Ograniczenie badań spirometrycznych w czasie COVID-19

Emilia Grzela
opublikowano: 16-09-2020, 08:00

Jak kontrolować astmę i przewlekłą obturacyjną chorobę płuc w czasach pandemii? Czy spirometria zwiększa ryzyko zakażenia SARS-CoV-2? Między innymi na te pytania odpowiadali eksperci podczas konferencji „Bezpieczna spirometria w dobie pandemii”, zorganizowanej w ramach Dni Spirometrii 2020.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Badania czynnościowe płuc, a w szczególności spirometria, są skutecznym narzędziem w diagnostyce coraz powszechniej występujących w populacji ogólnej i polskiej schorzeń układu oddechowego, czyli astmy i przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP). „W trakcie ostatnich 10 lat trwania akcji edukacyjno-diagnostycznej pod hasłem Dni Spirometrii udało się przebadać w ten sposób ponad 65 tys. Polaków, z czego u ponad 11 tys. ujawniono obturację i skierowano do dalszej diagnostyki” - poinformował podczas konferencji dr n. med. Piotr Dąbrowiecki, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP. 

Mimo znaczącego rozpowszechnienia astmy i POChP w Polsce, ich wczesna i skuteczna diagnostyka nadal kuleją.
Zobacz więcej

Mimo znaczącego rozpowszechnienia astmy i POChP w Polsce, ich wczesna i skuteczna diagnostyka nadal kuleją. iStock

Zaostrzenie zasad bezpieczeństwa

Spirometria, będąca jednym z badań czynnościowych układu oddechowego, mierzy pojemność płuc i przepływ powietrza pomiędzy poszczególnymi partiami tego układu. Jest wykorzystywana w diagnostyce schorzeń płuc i kontroli ich skutecznego leczenia.

Przed wykonaniem pomiarów spirometrycznych każda z ponad 65 tys. osób wypełniła ankietę dotyczącą ogólnego stanu zdrowia. Jeśli badanie ujawniło obturację, dana osoba była kierowana do swojego lekarza rodzinnego, który zlecał dalszą, pogłębioną diagnostykę astmy lub POChP. Pandemia SARS-CoV-2, która wymusiła na systemie ochrony zdrowia częściowe lub całkowite zawieszenie udzielania świadczeń, uniemożliwiła również przeprowadzanie badań przesiewowych.

„Wytyczne Europejskiego Towarzystwa Oddechowego (European Respiratory Society) i Polskiego Towarzystwa Alergologicznego na czas pandemii jasno zalecają: jeśli nie występują ku temu wskazania kliniczne, nie wykonujmy spirometrii. W sytuacji przeciwnej, gdy takie wskazania zachodzą i pacjent takiego badania potrzebuje, należy podczas jego wykonywania dochować zasady bezpieczeństwa. W pierwszej kolejności konieczne jest przeprowadzenie ankiety COVID-owej, która pomoże ustalić, czy pacjent nie ma charakterystycznych objawów infekcji lub w ostatnim czasie nie stykał się z osobą zakażoną albo przebywającą na kwarantannie. Oczekując na badanie, pacjent musi mieć założoną maseczkę i utrzymywać przynajmniej dwumetrowy dystans od drugiej osoby. Nałożone na personel medyczny restrykcje zalecają czyszczenie i odkażanie powierzchni oraz sprzętu, z którym pacjent miał kontakt. Pomiędzy kolejnymi badanymi należy także przewietrzyć pomieszczenie” – przypomniał zalecenia dr Piotr Dąbrowiecki.

Jak podkreślił, choć pandemia SARS-CoV-2 narzuciła ograniczenie badań przesiewowych, nie spowodowała całkowitego zawieszenia spirometrii. Badanie to nadal jest wykonywane w warunkach poradni alergologicznych i pulmonologicznych oraz na oddziałach szpitalnych – w pełnym zabezpieczeniu. 

Więcej materiałów jednorazowych przy wykonywaniu pomiarów 

  • Badania powinny zostać ograniczone do wykonania spirometrii oraz oceny zdolności dyfuzyjnej, pozostałe badania czynnościowe płuc powinny być poprzedzone dokonaniem oceny ryzyka.
  • Badanie należy zawsze przeprowadzać przy użyciu wysoko wydajnego, jednorazowego, wbudowanego filtra antybakteryjnego i antywirusowego (zalecany jest filtr o minimalnej potwierdzonej wydajności dla wysokiego przepływu wydechowego od 600 do 700 l/min). Obecnie nie rekomenduje się stosowania jednorazowych ustników/czujników, chyba że można je wyposażyć w dodatkowe filtry, niemające wpływu na ocenę parametrów oddechowych.
  • Należy używać jak największej ilości materiałów jednorazowego użytku - powinny one podlegać ostrożnej utylizacji, np. klipsy na nos, gumowe ustniki itp.
  • W przypadku wykorzystywania przedmiotów wielokrotnego użytku należy nimi ostrożnie zarządzać i dokładnie je czyścić, zgodnie z zasadami sanitarnymi.
  • Nie zaleca się wykonywania testów wysiłkowych, nebulizacji, testów prowokacyjnych i innych procedur związanych z generowaniem aerozolu.
  • Należy rozważyć wykorzystanie telemedycyny do zdalnego wykonywania badań oddechowych pacjenta z instruktażem wideo w czasie rzeczywistym przez przeszkolony personel.

„Zachęcamy do wykonania tych badań szczególnie osoby z podejrzeniem lub już rozpoznaną chorobą, np. astmą lub POChP, w przypadku których lekarz potrzebuje wyniku badania, aby postawić ostateczne rozpoznanie lub ustalić leczenie” – dodał dr Dąbrowiecki. Zwrócił przy tym uwagę, że refundacja procedur spirometrycznych nie pokrywa całości kosztów, które generuje przeprowadzanie badania zgodnie z zachowaniem wszystkich zasad reżimu sanitarnego.

Diagnozowanie astmy i POChP trwa ponad 7 lat

Według badania ECAP (Epidemiologia Chorób Alergicznych w Polsce), którego wyniki opublikowano w 2008 r., w polskiej populacji aż 4 mln ludzi choruje na astmę, ale tylko u połowy ustalono rozpoznanie i zastosowano leczenie. Ponad 2 mln Polaków ma POChP, z czego zaledwie 30 proc. jest leczonych. Łącznie daje to więc ok. 6 mln pacjentów wymagających okresowo przeprowadzenia badania spirometrycznego. W ocenie ekspertów, POChP jest najczęstszą przewlekłą chorobą płuc, dotyka aż 10 proc. populacji po 40. roku życia i stanowi czwartą przyczynę zgonów. 

Mimo znacznego rozpowszechnienia astmy i POChP w Polsce, ich wczesna i skuteczna diagnostyka nadal kuleją. Wykazało to także badanie ACCESS, przeprowadzone w siedmiu europejskich krajach, również w Polsce.

„W naszym kraju od pierwszych objawów astmy oskrzelowej do ustalenia rozpoznania pacjent czeka średnio 7,5 roku. Kilka lat zatem utrzymują się takie symptomy, jak kaszel, duszności, świsty oraz stosowane są różne formy nieskutecznego leczenia. Co więcej, w przypadku 36 proc. chorych pierwotnie postawiona diagnoza jest błędna. Jeśli chodzi o POChP, to również upływa ponad 7 lat, aż ustalone zostanie właściwe rozpoznanie. W tym czasie pacjent jest zwykle kierowany do różnych specjalistów. Na przykład gdy duszność wysiłkowa ujawnia się u osoby w wieku podeszłym, często trafia ona do kardiologa. 23 proc. chorych z tej grupy otrzymuje złą diagnozę, stawia się im błędnie rozpoznanie m.in. choroby wieńcowej czy schorzeń układu kostno-stawowego” – zwraca uwagę dr Dąbrowiecki.

Aby wyjść naprzeciw potrzebom chorych, specjaliści i organizatorzy Dni Spirometrii zaproponowali możliwość wykonania spirometrii online. Do projektu zgłosiły się placówki zaangażowane w akcję w ciągu ostatnich 10 lat. 

Cięższy przebieg infekcji SARS-CoV-2 

Choć ze względu na stan zdrowia i często zaawansowany wiek chorzy na POChP są w grupie wysokiego ryzyka zakażenia SARS-CoV-2 i cięższego przebiegu COVID-19, nie należy w ich wypadku całkowicie rezygnować z badań spirometrycznych.

„Bez wykonania tego badania, nie wiemy do końca, czy u chorego występuje obturacja. To niezbędne badanie w procesie diagnostycznym chorych na POChP. Musimy oczywiście pamiętać, że pacjenci z tej populacji należą do grupy wysokiego ryzyka, ale metaanalizy pokazują, że na szczęście SARS-CoV-2 nie atakuje ich nadmiernie często. Okazuje się bowiem, że osoby z POChP stanowią jedynie 2 proc. chorych na COVID-19. Niestety, te same analizy udowadniają, że jeśli już SARS-CoV-2 takich pacjentów zaatakuje, ryzyko cięższego przebiegu infekcji jest w ich przypadku nawet dwukrotnie wyższe” – wskazał dr n. med. Jacek Nasiłowski z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pulmonologii i Alergologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przewodniczący Oddziału Mazowieckiego Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc.

Pulmonolog podkreślił, że w warunkach pandemii spirometrię wykonuje się w zasadzie jedynie w ramach lecznictwa szpitalnego, co drastycznie ograniczyło liczbę takich badań. Wskazał również na inny problem: lek refundowany w terapii POChP lekarz może wypisać jedynie pacjentowi z potwierdzonym rozpoznaniem, a w przypadku tego schorzenia jest to niemożliwe bez wykonania spirometrii.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak globalizacja przybliżyła do nas alergie

Program "Oblicza Medycyny". Jak smog wpływa na organizm dziecka? [WIDEO]

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Emilia Grzela

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.