Bartłomiej Chmielowiec: monitorowanie zdarzeń niepożądanych jest już standardem w rozwiniętych systemach

opublikowano: 30-11-2021, 13:16

Informacje pochodzące ze zgłoszenia zdarzenia niepożądanego mają służyć wyciąganiu wniosków ukierunkowanych na poprawę jakości opieki i wzmocnienie bezpieczeństwa pacjentów. Zgłoszenia i ich analizy będą anonimizowane i nie będą wykorzystywane do wyciągania konsekwencji wobec personelu podmiotu leczniczego - zapewnia w rozmowie z portalem pulsmedycyny.pl Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta
Archiwum

Jednym z elementów ustawy o jakości jest stworzenie nowej, pozasądowej ścieżki dochodzenia roszczeń dla pacjentów, czyli systemu kompensacyjnego. Na czym polegają szczegóły tego rozwiązania?

Projekt ustawy zakłada stworzenie nowego modelu pozasądowego rekompensowania szkód wynikających ze zdarzeń medycznych. Powstanie Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych, finansowany m.in. z odpisu ze składki zdrowotnej oraz regresów od zakładów ubezpieczeń. Pacjent będzie mógł wnieść wniosek o przyznanie świadczenia kompensacyjnego do Rzecznika Praw Pacjenta. W razie zaś śmierci pacjenta o świadczenie będą mogli wystąpić jego najbliżsi. Sprawa zostanie rozpatrzona w trybie administracyjnym, szybszym i tańszym od kierowania jej na drogę sądową. Świadczenia będą przyznawane w drodze decyzji administracyjnej, na podstawie zgromadzonych dowodów oraz opinii medycznej wydanej przez specjalnie powołany do tego celu zespół ekspertów. Strona niezadowolona z rozstrzygnięcia będzie mogła wnieść odwołanie do działającej przy Rzeczniku dziewięcioosobowej komisji, złożonej z przedstawicieli różnych instytucji i środowisk, w tym organizacji pacjenckich. Możliwa będzie wreszcie skarga do sądu administracyjnego.

Jaka będzie wysokość świadczeń, które będzie mógł uzyskać pacjent? Co w sytuacji, gdy nie będzie usatysfakcjonowany wynikiem?

Maksymalna wysokość świadczenia kompensacyjnego dla pacjenta zaproponowana w projekcie to 200 000 zł, a dla osoby bliskiej – 100 000 zł. Odmiennie niż ma to miejsce w komisjach wojewódzkich, w przypadku śmierci pacjenta wniosek każdego z uprawnionych będzie rozpatrywany oddzielnie, w związku z czym każdy będzie mógł liczyć na rekompensatę uwzględniającą doznany przez niego poziom krzywdy. W przypadku komisji przewidziana jest bowiem jedna kwota przypadającą na wszystkich spadkobierców pacjenta, niezależnie od ich liczby. Każdy będzie mógł zdecydować czy sprawę skierować na drogę sądową – długą, drogą i skomplikowaną, choć też bez jakichkolwiek ograniczeń kwotowych – czy złożyć do wniosek o przyznanie świadczenia kompensacyjnego o ryczałtowym charakterze, co z kolei nie będzie zadaniem trudnym ani kosztownym. Decyzja o odmowie przyznania świadczenia nie zamknie innych dróg ubiegania się o odszkodowanie, choć z pewnością skłoni do refleksji o szansach powodzenia na odmienną ocenę sprawy niż zawarta w rozstrzygnięciu Rzecznika. Przyjęcie kwoty wskazanej w decyzji będzie natomiast oznaczać definitywne załatwienie sprawy. Wnioskodawca będzie mógł z tego zrezygnować, ale ze świadomością, że oznacza to wejście na niepewną drogę sporu ze szpitalem lub jego ubezpieczycielem.

Na ile wydolna była dotychczasowa ścieżka dochodzenia roszczeń przez pacjenta?

Proponowany model zastąpi dotychczas działające wojewódzkie komisje do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych, które niestety nie działają efektywnie, a stwierdzenie przez nie, że w danej sprawie doszło do nieprawidłowości, nie gwarantuje realnego naprawienia doznanej szkody. Obecnie w postępowaniu przed komisjami szpital ma w razie przegranej obowiązek zaproponować ugodę, na kwotę do 100 000 zł – praktyka jest rzecz jasna zdecydowanie mniej przyjazna w stosunku do wnioskodawców i zdarzają się bulwersujące propozycje rzędu 1 czy 100 zł. Łączna liczba ugód zawieranych ugód na poziomie dwudziestu-trzydziestu wobec kilkuset składanych rocznie do komisji wniosków jest jednoznacznym dowodem na konieczność stanowczych zmian. Z kolei dochodzenie roszczeń przed sądem, jak powszechnie wiadomi, jest długotrwałe, skomplikowane i kosztowne. Większość zresztą spraw kończy się przegraną pacjentów, bo bardzo trudno udowodnić wszystkie przesłanki odpowiedzialności podmiotu leczniczego, w tym jego winę i związek przyczynowy.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

W myśl zapisów ustawy ma zostać stworzony rejestr zdarzeń niepożądanych? Na ile przełoży się to na bezpieczeństwo pacjentów i ochronę lekarzy? Czy to może być pierwszy krok do systemu no-fault?

Bezpieczeństwo pacjenta to zagadnienie, które na szczęście spotyka się z coraz większym zainteresowaniem i uwagą. Świadomość znaczenia kwestii związanych z bezpieczeństwem pacjenta oraz nadal niezaspokojonych w tym zakresie potrzeb wydaje się kluczowa dla oczekiwanej transformacji systemu ochrony zdrowia, w kierunku projakościowym i opartym na wartościach. Poprawa poziomu bezpieczeństwa pacjentów w podmiotach leczniczych, podejmowanie edukacji w tym zakresie oraz budowanie kultury bezpieczeństwa w ochronie zdrowia to zatem sprawy najwyższej wagi. Monitorowanie zdarzeń niepożądanych jest już standardem w rozwiniętych systemach ochrony zdrowia. Informacje pochodzące ze zgłoszenia zdarzenia niepożądanego mają służyć prowadzeniu analiz przyczyn źródłowych występowania tych zdarzeń oraz wyciąganiu wniosków ukierunkowanych na poprawę jakości opieki i wzmocnienie bezpieczeństwa pacjentów. Zgłoszenia i ich analizy będą anonimizowane i nie będą wykorzystywane do wyciągania konsekwencji wobec personelu podmiotu leczniczego. Opowiadam się też za mądrym ograniczeniem odpowiedzialności karnej wobec członków personelu, którzy z własnej woli zdecydowali się na zgłoszenie zdarzenia niepożądanego, jeśliby im taka w związku z tym zdarzeniem groziła.

Co dalej z Funduszem Kompensacyjnym? Czy jest szansa, że to rozwiązanie zostanie w najbliższym czasie przyjęte?

Ustawa jest obecnie w Sejmie i mam wielką nadzieję na szybkie jej przyjęcie i wejście życie, bo jest to rozwiązanie realnie poprawiające sytuację pacjentów i ich bezpieczeństwo.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Będą dodatki dla pracowników niemedycznych i darmowe testy. Co jeszcze ustalono na spotkaniu ws. pandemii?

Po spotkaniu polityków w Sejmie: jest zgoda na Fundusz Kompensacyjny?

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.