Złoty Skalpel 2016: Laureaci i jurorzy mówią o zwycięskich projektach

opublikowano: 19-10-2016, 00:00

Projekt „Wdrożenie innowacyjnej metody wewnątrzmacicznej operacji płodów z rozpoznaną przepukliną przeponową” autorstwa prof. Mirosława Wielgosia i dr. Przemysława Kosińskiego z I Kliniki Położnictwa i Ginekologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Prof. dr. hab. n. med. Mirosław Wielgoś: Zwiększamy szanse na przeżycie u dziecka z ciężką wadą rozwojową

Otrzymanie nagrody głównej to dla nas wielki zaszczyt, przyjemność i szczęście. Projekt nagrodzony przez jury dotyczy dzieci z wrodzoną przepukliną przeponową. To bardzo ciężka wada rozwojowa. Szanse na przeżycie dzieci z ciężką postacią tej wady — a wyłącznie takimi się zajmujemy — wynoszą kilka do kilkunastu procent. To, co robimy, nie jest gwarancją sukcesu, nie daje pewności, że dziecko przeżyje, ale kilkukrotnie zwiększa jego szanse na przeżycie i na możliwość operacyjnego leczenia po porodzie. Sama operacja przepukliny po urodzeniu nie jest dla chirurgów czymś specjalnie trudnym. Trudność polega na tym, by umożliwić tym dzieciom przeżycie momentu krytycznego. 

Technika, którą stosujemy, zachwyciła mnie już dawno temu. Do jej wykonywania „namaścił mnie” mój wielki nauczyciel i mistrz prof. Longin Marianowski. Kiedyś wydawało mi się to zupełnie bez sensu, ale dziś muszę przyznać, że to on miał rację — po prostu wiedział, że to jest to, czym będę chciał się zajmować przez całe lata. Ale dlaczego ta technika tak mnie zachwyciła? Bo nie dość, że robiąc operację możemy wchodzić do wnętrza ludzkiego organizmu, obserwować dziecko, które tam jest i leczyć je z zewnątrz, to możemy także pójść dalej — wejść we wnętrze tego dziecka, do jego gardła, tchawicy, drzewa oskrzelowego. To kosmos, działanie, które daje wielką satysfakcję, zwłaszcza gdy udaje się osiągnąć pożądany efekt. 

Chciałbym podziękować jury, że dostrzegło wagę tego problemu prenatalnego, bo legislacja, która obecnie zmierza chyba w nie najlepszym kierunku, ustawy wprowadzane w bardzo dużym pośpiechu, mogą przyczynić się do przysłowiowego wylania dziecka z kąpielą. Nie chcę wchodzić w problemy ideologiczne (nie czas i miejsce na to), ale sytuacja tworzenia nowych praw może doprowadzić do tego, że terapia wenwątrzmaciczna przestanie istnieć. Nie chciałbym doczekać takiego momentu, kiedy mając możliwości, nie będę mógł wziąć narzędzi do rąk, aby pomagać dzieciom. Mam nadzieję, że to tylko czarny scenariusz, który nigdy się nie ziści i że ci, którzy te akty prawne tworzą, przejrzą na oczy. A takie wydarzenia, jak Złoty Skalpel pozwalają na te sprawy spojrzeć inaczej. 

Muszę jeszcze dodać, że osobą, bez której realizacja tego projektu byłaby absolutnie niemożliwa, jest dr Przemysław Kosiński. Nie chcę używać stwierdzeń instrumentalnych, że był elementem planu, ale właściwie tak było. I spełnił ten plan z nawiązką, za co mu dziękuję. Tak jak kiedyś ktoś zaplanował moją karierę zawodową, tak podobnie ja zrobiłem to w przypadku dr. Kosińskiego. Poznałem go jeszcze jako studenta, gdy wahał się, czy wybrać kardiologię, czy anestezjologię. Namówiłem go wtedy na ginekologię i dziś wiem, że dobrze zrobiłem. Wierzę, że przed nim wielka przyszłość. 

Bardzo cieszę się, że naszym współlaureatem jest prof. Mirosław Ząbek, bo jestem fanem jego projektu i czuję większy komfort, że możemy stać tutaj razem i że to wspaniałe przedsięwzięcie też zostało docenione i nagrodzone.

Dr n. med. Przemysław Kosiński: Fetoskopowa operacja płodów stała się dostępna także dla polskich pacjentek

Jesteśmy bardzo dumni, że możemy być tu w tak wspaniałym towarzystwie, bo wszystkie projekty, które zakwalifikowały się do II etapu konkursu, zasługują na uwagę. Warto podkreślić, że plan rozwinięcia naszego projektu był długofalowy i myślę, że gdyby nie upór i konsekwencja prof. Wielgosia, fetoskopowej operacji płodów nie udało by się wprowadzić. Należy mu się więc wielkie uznanie za to, że z takim uporem dążył do tego, by ta metoda stała się dostępna dla pacjentek w Polsce. A jest to operacja o bardzo wymiernych konsekwencjach — zarezerwowana wyłącznie dla osób z najgorszym rokowaniem. Zanim nie zaczęła być stosowana, wszystkie te noworodki umierały. Operacje fetoskopowe umożliwiły zwiększenie przeżywalności w tej grupie aż o 40 proc.! To ogromny sukces.

Komentarze jurorów:

Prof. Artur Kwiatkowski

Dzięki zastosowaniu tej innowacyjnej terapii przeżycie noworodków zwiększa się dwukrotnie. Prof. Wielgoś z zespołem stworzył jedyny w Polsce i tej części Europy ośrodek, w którym do chwili obecnej wykonano już kilkadziesiąt operacji FETO. Daje to szansę na upowszechnienie leczenia tej wady dla pacjentek, u których płodu rozpoznano przepuklinę przeponową, nie tylko z Polski, ale także z innych krajów Europy. Działalność zespołu prof. Wielgosia przyczynia się również do oszczędności finansowych (nakłady na operację FETO za granicą są wielokrotnie wyższe).

Agata Łapińska

Zespół I Kliniki Położnictwa i Ginekologii WUM jest obecnie jedynym w Polsce oraz w Europie Wschodniej zespołem wykonującym innowacyjne i niezmiernie trudne technicznie operacje wewnątrzmaciczne FETO. Tego typu zabiegi wykonywane są tylko w kilku ośrodkach na świecie. Operacje te znacznie zwiększają szansę na przeżycie dla płodów z wrodzoną przepukliną przeponową. Sukces polskich lekarzy należy traktować jako perspektywę skutecznego leczenia m.in. różnych wad wrodzonych płodów na najwcześniejszym etapie życia.

Prof. Piotr Radziszewski

Typuję ten projekt za innowacyjną metodę leczenia najmniejszych pacjentów, bycie pionierem nie tylko w Polsce, ale i za granicą, konsekwencję w popularyzacji tych metod i niezatrzymywanie wiedzy dla siebie, ale dzielenie się nią z innymi.

Prof. Andrzej Chmura

Po kilku latach żmudnych przygotowań, operację przeprowadzono po raz pierwszy w Polsce. Nie poprzestano na wykonaniu jednej czy kilku operacji, ale wprowadzono do praktyki klinicznej, ratując kilkadziesiąt dzieci od niechybnej śmierci. Oprócz splendoru zawodowego i praktycznego wpływu na obniżenie śmiertelności noworodków, pozwoliło to wykonać zabiegi w Polsce w ramach ubezpieczenia, zamiast za ogromne pieniądze za granicą.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.