Polscy lekarze i ratownicy medyczni pomagają w Ugandzie

EG
opublikowano: 29-03-2019, 14:18
aktualizacja: 29-03-2019, 14:54

Ponad 2 miliony ludzi uciekło z Południowego Sudanu przed wojną do państw sąsiadujących. Najwięcej, bo 800 tysięcy uchodźców znajduje teraz schronienie w Ugandzie. Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej i nasi medycy leczą tam uciekinierów i budują kliniki medyczne.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W trzech miejscach - Koro, Yete i Twajiji PCPM zbudowało razem z uchodźcami ośrodki zdrowia. Polskie kliniki zastąpiły prowizoryczne pomieszczenia z drewnianych żerdzi i plastikowych płacht. W tak katastrofalnych warunkach trudno było leczyć ludzi. Jedynym referencyjnym ośrodkiem, do którego trafiają cięższe przypadki jest szpital w Midigo. Pracują w nim 42 osoby, natomiast leczonych jest miesięcznie ponad 2 tysiące chorych. Największa śmiertelność wśród uchodźców dotyczyła noworodków, zwłaszcza jeśli poród był wysokiego ryzyka i stan matki wymagał przeprowadzenia cesarskiego cięcia.

Wyświetl galerię [1/3]

Materiały prasowe

„Nie mają zasobów ludzkich. Nie mają takiego zaplecza ludzi do pracy. Zajmują się tymi przypadkami, które są w stanie uratować. Jeśli widzą noworodka w ciężkim stanie, wiedzą, że nie ma na to szans, nie ma sprzętu, to ten noworodek jest zostawiany. A zajmują się kolejnym cesarskim cięciem, które są w stanie uratować. To jest więc trochę sztuka wyboru – opowiada dr Anna Kutera, która wraz z EMT PCPM przyjechała do Midigo z medyczną misją.

PCPM dostarczyło do Midigo medyczny sprzęt, a także pierwsze w historii szpitala inkubatory. Członkowie Medycznego Zespołu Ratunkowego PCPM na miesiąc zasilili grono pracowników szpitala w Midigo. Przygotowali wewnętrzny audyt, strategie rozwoju i szkolenia m.in. z resuscytacji noworodków.

Niewielki szpital referencyjny w Midigo jest położony 20 km od największego na świecie obozu dla uchodźców w Bidi Bidi. Polski personel medyczny, który wspomagał pracę miejscowych lekarzy, nie tylko aktywnie uczestniczy w leczeniu pacjentów, ale również przeprowadza szkolenia z zakresu wykorzystania sprzętu medycznego - np. aparatu USG. Medycy z Polski są w stałym kontakcie z przedstawicielami lokalnych instytucji i organizacji międzynarodowych, wraz z którymi starają się na bieżąco analizować potrzeby ugandyjskiej społeczności i jak najszybciej na nie reagować.

„Mamy tu dużo pracy do wykonania. Brakuje podstawowych leków i sprzętu. Głównym problemem jest występująca tutaj ciężka postać malarii” – opowiada Paweł Szczuciński, lekarz w Medycznym Zespole Ratunkowym PCPM.

„Ogromne uznanie należy się lokalnemu personelowi, który często zmuszony jest nieść pomoc najmniejszym i najbardziej bezbronnym bez podstawowego sprzętu, możliwości diagnostycznych i leków” – dodaje Michał Madeyski, koordynator Medycznego Zespołu Ratunkowego PCPM.

Codzienną pracę miejscowych lekarzy ułatwią również cztery nowe wyciągi ortopedyczne dla pacjentów. Te pierwsze w tym szpitalu profesjonalne pacjenci w Midigo zawdzięczają doświadczeniu zawodowemu ortopedy i kreatywności ratownika medycznego Zespołu Ratunkowego PCPM.

Fundacja Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej, organizator wyjazdów polskich medyków do Ugandy, planuje również budowę tymczasowych klinik, które poprawiłyby dostęp Ugandyjczyków do pomocy medycznej.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Studenci i absolwenci WUM na misji w Afryce

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.