Dlaczego szczepienie trzecią dawką ograniczono do preparatów Pfizera i Moderny? “Nie ma to podstaw merytorycznych”

KM, PAP
opublikowano: 06-09-2021, 08:50

Wydane przez resort zdrowia rekomendacje dot. szczepienia trzecią dawką obejmują tylko szczepionki Pfizera i Moderny. – Nie mamy pojęcia, skąd taki pomysł. Nie ma to żadnych podstaw merytorycznych — mówi w rozmowie z “DGP” jeden z członków Rady Medycznej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Pod koniec sierpnia Rada Medyczna wydała rekomendację dot. szczepienia trzecią dawką osób z zaburzeniami odporności. 1 września Ministerstwo Zdrowia wydało komunikat w sprawie szczepień przeciw COVID-19 dawką dodatkową (stosowaną po pełnym schemacie szczepienia). Wskazało w nim także, jakie preparaty powinny być stosowane w trzydawkowym schemacie szczepień:

  • u osób w wieku powyżej 18 lat należy stosować szczepionki mRNA (Comirnaty Pfizer-BioNTech albo Spikevax Moderna),
  • u dzieci w wieku 12-17 lat należy stosować szczepionkę Comirnaty Pfizer-BioNTech.
Istnieją badania udowadniające bezpieczeństwo i skuteczność mieszania szczepionek przeciwko COVID-19 różnych firm.
iStock

DGP: resort zdrowia powołuje się na rekomendacje, których Rada Medyczna nie wydała

Osoby zaszczepione preparatami AstryZeneki lub Johnson & Johnson nie mają na razie co liczyć na odpowiednio trzecią i drugą dawkę szczepionki przeciw COVID-19. Trzecią dawkę otrzymają osoby z obniżoną odpornością, ale tylko te, które wcześniej zaszczepiły się preparatami genetycznymi.

Według "Dziennika Gazety Prawnej“ taką decyzję podjął resort zdrowia, powołując się na rekomendacje Rady Medycznej. Tymczasem - podkreśla "DGP" - z informacji dziennika wynika, że rada nie wydała takich wytycznych, a w dostępnej na stronie internetowej kancelarii premiera rekomendacji rady z 27 sierpnia nie ma słowa o tym, jakie preparaty komu podawać.

– Nie mamy pojęcia, skąd taki pomysł. Nie ma to żadnych podstaw merytorycznych — mówi w rozmowie z DGP jeden z członków rady. Inny rozmówca, mający wpływ na kreowanie polityki szczepionkowej, określa decyzję mianem "niezrozumiałej"; kolejny tłumaczy ją pewnym konserwatyzmem.

– Ministerstwo dużą uwagę zwraca na charakterystykę produktu leczniczego (dokument, który określa, na jakich zasadach dany preparat może być stosowany — red.). Żeby coś się w niej znalazło, producent musiałby przeprowadzić badania. Mieszanie szczepionek nie leży w ich interesie, więc nie ma co liczyć, że zrobią to prędko. Owszem, takie badania prowadzą niezależnie naukowcy, ale ich wyniki nie mogą trafić do ChPL — tłumaczy ekspert. - Dlatego potrzebna jest pewna odwaga w podejmowaniu decyzji. W wielu krajach osoby zarządzające służbą zdrowia czują w tym przypadku większą swobodę — dodaje w rozmowie z gazetą członek rady.

Bezpieczeństwo łączenia różnych szczepionek przeciw COVID-19

Tymczasem - jak podaje dziennik - istnieją badania udowadniające bezpieczeństwo i skuteczność mieszania preparatów różnych firm.

– Wyniki badań w ramach projektu Vaccelerate: połączenie różnego typu szczepionek przeciw COVID-19 zwiększa odporność immunologiczną organizmu u osób, które otrzymały jako pierwszą dawkę preparat AstryZeneki, a jako drugą dawkę — szczepionkę BioNTech/Pfizer — informował w piątek na Twitterze Grzegorz Cessak, prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

“DGP” wskazuje, że wcześniej o skuteczności mieszania szczepionek przekonywały wyniki innych badań, w tym brytyjskiego Com-Cov prowadzonego przez naukowców z Uniwersytetu w Oksfordzie. Uczestnicy badania w czterotygodniowym odstępie otrzymywali najpierw preparat AstryZeneki, a potem Pfizera albo odwrotnie. U obu grup odnotowano wysoki poziom przeciwciał. Podobnie badania wykonywano także w Hiszpanii i Niemczech.

“Największą próbę, bo ponad 13o tys. osób, miało badanie przeprowadzone w Danii. Kiedy pojawiły się doniesienia o zdarzeniach zakrzepowych po podaniu preparatu AstryZeneki, tamtejsze władze postanowiły zawiesić szczepienia tym preparatem, na drugą dawkę dla już nim zaszczepionych wyznaczając preparat Pfizera. Taka kombinacja okazała się skuteczna w 88 proc. Miksowanie różnych dawek z obaw przed zakrzepami zaordynowano także w Hiszpanii i Niemczech. Dwie różne dawki przyjęła niemiecka kanclerz Angela Merkel” - czytamy w dzienniku.

ZOBACZ TAKŻE: Dr Sutkowski: w przyszłym roku trzecia dawka szczepionki może być dla wszystkich

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.