Zespół jelita nadwrażliwego: prowadzenie terapii okiem praktyka

opublikowano: 03-02-2022, 11:17

Pacjent ze zdiagnozowanym zespołem jelita nadwrażliwego wymaga wielospecjalistycznej opieki - gastroenterologa, lekarza POZ, dietetyka, często także psychologa. W programie “Siła Dialogu” ekspertki, prof. dr hab. n. med. Renata Talar-Wojnarowska oraz Agnieszka Białek, rozmawiają o postępowaniu terapeutyczno-dietetycznym u chorych na zespół jelita nadwrażliwego.

Ta strona przeznaczona jest wyłącznie dla lekarzy lub farmaceutów. Żeby przejść dalej, podaj NPWZ i zaakceptuj oświadczenie.
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx Sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj.
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Program “Siła Dialogu” to forma internetowej dyskusji na portalu „Pulsu Medycyny”, której głównym założeniem jest wymiana wiedzy i doświadczeń przez specjalistów różnych dziedzin medycyny i nauk pokrewnych, zogniskowana na wybranym zagadnieniu. Tym razem gościliśmy specjalistkę w dziedzinie chorób wewnętrznych i gastroenterologii dr hab. n. med. Renatę Talar-Wojnarowską, prof. Uniwersytetu Medycznego w Łodzi i konsultant wojewódzką w zakresie gastroenterologii dla woj. łódzkiego, oraz specjalistkę w dziedzinie dietetyki Agnieszkę Białek z Centrum Medycznego Medicover we Wrocławiu. Ekspertki rozmawiały o wyzwaniach związanych z postępowaniem terapeutyczno-dietetycznym u pacjentów ze zdiagnozowanym zespołem jelita nadwrażliwego.

Nawet 20 proc. populacji 
odczuwa objawy zespołu jelita nadwrażliwego

O zespole jelita nadwrażliwego ostatnio mówi się coraz więcej z uwagi na obserwowane w społeczeństwie zmiany stylu życia spowodowane pandemią COVID-19 oraz częstością zgłoszeń do lekarzy pacjentów z objawami sugerującymi to schorzenie. W ocenie dr hab. Renaty Talar-Wojnarowskiej, nawet ok. 20 proc. populacji, zwłaszcza krajów wysoko rozwiniętych, uskarża się objawy, które mogą wskazywać na zespół jelita nadwrażliwego.

– Typowym pacjentem cierpiącym na ZJN jest młoda kobieta, w 3.-4. dekadzie życia, która zgłasza bóle w podbrzuszu lub śródbrzuszu, związane z defekacją bądź zaburzeniami wypróżniania. W przypadku takich objawów najczęściej myślimy o możliwości występowania zespołu jelita nadwrażliwego - mówi ekspertka.

Do rozpoznania tego zespół stosuje się Kryteria rzymskie IV, opublikowane w 2016 r.

– Według tego opracowania, ból brzucha zgłaszany przez pacjenta jest podstawowym kryterium diagnostycznym ZJN. Ważne są także czas i częstotliwość występowania objawów. Powinny być odczuwane dłużej niż przez ostatnie 6 miesięcy. Istotna jest również aktywność choroby przez ostatnie 3 miesiące. Bóle brzucha powinny występować przynajmniej 1 raz w tygodniu i być związane z defekacją lub zmianą częstości bądź konsystencji wypróżnień. Bardzo często pacjenci, najczęściej kobiety, zgłaszają także objawy spoza przewodu pokarmowego, np. bóle głowy, bóle mięśni, osłabienie, znużenie. Nierzadko skarżą się na przeciążenie, przewlekły stres lub występowanie objawów trzewnych po popełnionych błędach dietetycznych — wymienia gastroenterolog.

Również Agnieszka Białek ma wielu pacjentów, którzy narzekają na różne uciążliwe objawy po spożyciu określonych pokarmów, ale niewykluczone, że dolegliwości te mogą wynikać z przebiegu ZJN.

– Do mojego gabinetu bardzo często trafiają pacjenci zaniedbani żywieniowo. Oznacza to, że nie odżywiają się oni we właściwy sposób, a w związku z tym występują u nich rozmaite schorzenia przewlekłe, które wymagają zarówno interwencji dietetyka, jak i lekarza specjalisty. Są to przede wszystkim osoby, które nie przywiązują dużej wagi do tego, w jaki sposób się odżywiają lub nie mają czasu skupić się na tym jakże ważnym obszarze swojego życia. Moi pacjenci to najczęściej osoby zapracowane, przytłoczone dużą liczbą codziennych obowiązków, zestresowane, które śpią zbyt mało i zdecydowanie za mało się ruszają — mówi dietetyczka.

Właściwa kolejność konsultacji: najpierw lekarz, potem dietetyk

– Gdy trafia do mojego gabinetu pacjent, u którego obserwuje wymienione cechy, a nie był on w ostatnim czasie u lekarza, np. specjalisty medycyny rodzinnej — kontynuuje Agnieszka Białek — to w pierwszej kolejności zalecam konsultację z lekarzem. Zgodnie z jego zaleceniami pacjent wykona badania diagnostyczne i dopiero potem jest pora na konsultację z dietetykiem. Taka kolejność jest niezwykle ważna, ponieważ u większości pacjentów stwierdza się istnienie chorób przewlekłych.

Ich rozpoznanie i ustalenie w związku z nimi odpowiedniego planu terapeutycznego determinuje następnie wprowadzane postępowanie dietetyczne.

– Jeśli ścieżka pacjenta rozpoczyna się od zmiany postępowania dietetycznego, a po czasie okazuje się, że chory cierpi np. na insulinooporność czy zespół jelita nadwrażliwego, to postępowanie dietetyczne musi być ponownie zmodyfikowane. Wprowadza to niepotrzebne zamieszanie w życiu chorego — wskazuje Agnieszka Białek.

Trzeba także pamiętać, że postępowanie dietetyczne wpływa na przebieg wielu schorzeń.

– Jeśli u niezdiagnozowanego chorego wprowadzimy określone pokarmy, to może okazać się po pewnym czasie, że objawy choroby nasilają się, a schorzenie ulega zaostrzeniu. Starając się unikać takich sytuacji, powinniśmy zawsze dbać o to, aby chory pod opieką lekarza wykonał komplet niezbędnych badań diagnostycznych, a następnie rozpoczął zmianę trybu życia, w tym zmianę diety, która zostanie dopasowana do jego indywidualnych potrzeb i schorzeń, jeśli takie występują — mówi dietetyczka.

Znaczenie edukacji pacjenta z zespołem jelita nadwrażliwego

Opieka wielospecjalistyczna nad pacjentem z zespołem jelita nadwrażliwego jest wskazywana w rekomendacjach diagnostyczno-terapeutycznych opracowanych przez Polskie Towarzystwo Gastroenterologiczne. I powinna być dziś standardem w każdej poradni gastroenterologicznej.

Niezaadresowanym problemem w naszym kraju pozostaje jednak refundowany dostęp do opieki wykwalifikowanych dietetyków dla pacjentów z takimi schorzeniami, jak zespół jelita nadwrażliwego, cukrzyca insulinooporna czy inne schorzenia przewlekłe.

– W obliczu liczby obowiązków, gastroenterolodzy pracujący w poradniach bardzo często nie mają czasu pochylić się nad dietą pacjenta. Diagnozując go, musimy z jednej strony wykluczyć wszystkie choroby organiczne, które mogą powodować zgłaszane przez pacjenta objawy — jeszcze przed rozpoznaniem zespołu jelita nadwrażliwego. Z drugiej zaś strony, gdy już ustalimy rozpoznanie ZJN, musimy wytłumaczyć pacjentowi, na czym polega ta choroba. Często chory nie rozumie tego rozpoznania, bo wszystkie wyniki badań okazują się w normie, a on nadal odczuwa objawy. Musimy więc wyjaśnić, na jakiej podstawie postawiono rozpoznanie, ale także uspokoić pacjenta — podkreśla dr hab. Renata Talar-Wojnarowska.

Przypomina, że zespół jelita nadwrażliwego zdecydowanie nie jest chorobą zagrażającą życiu pacjenta.

– Jednak jej objawy, szczególnie gdy nie jest ona leczona lub jest leczona w niewłaściwy sposób, mogą znacznie pogarszać jakość jego życia. Dlatego niezwykle ważna jest spokojna rozmowa i edukacja, aby później uzyskać compliance. I właśnie w związku z tymi wszystkimi ważnymi obowiązkami lekarza pojawia się problem postępowania dietetycznego. Podczas 15-minutowej wizyty w poradni nie mamy czasu, aby omówić z pacjentem jego dotychczasowe postępowanie dietetyczne i wyjaśnić zalecenia. Jeśli słyszymy, że pacjent korzysta z porady dietetyka lub taką poradę planuje, to mamy pewność, że jeden z ważnych obszarów postępowania terapeutycznego będzie dobrze zabezpieczony — uważa dr hab. Renata Talar-Wojnarowska.

Uwaga na kompetencje!

Doradca doradcy nierówny

Dietetyczka Agnieszka Białek zwraca uwagę na ważny problem związany z kompetencjami osób udzielających porady żywieniowej.

  • W Polsce od kilku lat obserwujemy zjawisko kształcenia tzw. doradców żywieniowych. Są to najczęściej osoby po kilkudniowym kursie szkoleniowym, na którym dowiadują się czegoś o prowadzeniu postępowania dietetycznego. W pandemicznej rzeczywistości takie kursy są często prowadzone w formie zdalnej — mówi dietetyczka.

Przestrzega, że osoba po takim kursie nie posiada wiedzy i kwalifikacji, aby wprowadzać postępowanie dietetyczne w jakiejkolwiek chorobie przewlekłej.

  • Takie działanie może podejmować tylko dietetyk, który ukończył studia wyższe. Warto, aby lekarz, kierując pacjenta do gabinetu dietetyka, zwrócił uwagę na to, aby wybierał właściwie wykształconego w tym kierunku specjalistę — przypomina Agnieszka Białek.
Kwestia diety

Tylko indywidualne postępowanie

Dieta FoodMap nie jest dietą z wyboru u wszystkich pacjentów cierpiących na zespół jelita nadwrażliwego. Aby złagodzić objawy choroby, wprowadzając postępowanie dietetyczne należy w pierwszej kolejności dokładnie przyjrzeć się obecnym nawykom żywieniowym pacjenta. Bardzo ważne jest zidentyfikowanie nietolerancji pokarmowych.

Po podjęciu diety eliminacyjnej warto powrócić do niektórych produktów, obserwując stan chorego. Nie każdy pacjent z ZJN będzie reagował na określone produkty w ten sam sposób. Nie jest także regułą, że każdy chory na ten zespół wymaga stosowania diety bezglutenowej lub bezmlecznej.

Szybka ulga

Mebeweryna - rozkurcza i łagodzi

Postępowanie farmakologiczne u osoby chorej na zespół jelita nadwrażliwego powinno przede wszystkim obejmować działanie rozkurczowe. Spazmolitykiem, który może być stosowany zarówno w postaci zatwardzeniowej, jak i biegunkowej zespołu jelita nadwrażliwego jest mebeweryna. Dawkowana jest 2 razy dziennie po 200 mg, w postaci preparatu o przedłużonym uwalnianiu. Lek działa miejscowo rozkurczająco na mięśnie gładkie, nie dając ogólnoustrojowych powikłań. Chorzy bardzo dobrze go tolerują.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.