiologii i Prewencji Nowotworów w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Według aktualnych danych, zachorowalność na choroby nowotworowe w skali roku wynosi ponad 170 tys., natomiast śmiertelność ponad 100 tys. Można bez cienia przesady stwierdzić, że nowotwory stanowią 1/4 przyczyn przedwczesnych zgonów wśród Polaków, są także najczęstszą przyczyną śmierci w populacji poniżej 64. roku życia.

Nowotworem najczęściej rozpoznawanym wśród mężczyzn jest rak gruczołu krokowego, który dwa lata temu wyprzedził w statystykach raka płuca. Na trzecim miejscu, jeśli chodzi o zapadalność w populacji męskiej, znajduje się rak jelita grubego. W danych epidemiologicznych dotyczących zapadalności wśród kobiet dominuje rak piersi, ale rak płuca jest tuż za nim. Należy też dodać, że ze względu na ograniczenia w możliwościach i dostępności leczenia to właśnie ten nowotwór zabija Polki i Polaków najczęściej.

dr hab. n. med. Joanna Didkowska
dr hab. n. med. Joanna Didkowska

Związek pomiędzy zapadalnością na raka płuca a nikotynizmem jest od dawna znany i udokumentowany wieloma badaniami. Palenie papierosów odpowiada za 80-90 proc. zachorowań wśród mężczyzn i 60-80 proc. wśród kobiet. Choć to rak płuca jest uznawany za klasyczną chorobę odtytoniową, to nikotynizm sprzyja rozwojowi wielu innych schorzeń. Bez wątpienia można ocenić, że ze względu na skalę zjawiska, jest jednym z najbardziej szkodliwych dla zdrowia zachowań.

Palenie to nie jedyny czynnik ryzyka chorób nowotworowych, ponieważ należy do nich zaliczyć także siedzący tryb życia i niską aktywność fizyczną (sprzyjają rozwojowi raka jelita grubego) oraz oczywiście niewłaściwą dietę. Sposób odżywania ma bez wątpienia ogromny wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu, istnieją jednak ograniczenia metodologiczne w próbach jego zbadania – jest to bowiem wpływ powolny i długofalowy. Długotrwałe badania prospektywne mogłyby nam dać odpowiedź na pytanie, czy i w jakim stopniu możemy za pomocą diety modyfikować ryzyko wystąpienia niektórych schorzeń.

Oczywiście istnieją obserwacje populacyjne, które wykazały, że pewne populacje obciążone są niższym lub wyższym ryzykiem zachorowania na część nowotworów. Podobnie jak na przestrzeni lat pojawiały się doniesienia o substancjach czy składnikach odżywczych posiadających przeciwnowotworowe właściwości. Przykładem są choćby publikacje poświęcone niektórym związkom z roślin krzyżowych (izotiocyjaninom), które mogą zmniejszać ryzyko zachorowania na nowotwory. Musimy jednak pamiętać, że żadne tego typu substancje nie są panaceum. Badania nad dietą pokazują, że suplementacja minerałami czy witaminami nie obniża ryzyka zachorowania na choroby nowotworowe, natomiast taki wpływ jest obserwowany w przypadku spożycia warzyw i owoców.

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Polska była jednym z pierwszych krajów, które skopiowały amerykańskie rozwiązanie, wprowadzając infolinię dla osób, które chcą rzucić palenie. Na każdej paczce papierosów znajduje się numer telefonu, pod którym pacjent uzyska poradę wykwalifikowanych psychologów. Osoby głębiej uzależnione mogą skorzystać z konsultacji lekarzy, którzy potrafią dobrać stosowane w farmakoterapii nikotynizmu leki. Palenie tytoniu to jest nie tylko uzależnienie fizyczne, ale również behawioralne, skuteczna interwencja wymaga więc połączenia obu tych podejść.

Niestety, wycena świadczeń realizowanych w poradniach rzucania palenia jest na tyle niska, że są one z perspektywy dyrekcji placówek zupełnie nieopłacalne. Większość poradni została z tego powodu zamknięta. Obecnie funkcjonują dwie: w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie oraz Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku. Staramy się wyjść naprzeciw temu zapotrzebowaniu, organizując szkolenia dla lekarzy i pielęgniarek, podczas których uczymy postępowania z pacjentem uzależnionym od tytoniu.

Innym groźnym dla zdrowia publicznego zjawiskiem jest coraz szersze upowszechnienie urządzeń alternatywnych do papierosów tradycyjnych. Koncerny tytoniowe starają się przedstawić je jako mniej szkodliwą alternatywę dla papierosów, choć trudno precyzyjnie ocenić ich wpływ na zdrowie. Ponadto wiele badań wskazuje, że często są one wstępem do sięgnięcia po papierosy tradycyjne. Co więcej, rynek ten nadal pozostaje nieuregulowany, a przykłady z USA pokazują, że substancje zawarte w niektórych urządzeniach alternatywnych mogą być niezwykle szkodliwe.

ZOBACZ TAKŻE: Eksperci o stylu życia jako czynniku ryzyka chorób cywilizacyjnych [DEBATA]

"Oblicza Medycyny". Nikotynizm a ryzyko rozwoju raka płuca [WIDEO]

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.