Aplikacja "Time is brain" - nowoczesne narzędzie służące profilaktyce udaru mózgu

Rozmawiała Katarzyna Matusewicz
opublikowano: 12-06-2019, 15:28

„W przypadku udaru mózgu najważniejsza jest profilaktyka, ponieważ jego konsekwencje są często nieodwracalne” — uważa dr n. med. Izabela Rozmiłowska z Oddziału Neurologii Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, współautorka aplikacji mobilnej „Time is brain”, która zajęła drugie miejsce w konkursie Naukowej Fundacji Polpharmy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Aplikacja „Time is brain” jest nowym narzędziem w profilaktyce udarów mózgu. Jak ona działa?

Dr n. med. Izabela Rozmiłowska
Zobacz więcej

Dr n. med. Izabela Rozmiłowska Fot. TP

Jest ona przeznaczona dla osób, które przebyły incydent niedokrwienia mózgu, głównie dla pacjentów po udarze oraz zagrożonych udarem. Aplikacja pozwala w prosty sposób kontrolować parametry należące do czynników ryzyka naczyniowego, czyli wartość ciśnienia tętniczego krwi, glikemię i stężenie cholesterolu, a także skuteczność leków przeciwzakrzepowych w przypadku migotania przedsionków (wskaźnik INR). Pacjent wpisuje wszystkie pomiary do aplikacji, które następnie wyświetlają się w formie wykresu. Dane te są zapisywane, dzięki czemu chory w każdej chwili może odtworzyć informacje z określonego dnia, tygodnia lub dowolnego innego okresu, w którym prowadził pomiary. Dodatkowo w aplikacji są zaznaczone kolorem czerwonym wartości graniczne, które dla pacjenta powinny być sygnałem, by skontaktować się z lekarzem albo zgłosić się do szpitala.

W tym aplikacja też pomaga?

Tak, pacjent ma dostęp do mapy szpitali z oddziałami udarowymi wraz z adresem i numerem telefonu. Dodatkowo w aplikacji jest zakładka zawierająca odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania przez chorych po przebytym udarze mózgu, np. czy można podejmować aktywność fizyczną, prowadzić samochód, jakie powinno być prawidłowe ciśnienie tętnicze krwi. Informacje te są podane w przystępny sposób. Chciałabym, żeby w przyszłości w aplikacji pojawiła się też funkcja powiadamiania pacjenta SMS-em o terminie wizyty u lekarza, zaległym pomiarze czy konieczności wzięcia leku. Drugim pomysłem jest uruchomienie funkcji czatu z lekarzem, by pacjent mógł zapytać o coś, co go zaniepokoiło. Lekarz odpowie w ciągu 24 godzin.

A co aplikacja "Time is brain" oferuje lekarzom?

Lekarz będzie miał stały wgląd do pomiarów wykonywanych przez pacjentów, których ma pod swoją opieką i którzy wyrażą na to zgodę, udostępniając mu swoje dane. Dzięki temu specjaliście będzie łatwiej monitorować chorych, a w razie potrzeby modyfikować przebieg leczenia. Lekarze zwykle proszą, by pacjenci zapisywali swoje pomiary w specjalnych dzienniczkach, ale to nie zawsze zdaje egzamin, ponieważ w praktyce okazuje się, że chory często zapomina zabrać swoje zapisy na wizytę. Teraz wszystkie dane będą pod ręką. Na tej samej zasadzie aplikacja może też być narzędziem przydatnym dla rodzin i opiekunów pacjentów.

Większość pacjentów zagrożonych udarem mózgu to osoby starsze. Jak sobie radzą z obsługą programu?

Aplikacja była testowana przez 45 pacjentów z naszego Oddziału Udarowego. Oczywiście, musieli oni spełniać pewne kryteria, np. brak afazji czy zaawansowanych niedowładów. Feedback, jaki uzyskaliśmy, był bardzo dobry. Program jest napisany w bardzo prosty sposób, ma tylko niezbędne, podstawowe funkcje. Składa się z sześciu zakładek w formie dużych kwadratów, z których każdy oznaczony jest innym kolorem. Większość chorych, po wstępnym wprowadzeniu, dobrze radziło sobie z obsługą aplikacji.

Co panią zainspirowało do jej stworzenia?

Zauważyłam, że nie ma narzędzia, które byłoby pomocne w profilaktyce udarów mózgu. Uznałam, że dobrze byłoby stworzyć wirtualną przestrzeń do gromadzenia i analizowania danych dotyczących konkretnych pacjentów. Poza tym żyjemy w starzejącym się społeczeństwie, w związku z czym przybywa osób zagrożonych udarem mózgu. Dzięki tej aplikacji, a tym samym skutecznej kontroli pewnych czynników ryzyka naczyniowego, mamy duże szanse, by nie dopuścić do wystąpienia choroby. W przypadku udaru mózgu najważniejsza jest profilaktyka, ponieważ jego konsekwencje są często nieodwracalne. Co więcej, chorzy po przebytym udarze, z pewnymi deficytami neurologicznymi, wypisywani do domu, są często pozostawieni sami sobie. Nie mają wsparcia środowiska, pomocy społecznej, nie kontynuują rehabilitacji, przestają przyjmować leki. Aplikacja „Time is brain” jest formą wsparcia w pigułce. Są tam m.in. informacje, gdzie szukać pomocy, skąd pobrać wnioski na rehabilitację, są adresy ośrodków i fundacji dla pacjentów po udarze mózgu.

Jak wyobraża sobie pani przyszłość swojego wynalazku?

W tym momencie aplikacja "Time is brain" jest dostępna w wersji testowej na stronie internetowej, nie ma jeszcze możliwości pobrania jej na telefon. Potrzebujemy funduszy, aby rozwinąć tę opcję. Docelowo chciałabym, żeby aplikacja była do pobrania w App Store i Google Play. Potrzebujemy też skutecznej akcji promocyjnej, być może również kampanii społecznej, która uświadamiałaby, jak można uniknąć udaru mózgu. Mamy już zaprojektowane ulotki, które chcemy dystrybuować w przychodniach POZ oraz na oddziałach neurologicznych, głównie udarowych. Myślimy też o współpracy z kardiologami, ponieważ czynniki ryzyka udaru mózgu są podobne, jak w przypadku zawału mięśnia sercowego. Aplikacja z pewnością ma duży potencjał.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Aplikacja 4Brain zajęła pierwsze miejsce w konkursie Naukowej Fundacji Polpharmy

AioCare: mobilny, telemedyczny system diagnostyki i monitorowania [drugie miejsce ex aequo z aplikacją "Time is brain"]

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Katarzyna Matusewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.