BADANIE: Polacy nieufni wobec źródeł wiedzy naukowej. “Trzeba wykształcić kulturę komunikacji naukowej“

Szymon Zdziebłowski/PAP/MJM
opublikowano: 20-11-2020, 18:18

Większość Polaków jest bardzo nieufna wobec źródeł wiedzy naukowej, zwłaszcza jeśli pochodzi ona od koncernów farmaceutycznych. W przypadku medycyny alternatywnej i szczepionek dzielą się na dwa obozy: zwolenników i przeciwników - wynika z analiz wykonanych przez badaczki z Uniwersytetu Łódzkiego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Polacy mają ograniczone zaufanie do treści o charakterze naukowym - twierdzą badaczki z Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego Uniwersytetu Łódzkiego po przeprowadzeniu wśród Polaków badania (w formie konsultacji społecznych projektu Concise) na tematy związane z nauką, dotyczące np. zmian klimatu, szczepionek, żywności GMO i medycyny alternatywnej.

W kwestii szczepień i medycyny alternatywnej Polacy są podzieleni
scyther5

Polacy są nieufni wobec treści o charakterze naukowym

W badaniach, które odbyły się w 2019 roku, wzięło udział 100 osób w różnym wieku, poziomie wykształcenia czy pochodzeniu.

Uczestnicy częściej wyrażali do nieufność wobec treści o charakterze naukowym, niż zaufanie - wynika z raportu udostępnionego PAP przez autorki badania.

Według liderki projektu, dr hab. Izabeli Warwas, prof. UŁ, Polacy są szczególnie nieufni wobec koncernów farmaceutycznych i ich działalności, bo - jak zwracali uwagę respondenci - "w pierwszej kolejności w ich działalności liczą się pieniądze, a nie zdrowie".

Wśród badanych przeważała grupa osób nie ufających doniesieniom naukowym na temat zmian klimatu. Stosunkowo liczna była również grupa uczestników dyskusji, która nie potrafiła zająć jednoznacznego stanowiska w tej sprawie.

W przypadku kwestii GMO badani zwracali uwagę, że temat ten jest im mało znany, a sam termin kojarzy im się raczej z etykietami kupowanych produktów spożywczych niż z systematycznie prowadzonymi badaniami lub opracowaniami naukowymi.

W kwestii szczepień i medycyny alternatywnej Polacy są podzieleni

Analizie poddano także podejście Polaków do tematu szczepionek i medycyny alternatywnej. Wśród uczestników badania wyodrębniły się dwie przeciwstawne grupy: zagorzałych zwolenników i krytyków.

"Nie było nikogo, kto nie potrafiłby zająć stanowiska w sprawie zaufania przekazom na temat szczepionek. W przypadku debaty dotyczącej szczepionek nie ma miejsca na wahania, wątpliwości czy negocjowanie opinii" - zaznaczono w raporcie.

Autorki badania zauważyły, że Polacy przede wszystkim ufają takim wiadomościom zawierającym treści naukowe, które pochodzącą z ich najbliższego otoczenia: od członków rodziny i specjalistów, z którymi mają kontakt osobisty, w tym lekarzy rodzinnych.

CZYTAJ TEŻ: Min. Kraska: Nie będziemy zmuszać Polaków do zaszczepienia się przeciwko SARS-CoV-2

Polacy wiedzę naukową czerpią przede wszystkim z internetu

Zespół dr hab. Izabeli Warwas identyfikował też kanały wiedzy dostępne dla obywateli, stopień zaufania obywateli do treści naukowych oraz oczekiwania dotyczące komunikowania nauki. Badaczki przedstawiły też rekomendacje skierowane do decydentów, naukowców i innych osób zajmujących się komunikowaniem i popularyzowaniem nauki.

Badani - pytani o kanały i źródła docierającej do nich wiedzy naukowej - wskazywali przede wszystkim internet, w tym medium społecznościowe (serwis Facebook), a wśród mediów tradycyjnych - na telewizję, kanały komercyjne.

"Respondenci nie traktują organizacji czy instytucji jako kluczowego źródła informacji w kształtowaniu swojej wiedzy naukowej – najczęściej wymieniana jest Światowa Organizacja Zdrowia (WHO)" - wskazano. Dr hab. Warwas zwraca uwagę, że rzadko pojawiały się w tym kontekście polskie organizacje.

W Polsce rola pośredników w propagowaniu wiedzy naukowej nie jest jeszcze “zakotwiczona”

Z raportu wynika również, że rola pośredników w propagowaniu wiedzy naukowej, takich jak np. dziennikarze naukowi, nie jest w Polsce "zakotwiczona".

"Nie funkcjonuje jeszcze szeroka rozpoznawalność roli osób zawodowo zajmujących się komunikowaniem osiągnięć naukowych. Liderami opinii w kwestiach naukowych są najczęściej aktywiści, aktorzy i celebryci" - czytamy.

Dr hab. Warwas dodała, że naukowcy są ciągle słabo widoczni w społeczeństwie i że znajdują się "w swoich bańkach komunikacyjnych". W jej ocenie należy rozważyć wprowadzenie systemów zachęt dla badaczy na uniwersytetach, które promowałyby postawy bardziej otwarte, np. w postaci minigrantów czy innych benefitów powiązanych z oceną okresową.

Naukowcy zauważyli również, że dla odbiorców treści naukowych ważniejsza jest jakość materiałów poświęconych tej problematyce niż ich ilość. Jak podkreślono, zdecydowanie wolą oni dotrzeć do kilku wartościowych przekazów, niż analizować wiele powierzchownych komunikatów.

W proces popularyzacji nauki w Polsce powinni włączy się akademicy

Autorki projektu proponują szereg rekomendacji. Ich zdaniem telewizja publiczna – otrzymująca dotację z budżetu państwa – powinna w większym stopniu wypełniać swoją misję komunikatora naukowego, zwłaszcza że respondenci wskazują, iż właśnie z telewizji często czerpią wiedzę o nauce.

Należy też wspierać dostęp do międzynarodowych źródeł i kanałów zawierających wiadomości naukowe.

"Ku naszemu zaskoczeniu respondenci w ogóle nie wskazywali na radio jako źródło wiedzy o pracy naukowców" - zauważa Warwas.

Badaczki sugerują, by w proces popularyzacji nauki włączyli się akademicy. Zwracają uwagę, że w mediach społecznościowych uczelni warto jest udostępniać krótkie notatki badawcze, napisane potocznym, przyjaznym dla przeciętnego czytelnika językiem.

Naukowczynie diagnozują, że w Polsce panuje kultura nieufności, a zjawisko to dotyczy również postrzegania nauki. Sugerują, jak można postawę tę zmienić: publikowane informacje trzeba wspierać odpowiednimi raportami naukowymi. Zaufanie do treści wzrośnie, gdy przekazywane treści zostaną potwierdzone przez kilka niezależnych organizacji, instytucji i grup naukowców. Zaufanie wzbudzają też informacje podpisane imieniem, nazwiskiem i afiliacją. Wówczas uważane są za bardziej rzetelne i wiarygodne.

"Zaleca się wdrożenie mechanizmów zachęcających i wspierających popularyzującą rolę naukowców i instytucji w rozpowszechnianiu odkryć naukowych poprzez wprowadzenie odpowiednich regulacji i finansowania" - podkreślają.

W Polsce trzeba wykształcić kulturę komunikacji naukowej

Pomocne także może być opracowanie programów akademickich w zakresie komunikacji naukowej - takich, aby zapewnić szkolenia popularyzatorom nauki, dziennikarzom i innym osobom, które podejmują się roli propagowania wiedzy naukowej. Wszystko po to, aby byli przygotowani do profesjonalnego przekazywania wyników naukowych różnym grupom odbiorców - zauważono w raporcie.

"W Hiszpanii, Portugali czy we Włoszech istnieje kultura komunikacji naukowej. Komunikacja naukowa jest wykładana na uczelniach, a osoby z takim wykształceniem są zatrudniane w różnych instytucjach. U nas tego typu kursy mają miejsce tylko niestety sporadycznie" - kończy dr hab. Warwas.

Oprócz dr hab. Warwas w zespole znajdują się dr hab. Aneta Krzewińska, prof. UŁ i dr Małgorzata Dzimińska. Ich wstępny raport na temat podejścia społeczeństwa do treści o charakterze naukowym jest efektem międzynarodowego projektu Concise - Communication role on perception and beliefs of EU Citizens about Science (Rola komunikacji w postrzegania i przekonań obywateli UE na temat nauki).

Środki na projekt pochodzą z budżetu programu Horyzont 2020. Podobne badania w ramach projektu Concise przeprowadzono w czterech innych krajach: we Włoszech, Portugalii, Hiszpanii i na Słowacji.

PRZECZYTAJ TAKŻE: CBOS: 39 proc. Polaków nie boi się zakażenia SARS-CoV-2

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.