Żywienie dojelitowe nie tylko w szpitalu

Oprac. IKA
opublikowano: 05-12-2018, 08:23

Właściwe odżywienie pacjenta znacznie skraca czas pobytu w szpitalu, wpływa na poprawę stanu chorego, dzięki czemu rzadziej dochodzi do powikłań, których leczenie często jest o wiele droższe niż choroby pierwotnej. W wielu przypadkach niezbędne jest wsparcie żywieniowe.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Naturalną drogą podawania posiłków jest droga doustna, a jeśli ten sposób jest niemożliwy lub niewystarczający, należy wdrożyć żywienie dojelitowe bezpośrednio do żołądka lub jelita, w ostateczności pozajelitowe (dożylne). Żywienie dojelitowe stosuje się zarówno u dorosłych, jak i dzieci przede wszystkim w przypadku:

Prof. dr hab. n. med. Janusz Książyk, prezes Polskiego Towarzystwa Żywienia Klinicznego Dzieci
Zobacz więcej

Prof. dr hab. n. med. Janusz Książyk, prezes Polskiego Towarzystwa Żywienia Klinicznego Dzieci Archiwum

  • zaburzeń połykania, niedrożności górnego odcinka przewodu pokarmowego, których przyczynami mogą być m.in. guz nowotworowy, udar mózgu, choroby Parkinsona i Alzheimera;
  • chorób nowotworowych, głównie tych, które uniemożliwiają połykanie (nowotwór jamy ustnej, krtani), lub prowadzących do szybkiego wyniszczenia pacjenta (rak żołądka, trzustki);
  • przewlekłego zapalenia trzustki, nieswoistych zapaleń jelit, w tym choroby Leśniowskiego-Crohna;
  • dziecięcego porażenia mózgowego, mukowiscydozy;
  • chorych nieprzytomnych.

Ważnym wskazaniem jest również przygotowywanie do operacji oraz żywienie w okresie rekonwalescencji i rehabilitacji w przypadku pacjentów, u których występuje niedożywienie lub jego ryzyko.

Żywienie dojelitowe w warunkach domowych - bardziej komfortowo i taniej

Żywienie dojelitowe można prowadzić nie tylko w szpitalach, ale również w hospicjach, zakładach opieki długoterminowej, a także w domu chorego. Obecnie ok. 6 tys. polskich pacjentów jest objętych programem żywienia dojelitowego w warunkach domowych.

Badania pokazują, że dzięki żywieniu dojelitowemu w warunkach domowych wzrasta masa ciała pacjentów (o ok. 12 proc. u dorosłych oraz o ok. 40 proc. u dzieci). Ma to bezpośredni wpływ na o wiele niższy odsetek powikłań infekcyjnych (o ok. 22,5 proc. w porównaniu z czasem przed wdrożeniem domowego żywienia dojelitowego).

„Żywienie domowe wpływa nie tylko na komfort i lepsze samopoczucie pacjenta, ale także na jakość jego życia, znacznie też obniża koszty terapii. Szacunkowo niedożywienie kosztuje podatnika ok. 11 mld zł rocznie. Ocenia się, że żywienie dojelitowe w warunkach domowych jest tańsze nawet o 70-80 proc. od procedur hospitalizacyjnych” — mówi dr n. med. Piotr Wójcik z Poradni Żywieniowej Nutrimed.

Lepszy dostęp do świadczenia, choć potrzeby rosną

Liczba pacjentów żywionych dojelitowo w domu dynamicznie wzrasta. Eksperci podkreślają, że stanowi to dowód na poprawę jakości medycyny w Polsce, ale jednocześnie jest dużym wyzwaniem dla systemu. Gdy zostaną spełnione odpowiednie kryteria, żywienie dojelitowe w warunkach domowych jest w pełni refundowane — od gotowych diet, poprzez szkolenie z zasad żywienia i ustawienie programu żywienia przez wyspecjalizowany personel, aż po cały potrzebny sprzęt.

Obecnie świadczenie żywienia dojelitowego w warunkach domowych jest limitowane, a kolejki do niego różnią się, w zależności od województwa, liczbą oczekujących.

Mit goni mit

Niska świadomość społeczna na temat żywienia dojelitowego powoduje, że narastają wokół niego mity. Pacjenci i ich rodziny często odkładają decyzję o jego rozpoczęciu na później, bo wydaje im się, że póki jakoś dają sobie radę, to żywienie dojelitowe nie jest konieczne. „Dawanie sobie rady” to często długie godziny spędzane na próbie nakarmienia chorego, a posiłki, które mimo ogromnego wysiłku otrzymuje pacjent, nie zaspokajają jego zapotrzebowania na energię i składniki odżywcze.

Różnica: To nie jest kroplówka

Żywienie dojelitowe często jest mylone z kroplówkami, jak potocznie mówi się o żywieniu pozajelitowym, które stosuje się dopiero wtedy, gdy inne metody odżywienia pacjenta nie są możliwe lub wystarczające. Żywienie dojelitowe zawiera wszystkie składniki dostępne w tradycyjnym pożywieniu i podawane jest do przewodu pokarmowego, nie układu krwionośnego.

Najczęstsze obawy i pytania pacjentów i ich opiekunów, dotyczące żywienia dojelitowego

Czy to decyzja na całe życie?

Czas trwania leczenia żywieniowego zależy od rozpoznania choroby podstawowej, stanu odżywienia chorego przed rozpoczęciem leczenia oraz oceny efektów podjętej terapii. Podaż diety specjalnej do przewodu pokarmowego (np. przez PEG) jest konieczna wtedy, gdy dobrowolne spożywanie posiłków jest niemożliwe lub ograniczone. W przypadku całkowitego powrotu do spożywania posiłków drogą doustną żywienie dojelitowe może zostać zakończone.

Czy pacjent musi zostać w szpitalu lub często do niego przyjeżdżać?

Jeżeli stan zdrowia tego nie wymaga, pacjent nie musi być hospitalizowany. W takich sytuacjach żywienie dojelitowe stosuje się w warunkach domowych. W przypadku niektórych poradni żywieniowych nie ma nawet konieczności odwiedzania szpitala — lekarz i pielęgniarka przyjeżdżają na konsultację do domu chorego. W innych poradniach wizytowanie chorego w domu zależy od tego, czy jest on w stanie samodzielnie dotrzeć do poradni. Sprzęt i diety również są dowożone do miejsca pobytu pacjenta. Po odpowiednim przeszkoleniu każdy jest w stanie samodzielnie podłączyć żywienie.

Czy żywienie dojelitowe jest wolne od powikłań?

Nie. Jak każda procedura medyczna, pociąga ono pewne ryzyko powikłań. Najczęstsze są zmiany miejscowe na skórze w okolicy wejścia gastrostomii i zakażenia tej okolicy. Odpowiednia pielęgnacja gastrostomii znacznie zmniejsza ryzyko. Możliwe są także zmiany miejscowe w śluzówce żołądka, ale wobec stałego postępu w doborze kształtu gastrostomii i przy zastosowaniu nowoczesnych materiałów do jej produkcji zdarzają się sporadycznie.

Czy mając PEG można być aktywnym fizycznie, chodzić do pracy?

Nie każdy pacjent jest aktywny, jednak to nie żywienie stanowi ograniczenie, a sama choroba, jak w przypadku pacjentów ze stwardnieniem zanikowym bocznym, po udarze mózgu czy z niektórymi postaciami dziecięcego porażenia mózgowego. Diety i sprzęt do żywienia dojelitowego można ze sobą zabrać w przypadku wyjazdu — nie ma wymagań, że muszą być stosowane tylko w miejscu zamieszkania. Ważne jednak, by zadbać o odpowiednie warunki podaży, higienę i przechowywanie składników diety w odpowiedni sposób. Po mniej więcej 6 tyg. od założenia PEG i po jego odpowiednim zabezpieczeniu możliwe jest nawet korzystanie z basenu.

Opinia eksperta: Należy podjąć interwencję, gdy pojawia się groźba niedożywienia

Prof. dr hab. n. med. Janusz Książyk, prezes Polskiego Towarzystwa Żywienia Klinicznego Dzieci:

Konsekwencje niedoborów białkowo-energetycznych i mikroskładników odżywczych to m.in. obniżenie odporności, gorsze efekty terapii, dłuższy czas hospitalizacji. Grupą pacjentów szczególnie narażonych na niedożywienie są dzieci — zapotrzebowanie organizmu na energię i składniki odżywcze w okresie wzrostu jest bardzo duże, a niedobory mogą przyczynić się do zaburzeń wzrastania.

Rozpoznawanie niedożywienia oraz dobranie odpowiedniej metody jego leczenia to niezbędne elementy procesu terapeutycznego każdego pacjenta. Poprzez wdrożenie żywienia dojelitowego, dzięki któremu osiągamy właściwy stan odżywienia organizmu, pacjent może szybciej zostać wypisany ze szpitala. Odnotowuje się widoczny spadek długości hospitalizacji tych chorych — o ok. 40 proc. u dzieci i ok. 30 proc. u dorosłych.

Wcześnie wprowadzone żywienie medyczne nie tylko poprawia samopoczucie pacjenta, zwiększa komfort rodziny, ale też ma realny wpływ na proces leczenia czy rehabilitacji. Dlatego powinno się podejmować decyzję o jego włączeniu nie wtedy, gdy pacjent jest już niedożywiony, ale gdy pojawia się samo ryzyko niedożywienia, np. z powodu zwiększonego w wyniku choroby zapotrzebowania na energię i składniki odżywcze, czy zauważalnego mniejszego spożycia pokarmów. W przypadku dzieci jest to szczególnie istotne, ponieważ brak odpowiedniego odżywienia organizmu negatywnie wpływa na ich rozwój, zarówno fizyczny, jak i intelektualny.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Oprac. IKA

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.