Znów nam ubyło lat

Anna Gołasa
  • Anna Gołasa
09-05-2013, 11:00

Kurze łapki, dolina łez, linie smutku. Warto się ich pozbyć. Medycyna estetyczna oferuje coraz skuteczniejszy oręż do walki z upływem czasu.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Z wiekiem skóra staje się coraz mniej sprężysta, a zmarszczki coraz wyraźniejsze, bo spada produkcja kolagenu i elastyny. Często też wygląda na zmęczoną, staje się szara i matowa. Ale kto powiedział, że tak musi być? Można temu zaradzić, korzystając z zabiegów medycyny estetycznej, których wybór jest coraz większy. Usuwają defekty twarzy i są zdecydowanie mniej inwazyjne niż chirurgiczne.

Zabieg w Klinice dr Urszula Brumer Medycyna Urody (FOT. ARC)
Zobacz więcej

Zabieg w Klinice dr Urszula Brumer Medycyna Urody (FOT. ARC)

Strzykawką w skórę

— Zmarszczki mimiczne w okolicach oczu i ust, na czole i między brwiami pojawiają się około 30 roku życia. Około czterdziestki mamy już zmarszczki grawitacyjne: bruzdy nosowo-wargowe i linie smutku, czyli zmarszczki obniżające kącik ust. Po 50 roku życia na skutek zmian hormonalnych skóra zaczyna się starzeć znacznie szybciej, traci gęstość, wiotczeje i się zapada. W rezultacie powstają zmarszczki głębokie — mówi właścicielka Kliniki dr Urszula Brumer Medycyna Urody.

Pierwsze oznaki starzenia można usunąć zastrzykami z toksyną botulinową typu A, preparatami kwasu hialuronowego, witaminami i minerałami oraz innymi substancjami o działaniu przeciwstarzeniowym. Często te substancje są mieszane w specjalnych koktajlach. W profilaktyce przeciwstarzeniowej doskonale sprawdzają się również zabiegi złuszczające przy wykorzystaniu peelingów medycznych lub mikrodermabrazji.

— Zaznaczone i utrwalone zmarszczki można zminimalizować przez wstrzyknięcie preparatu kwasu hialuronowego. Preparaty wypełniające podaje się tak, by wygładzić zmarszczki i poprawić kontur twarzy, odmłodzić ją, nadając naturalny wygląd — dodaje dr Urszula Brumer.

A może peptydy

Bardzo popularnym zabiegiem jest mezoterapia, która polega na bezpośrednim wprowadzeniu do głębszych warstw skóry substancji odżywczych. Poprawia to metabolizm komórek, które zwiększają produkcję kolagenu i elastyny. Do iniekcji używa się preparatów, których skład lekarz dobiera indywidualnie, biorąc pod uwagę rezultat, jaki pacjent chce uzyskać. Specjaliści twierdzą, że przełomem w medycynie estetycznej w tym roku będą preparaty z peptydami biomimetycznymi, które wprowadzane do skóry przez iniekcję mają redukować zmarszczki, nawilżać, likwidować przebarwienia. Peptydy to krótkie łańcuchy aminokwasów występujące w ludzkich, roślinnych i zwierzęcych organizmach.

— Podaje się je w tzw. koktajlach wraz z kwasem hialuronowym, witaminami i aminokwasami. Te substancje są potrzebne do odbudowania prawidłowej struktury skóry. Najlepiej wykonać 3-4 zabiegi w odstępach 10-14 dni. By utrzymać efekt, warto przeprowadzać zabieg przypominający co 6 miesięcy — mówi Katarzyna Ptasznik, dyrektor zarządzająca AntiAging Institute.

Pomoc z krwi

Inną metodą jest wykorzystywanie do zabiegów mezoterapii preparatów z własnej krwi. Może to być mezoterapia z osocza bogatopłytkowego, które jest autologicznym, stężonym preparatem naszych własnych płytek krwi i czynników wzrostu. To zabieg naturalny i bezpieczny. Czynniki wzrostu zawarte w osoczu pobudzają fibroblasty do namnażania, wydzielania kolagenu i elastyny oraz do przebudowy skóry. Poza tym czynniki wzrostu wspomagają proces andiogenezy, czyli tworzenia się nowych naczyń krwionośnych, dzięki którym skóra jest lepiej ukrwiona. Kolejną ważną funkcją czynników wzrostu jest aktywacja mezenchymalnych komórek macierzystych. Po takim zabiegu skóra odzyskuje młodzieńczą witalność. Staje się gładsza, bardziej elastyczna i młodsza.

Najpierw lekarz pobiera niewielką ilość krwi do probówek, które poddaje się wirowaniu w specjalnej wirówce. W ciągu 5 minut następuje oddzielenie erytrocytów i leukocytów od osocza zawierającego płytki krwi. Tuż przed wykonaniem zabiegu do probówek dodawany jest specjalny odczynnik, który aktywuje płytki krwi do produkcji czynników wzrostu.

— W taki sposób uzyskujemy osocze bogatopłytkowe, które staje się bazą do wykonania zabiegu — opowiada dr Beata Dethloff z kliniki Beauty Excellence.

Ale nie tylko osocze bogatopłytkowe czy koncentrat z komórek regene- racyjnych są wstrzykiwane ane w zabiegach mezoterapii. Dr Urszula Brumer proponuje kurację z komórek macierzystych.

— Nie tylko odmładza, ale leczy przebarwienia i blizny. To dla mnie zabieg z wyboru dla osób po sześćdziesiątce ce — mówi dr Brumer.

Dobrodziejstwo lasera

Inną propozycją jest poddanie się odmładzaniu przy pomocy mocy laserów, tzw. fotoodmładzanie. Hitem ostatnich miesięcy jest termolifting skóry laserem aserem Palomar Icon Max Deep IR. Poprawia jędrność i elastyczność skóry, odmładza ją bez skalpela i bez okresu rekonwalescencji. Zabieg jest bezbolesny, a pacjentka od razu może się udać na spotkanie biznesowe.

— Częściowy rezultat jest widoczny od razu i wynika z obkurczenia włókien kolagenowych. Z czasem narasta a efekt związany z pobudzeniem wydzielania kolagenu i elastyny, a tym samym przebudową ową skóry. Ten laser ma liczne certyfikaty FDA, A, co oznacza, że metoda jest skuteczna i bardzo bezpieczna. To alternatywa dla mezoterapii, z tą różnicą, że nie mamy żadnych siniaków i efekty są bardziej długofalowe — mówi dr Beata Dethloff.

Dalsza przebudowa tkanek trwa 2-4 miesiące. Zalecane są zazwyczaj 3 zabiegi w odstępie 2-4 tygodni, a następnie powtarzanie ich raz na pół roku. Z kolei laser frakcyjny Lux 1540 pomoże na zmarszczki w okolicach oczu.

— Oko staje się bardziej otwarte, giną kurze łapki i cienie. W ten sposób można również pozbyć się przebarwień i drobnych zmarszczek w innych miejscach twarzy, szyi i dekoltu — twierdzi Beata Dethloff. I dodaje:

— Gdy osoba w średnim wieku czuje się w duchu młoda i atrakcyjna, lecz czas nieubłagalnie zostawia ślady na skórze, dlaczego sobie nie pomóc? Dzięki rezultatom zabiegów medycyny estetycznej zyskujemy więcej pewności siebie, satysfakcji i poczucia własnej atrakcyjności.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Anna Gołasa

Puls Medycyny
Inne / Znów nam ubyło lat
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.