Zespół jelita nadwrażliwego nie ma podłoża psychogennego

EG/PAP
opublikowano: 28-11-2018, 16:50

Głównym powodem zaburzeń mikrobioty jelitowej nie muszą być czynniki natury psychogennej – wskazuje prof. dr hab. n. med. Grażyna Rydzewska. Z powodu zespołu jelita nadwrażliwego cierpi od 5 do 10 proc. Polaków, w większości kobiety.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Eksperci wskazują, że zespół jelita nadwrażliwego może dotyczyć nawet kilku procent polskiego społeczeństwa, a sama choroba często nie jest diagnozowana. Z przeprowadzonych w USA badań wynika, że u 71-80 proc. chorych nadwrażliwość jelitowa nie jest zdiagnozowana. Zaledwie 1 proc. pacjentów leczy się u specjalisty (gastroenterologa), a 20-29 proc. - u lekarza rodzinnego. Błędne jest dość powszechne przekonanie, że choroba ma swoje źródło w psychice – w przeszłości często określaną ją schorzeniem histeryczek, ponieważ w większości cierpiały na nią kobiety.

„To nie prawda, że tzw. jelito nadwrażliwe ma podłoże psychogenne, jak się nadal dość powszechnie sądzi. Oczywiście, stresy u niektórych osób mogą się przyczynić do tej dolegliwości, jednak nie jest to schorzenie psychosomatyczne. Główną jego przyczyną jest zaburzenie mikrobioty jelitowej oraz na osi jelitowo-mózgowej” – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Grażyna Rydzewska.

Skąd wynikają trudności w diagnozowaniu tego schorzenia? Często zdarza się, że zlecone badania nie wykrywają żadnej nieprawidłowości, a poza nadwrażliwością jelitową występują również inne choroby czynnościowe przewodu pokarmowego: celiakia dorosłych, nietolerancja laktozy czy alergia na nikiel.

„To mogą różne choroby, które jedynie podobnie się objawiają. W przypadku nadwrażliwości jelitowej głównym objawem jest ból brzucha występujący przynajmniej raz w tygodniu, a nie tylko np. raz w miesiącu, któremu towarzyszą zaburzenia wypróżnień, biegunki i zaparcia” – dodała prof. dr hab. n. med. Grażyna Rydzewska.

Chorzy na zespół jelita nadwrażliwego mogą odczuwać inne zaburzenia czynnościowego przewodu pokarmowego, np. rozrost flory bakteryjnej przewodu pokarmowego (SIBO), którego objawami są wzdęcia, biegunki, wymioty i chudnięcie, a także ciągłe zmęczenie, senność, depresja i bóle stawów.

Eksperci zwracają uwagę, że zanim postawi się diagnozę zespołu jelita nadwrażliwego, należy wykluczyć poważniejsze choroby, choćby raka jelita grubego – drugiego najczęściej występującego nowotworu w Europie. Zwykle, poza chudnięciem i biegunkami oraz zaparciami, może na niego wskazywać krew w stolcu. Należy wówczas przeprowadzić badania, np. kolonoskopię, która może wykryć guz.

W leczeniu zespołu jelita nadwrażliwego najważniejsze jest stosowanie odpowiednich probiotyków pomagających korzystnie zmodyfikować mikrobiom flory bakteryjnej. Stosunkowo dużą skuteczność wykazują również antybiotyki dojelitowe oraz suplementacja diety rozpuszczalnym błonnikiem.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Laktoza w diecie dziecka poprawia skład jego flory bakteryjnej

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Gastroenterologia / Zespół jelita nadwrażliwego nie ma podłoża psychogennego
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.