Dr Sutkowski: w przyszłym roku trzecia dawka szczepionki może być dla wszystkich

PAP/MJM
opublikowano: 25-08-2021, 10:17

Jedynym wyjściem z pandemii jest wzrost dziennej liczby szczepień przeciw COVID-19. Powinniśmy wykonywać nie 20-50 tys. szczepień dziennie, ale 0,5 mln – powiedział dr Michał Sutkowski. Dodał, że w przyszłym roku być może trzecia dawka będzie dla wszystkich.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

24 sierpnia minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, że w razie czwartej fali przy wprowadzaniu ewentualnych obostrzeń covidowych kraj zostanie podzielony na strefy czerwone i żółte, jednak w inny sposób niż w poprzedniej fali zakażeń - na poziomie powiatów, a nie całych województw.

– Patrząc na doświadczenia krajów Europy Zachodniej, mamy do czynienia z sytuacją, w której ta sama liczba zakażeń przekłada się mniej więcej na 40-50 proc. mniej hospitalizacji - wskazał Niedzielski. Według wstępnych założeń łagodniejsze obostrzenia w strefie żółtej mają być wprowadzane w powiatach, w których będzie 12 przypadków zakażeń (a nie 6, jak przy poprzedniej fali) na 10 tys. mieszkańców, a w przypadku strefy czerwonej, z większymi restrykcjami epidemicznymi próg zakażeń ma wzrosnąć z 12 do 24 zakażeń na 10 tys. mieszkańców.

Pod uwagę ma być też brany poziom wyszczepienia przeciw COVID-19 w danym powiecie.

CZYTAJ TEŻ: Będą nowe zasady podziału na strefy czerwone i żółte podczas czwartej fali pandemii

Dr Michał Sutkowski
Archiwum

Czwarta fale epidemii COVID-19 a obostrzenia

W ocenie dr. Michała Sutkowskiego, prezesa Warszawskich Lekarzy Rodzinnych, jest to bardzo rozsądne rozwiązanie.

– Lepiej, żeby były obostrzenia regionalne, niż gdyby miały one dotyczyć całych województw czy całego kraju. Będą one zapewne wprowadzane wtedy, kiedy będzie taka rekomendacja dla danej lokalizacji – powiedział ekspert.

Dodał, że "przy rekomendacjach dla poszczególnych powiatów będą brane pod uwagę m.in. takie czynniki, jak liczba osób zaszczepionych na danym terenie, liczba zakażonych, hospitalizowanych".

Wzrost liczby szczepień jedyną szansą na wyjście z pandemii

Dr Sutkowski wskazał, że "jedynym wyjściem z pandemii jest wzrost dziennej liczby szczepień".

– Ważne jest podejmowanie takich działań, które będą przeciwdziałać wzrostowi zakażeń i ewentualnym obostrzeniom. Powinniśmy zatem wykonywać nie 20-50 tys. szczepień dziennie, ale 0,5 mln. Gdybyśmy do tego doszli, to oznaczałoby, że obywatele zrozumieli powagę sytuacji – stwierdził ekspert.

Ostrzegł, że jeśli to się nie uda w najbliższym czasie, to "pojawią się kolejne warianty koronawirusa i nowe kłopoty".

Dr Sutkowski: w przyszłym roku może być sytuacja, że trzecia dawka będzie dla wszystkich

Szef resortu zdrowia powiedział, że nie ma jeszcze decyzji Europejskiej Agencji Leków (EMA), która wprowadziłaby trzecią dawkę do charakterystyki produktu leczniczego. – Czyli po prostu na podstawie badań potwierdziła zasadność jej stosowania – sprecyzował.

Zaznaczył, że poniedziałkowa (23 sierpnia) dyskusja Rady Medycznej na temat podawania trzeciej dawki szczepionki przeciw koronawirusowi osobom z zaburzeniami odporności zakończyła się spójnym stanowiskiem, "że są grupy, dla których w pierwszej kolejności byłoby to możliwe".

Na razie nie ma bezpośrednich rekomendacji, żeby szczepić każdego co pół roku. Obecnie jest mowa jedynie o osobach z małą czy z szybko zmniejszającą się odpornością, np. starszych czy o pacjentach nowotworowych – wskazał ekspert.

W ocenie dr. Sutkowskiego w przyszłym roku może być już sytuacja, że trzecia dawka będzie dla wszystkich.

Pytany o badania przeprowadzone w Izraelu, które pokazują, że w przypadku różnych szczepionek z czasem inaczej spada po szczepieniu odporność przeciwko COVID-19, dr Sutkowski powiedział, że "na razie jest jeszcze trudno wskazać szczepionkę, która będzie zdecydowanie bardziej aktywna od innych".

– Wstrzymałbym się z oceną do czasu większej liczby badań – zaznaczył.

Czwarta fala epidemii COVID-19: trudno oszacować jej skalę

Mówiąc o czwartej fali koronawirusa w Polsce, powiedział, że trudno oszacować skalę dziennych zakażeń i hospitalizacji.

– Myślę, że nie będzie bardzo wysoka. Na pewno będzie mniejsza niż trzecia fala i w większości dotknie osoby młodsze – powiedział dr Sutkowski.

Przyznał, że jest kilka modeli mówiących o różnych prognozach.

– Część z nich, zwłaszcza te, na które powołuje się MZ, wskazują, że spodziewany szczyt to będzie 10-15 tys. dziennych przypadków zakażeń. Są jednak także i takie modele, które pokazują zdecydowanie większą skalę stwierdzonych przypadków zakażeń. Trzeba jednak mieć świadomość, że wszystkie są one obarczone wieloma zmiennymi – powiedział ekspert.

– Jeżeli wprowadzi się regulację zamknięcia jakiegoś obszaru, to dany model będzie już nieaktualny – wyjaśnił.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Prognoza rozwoju epidemii COVID-19 w Polsce: 30 tys. zakażeń koronawirusem pod koniec listopada

Kraska: będzie dużo zakażeń, na pewno jakieś restrykcje się pojawią

Dworczyk: Czwarta fala epidemii już się rozpoczyna, ale decyzje dot. obostrzeń jeszcze nie zapadły

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.