Zwiększa się liczba osób zmagających się z bezsennością

EG
opublikowano: 13-03-2019, 13:59

Wyniki corocznej ankiety badającej jakość snu w populacji dorosłych w 12 krajach przeprowadzanej przez firmę Philips są alarmujące: problem bezsenności dotyczy już jednej trzeciej badanych, połowa z nich wskazuje, że jakość ich snu się pogorszyła.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Bezsenność staje się coraz poważniejszym cywilizacyjnym problemem. W wielu wypadkach zburzenia snu są przyczyną lub chorobą współistniejącą w zaburzeniach psychicznych, szczególnie depresji – na którą według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) choruje już ponad 300 milionów osób na świecie.

Zobacz więcej

Materiały prasowe

ZOBACZ TAKŻE: Ból i bezsenność to częste maski depresji [WIDEO]

Badanie zostało przeprowadzone w styczniu 2019 roku wśród ponad 11 000 badanych, którzy ukończyli 18. rok życia, w 12 krajach: Australii, Brazylii, Kanadzie, Chinach, Francji, Niemczech, Indiach, Japonii, Holandii, Singapurze, Korei Płd. i Stanach Zjednoczonych. 51 proc. z badanych stanowiły kobiety, 49 proc. mężczyźni, 61 proc. mieszkało z małżonkiem lub partnerem, natomiast 59 proc. również z dzieckiem. 60 proc. z nich pracowało na pełen etat.

Społeczna świadomość dotycząca prawidłowego snu jest stosunkowo wysoka – według wyników ankiety przeprowadzonej przez firmę Philips 77 proc. badanych zdaje sobie sprawę z tego, że jakość snu odbija się na ich zdrowiu w takim samym stopniu jak zbilansowana dieta i regularna aktywność fizyczna. Niestety, ta wiedza nie przekłada się na jej poprawę. 62 proc. deklaruje, że śpi „dość dobrze”, ale aż 44 proc. twierdzi, że jakość ich snu pogorszyła się w ciągu ostatnich 5 lat.  Jedynie 10 proc. z uczestników ankiety może się pochwalić snem o „świetnej jakości”. 76 proc. ankietowanych wskazało, że minimum raz zmagało się z bezsennością (37 proc.) lub miało problem z chrapaniem (29 proc). 8 na 10 badanych chciałoby spać lepiej, ale większość nie zgłasza się w tym celu do lekarza. Dla porównania rok wcześniej na bezsenność skarżyło się 26 proc., na chrapanie 21 proc. W przypadku 22 proc. ankietowanych naturalny rytm dobowy zaburza praca zmianowa.

Zalecana przez specjalistów długość snu dla osoby dorosłej to 8 godzin zarówno w dniu roboczym, jak i podczas weekendów. Niestety, 63 proc. badanych nie ma tak zdrowych przyzwyczajeń: w ciągu tygodnia śpi 6,6 godziny, natomiast w dni wolne od pracy „odsypia” zaległości i śpi 7,8 godziny. 

Jak pomagamy sobie w zaśnięciu? Najwięcej uczestników badania twierdzi, że najczęściej przed snem czyta (69 proc.), ogląda telewizję (69 proc.) lub słucha relaksującej muzyki (67 proc.). 

Źródło: Philips

PRZECZYTAJ TAKŻE: Odsypianie w weekend jednak pomaga?

Nocny marek częściej choruje i ma większe ryzyko śmiertelności

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.