300 mln zł na leczenie niepłodności? Lewica chce przywrócenia rządowego programu in vitro

EG/PAP
opublikowano: 26-05-2022, 16:47

Klub Lewicy złożył w Sejmie projekt w sprawie przywrócenia rządowego programu leczenia niepłodności metodą in vitro. Na ten cel ma zostać przeznaczonych 300 mln zł.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Obecnie własne programy refundacji metody in vitro prowadzi wiele miast w Polsce, w tym Warszawa
Pexels

Rządowy Program Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego, powszechnie zwany rządowym programem in vitro, funkcjonował w Polsce od 1 lipca 2013 roku do końca 2016 roku. W grudniu 2015 roku, po dojściu PiS do władzy, ówczesny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zdecydował o jego zakończeniu. Ogłosił zarazem zamiar realizacji nowego "Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego", opartego jednak głównie na diagnostyce.

Lewica: in vitro powinno być szeroko dostępne

Kwestie leczenia niepłodności i tym samym zwiększenia dzietności w Polsce poruszyły w czwartek, z okazji Dnia Matki, posłanki Lewicy: Wanda Nowicka i Katarzyna Kotula. Nowicka przypomniała na konferencji prasowej, że poprawić sytuację demograficzną w Polsce miał m.in. program 500 Plus, jednak okazał się pod tym względem nieskuteczny.

– Lewica jest za programem 500 Plus, ale wiemy bardzo dobrze, że on niestety nie wpłynął na poprawę dzietności w Polsce - powiedziała posłanka.

Dodała, że są inne, skuteczniejsze sposoby, m.in. metoda in vitro.

– W ciągu 40 lat obecności tej metody leczenia niepłodności na świecie urodziło się ponad milion ludzi. Nie byłoby ich na świecie, gdyby nie ta metoda. W Polsce, od ponad 30 lat, od kiedy jest ta metoda, urodziły się tysiące dzieci - wskazała posłanka i dodała, że in vitro powinno być szeroko dostępne, tak by mogła z niego skorzystać każda osoba dotknięta problemem niepłodności.

Katarzyna Kotula przypomniała, że dzięki rządowemu programowi leczenia niepłodności metodą in vitro urodziło się w Polsce ponad 22 tysięcy dzieci.

– Ale jedną z pierwszych decyzji nowego ministra zdrowia, po zmianie rządu za czasów PiS, była decyzja o likwidacji tego rządowego programu. I gdzie jesteśmy dzisiaj? Jesteśmy w sytuacji, w której ludzie, którzy chcą mieć dzieci, pary, które chcą założyć rodziny, nie mogą tego zrobić, bo ich po prostu na to nie stać - powiedziała Kotula.

Na przyjęciu projektu mogłoby skorzystać nawet 15 tysięcy par

Posłanki Lewicy poinformowały, że ich klub złożył w Sejmie projekt w sprawie przywrócenia rządowego programu leczenia niepłodności metodą in vitro.

– Projekt wprowadza finansowanie tej metody dla par i jednostek, które będą chciały posiadać dziecko. Zapisaliśmy w nim kwotę 300 milionów złotych, co oznacza, że będzie ona dostępna dla 15 tysięcy par w Polsce, które będą chciały z tej metody skorzystać - powiedziała Nowicka.

Przekonywała, że gdyby ustawa Lewicy została uchwalona, już w przyszłym roku mogłoby się dzięki niej urodzić kilka tysięcy dzieci.

– A zatem jeśli dla PiS sprawa spadku dzietności jest tak ważna i chcą w tej sprawie coś w sposób realny zrobić, nich szybko przyjmą nasz projekt ustawy - podkreśliła Nowicka.

Projekt Lewicy zakłada zmianę w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Chodzi dodanie w niej przepisu (art. 48 ac), zgodnie z którym minister właściwy do spraw zdrowia miałby opracowywać, wdrażać, realizować i finansować "program polityki zdrowotnej leczenia niepłodności poprzez procedury medycznie wspomaganej prokreacji, w tym zapłodnienie pozaustrojowe prowadzone w ośrodku medycznie wspomaganej prokreacji". Zgodnie z projektem, na realizację programu przeznaczone miałoby być 300 milionów złotych rocznie.

Przygotowanie rządowego Programu Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego ogłosił w październiku 2012 roku ówczesny premier Donald Tusk. Według informacji przekazanych w 2018 roku przez resort zdrowia, dzięki jego realizacji w latach 2013-2016 urodziło się 21,6 tysiąca dzieci.

O wiele mniej skuteczny okazał się program realizowany przez rząd PiS od 1 września 2016 r. Jak informował w 2019 roku "Dziennik Gazeta Prawna", do 2018 r. w ciążę zaszło dzięki niemu 70 kobiet. Później jednak o jego efektach MZ już nie informowało.

Obecnie własne programy refundacji metody in vitro prowadzi wiele miast w Polsce, w tym Warszawa, Kraków, Kielce, Częstochowa, Poznań, Gdańsk, Łódź, Sosnowiec, a także mniejsze ośrodki, jak Koszalin, Mysłowice, Gorzów Wielkopolski, Słupsk czy Tarnów.

PRZECZYTAJ TAKŻE: W Łodzi rusza nabór do programu in vitro finansowanego przez władze miasta

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.