Zdrowy styl życia to lepsza kontrola profilu lipidowego

opublikowano: 28-02-2022, 15:00

O wpływ diety, alkoholu, aktywności fizycznej i popularnych leków na stężenie lipidów pytamy prof. Krzysztofa J. Filipiaka oraz Stanisława Surmę.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Stwierdzono, że największą skutecznością we wspomaganiu leczenia dyslipidemii cukrzycowej charakteryzowała się dieta śródziemnomorska.
iStock

Na ile, modyfikując dietę, jesteśmy w stanie poprawić gospodarkę lipidową, obniżyć LDL cholesterol? Czy różne modele dietetyczne badano pod tym kątem?

Stanisław Surma (S.S.): To bardzo ważne pytanie, ponieważ jak wskazują zalecenia wielu towarzystw naukowych, także IV Deklaracji Sopockiej Sekcji Farmakoterapii Sercowo-Naczyniowej PTK czy wytyczne Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego (PTL), modyfikacja stylu życia, w tym zmiana nawyków żywieniowych, stanowi podstawę leczenia zaburzeń lipidowych i prewencji sercowo-naczyniowej. W metaanalizie autorstwa Rodríguez-Monforte i wsp. oceniano wpływ nawyków żywieniowych na ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia (cardiovascular disease, CVD). Wykazano, że zdrowe nawyki żywieniowe były związane z istotnie mniejszym ryzykiem wystąpienia CVD (RR = 0,69; 95 proc. CI: 0,60-0,78) oraz choroby niedokrwiennej serca (RR = 0,83; 95 proc. CI: 0,75-0,92).

Prof. Krzysztof J. Filipiak (K.J.F.): Wpływ różnych diet na gospodarkę lipidową oceniano w wielu badaniach. W metaanalizie opracowanej przez Neuenschwandera i wsp., opublikowanej w 2019 r., dokonano porównania wpływu różnych rodzajów diety na kontrolę zaburzeń lipidowych u chorych na cukrzycę typu 2. Stwierdzono, że największą skutecznością we wspomaganiu leczenia dyslipidemii cukrzycowej charakteryzowała się dieta śródziemnomorska. W tabeli 1 podsumowano najważniejsze wyniki tej metaanalizy.

[KLIKNIJ w tabelę, aby ją powiększyć]

Patrząc na wyniki tej metaanalizy, można stwierdzić, że dla osób z zaburzeniami lipidowymi dieta śródziemnomorska jest dietą optymalną.

K.J.F.: Owszem. Co więcej, skuteczność diety śródziemnomorskiej we wspomaganiu leczenia zaburzeń lipidowych potwierdzono także w grupie chorych z hipercholesterolemią rodzinną. W badaniu autorstwa Antoniazzi i wsp. stwierdzono pozytywną zależność pomiędzy przestrzeganiem diety śródziemnomorskiej a lepszą kontrolą LDL-C, apoB oraz hs-CRP.

Niefarmakologiczne metody leczenia dyslipidemii charakteryzują się nieco zmienną potencją hipolipemizującą. Największy wpływ na redukcję cholesterolu całkowitego i frakcji cholesterolu o niskiej gęstości (LDL-C) ma zmniejszenie spożycia tłuszczów nasyconych oraz tłuszczów trans. Porównywalny wpływ na cholesterol całkowity (TC) oraz LDL-C ma stosowanie żywności funkcjonalnej zawierającej fitosterole. W przypadku interwencji mającej na celu redukcję triglicerydów największą rolę odgrywa obniżenie masy ciała, regularna aktywność fizyczna, minimalizacja spożycia alkoholu oraz zmniejszenie spożycia cukrów prostych. Istotne może być również właściwe nawodnienie, jak i poprawa czynności nerek.

O KIM MOWA
Prof. dr hab. n. med. Krzysztof J. Filipiak
Fot. Archiwum

FESC, specjalista w dziedzinie chorób wewnętrznych, kardiologii, hipertensjologii i farmakologii klinicznej, rektor Uczelni Medycznej im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, dyrektor Instytutu Nauk Klinicznych oraz koordynator kierunku lekarskiego UM MSC.

S.S.: Bardzo istotną rolę w kontroli profilu lipidowego odgrywa również regularność spożywania posiłków. Na przykład w badaniu Kang i wsp. stwierdzono, że regularne spożywanie posiłków istotnie zwiększało szanse na lepszą kontrolę stężenia cholesterolu całkowitego (OR = 3,47; 95 proc. CI: 1,55-7,76). Podsumowując, modyfikacja nawyków żywieniowych jest bardzo skutecznym orężem we wspomaganiu leczenia zaburzeń lipidowych i prewencji sercowo-naczyniowej.

O KIM MOWA
Stanisław Surma
Fot. Archiwum

student kierunku lekarskiego w Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Katowicach, najmłodszy członek Klubu Młodych Hipertensjologów Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego.

Które pokarmy odpowiadają za wzrost szkodliwych frakcji cholesterolu: LDL-C, triglicerydów?

S.S.: Na to pytanie doskonale odpowiadają wyniki metaanalizy autorstwa Schoeneck i Iggman, obejmującej dane z 37 wytycznych towarzystw naukowych, 108 przeglądów systematycznych oraz 20 randomizowanych badań klinicznych. Wyniki tej doskonałej i ważnej metaanalizy przedstawiono w tabeli 2.

Do najważniejszych czynników zwiększających stężenie triglicerydów należy nadmierna masa ciała oraz spożywanie alkoholu. W badaniu autorstwa Zhang i wsp. wykazano, że spożywanie alkoholu, masa ciała oraz obwód talii były pozytywnie związane z stężeniem triglicerydów. Co więcej, siedzący tryb życia także jest istotnym czynnikiem sprzyjającym zwiększeniu stężenia triglicerydów.

A jakie pokarmy sprzyjają wzrostowi HLD-C, zwanego potocznie „dobrym”?

S.S.: W przeglądzie systematycznym autorstwa Rondanelli i wsp. stwierdzono, że do pokarmów zwiększających stężenie HDL należą: bergamota (gorzka pomarańcza kalabryjska), czerwony sfermentowany ryż chiński, wciąż mało popularne w Polsce niektóre warzywa, takie jak karczochy, oraz oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia. Lista tych naturalnych substancji stale się powiększa, a wymienione wyżej są po prostu lepiej przebadane pod tym względem. O dobroczynnym wpływie oliwy z oliwek powstało wiele prac, ale równie cenne wydają się też oliwy roślinne z naszej strefy klimatycznej. Warto zachęcać do szerszych badań nad nimi. Do metod zwiększenia stężenia HDL zalicza się także: zmniejszenie spożycia tłuszczów trans, regularną aktywność fizyczną, redukcję nadmiernej masy ciała oraz zaprzestanie palenia papierosów.

Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

K.J.F.: Nie jest to być może obecnie najbardziej „trendy”, ale niewątpliwie również małe ilości czerwonego wina mogą podnosić stężenia HDL-cholesterolu. Wszystkie te rozważania są jednak w ostatnim czasie nieco zaburzone zmieniającą się wiedzą o „funkcjonalnym” i „dysfunkcjonalnym” HDL-C. Być może część wspomnianych zaleceń trzeba będzie prospektywnie zweryfikować, uwzględniając zmieniającą się wiedzę o HDL-cholesterolu.

Powróćmy do alkoholu. Czy to prawda, że przy zaburzeniach lipidowych należy całkowicie wykluczyć z diety napoje z procentami?

K.J.F.: Wpływ spożywania alkoholu na profil lipidowy jest kontrowersyjny. Najnowsze wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (European Society of Cardiology, ESC), dotyczące postępowania w zaburzeniach lipidowych, podkreślają korzystny wpływ ograniczenia spożycia alkoholu u chorych z dyslipidemią. Wytyczne te wskazują, że umiarkowane spożycie alkoholu [≤10 g/dzień (1 jednostka) dla mężczyzn i kobiet] jest dopuszczalne dla osób pijących napoje alkoholowe, jeśli stężenie triglicerydów nie jest podwyższone. Wydaje się, że osobom, które deklarują spożywanie alkoholu, można zasugerować zmianę wzorca spożycia (według wytycznych ESC) i preferowanie czerwonego, wytrawnego wina. Spośród alkoholi to wino, ze względu na szeroką paletę polifenoli (charakteryzujących się działaniem przeciwmiażdżycowym i przeciwzapalnym), w pewnych sytuacjach, paradoksalnie, może nawet poprawiać profil lipidowy.

Jakie leki mogą zwiększać aterogenne frakcje cholesterolu? Podobno taki potencjał mają np. popularne leki przeciwwirusowe, dostępne bez recepty, po które część osób chętnie sięga w czasie pandemii „na wszelki wypadek”.

K.J.F.: Nawet nie ma co komentować stosowania „popularnych leków przeciwwirusowych” w dobie COVID-19, bo mamy nadzieję, że każdy racjonalny lekarz odradzi to pacjentom. Poza dwoma doustnymi lekami przeciwwirusowymi skierowanymi przeciwko COVID-19, które są dopiero teraz dostępne, nie zalecamy żadnych takich substancji. A jedyne zalecane są stosowane tylko przez 5 dni, co w żaden sposób nie może wpłynąć na profil lipidowy.

O wiele większy wpływ mają leki stosowane w innych celach, wymienione w tabeli 3. Zwróćmy uwagę, że z farmakoepidemiologicznego punktu widzenia liczą się de facto niektóre preparaty hormonalne, chociaż i w tej grupie leki leki starsze są zastępowane lekami nowszymi. Na przykład stosowany kiedyś rutynowo tamoksyfen w hormonoterapii pacjentek po raku piersi zastępowany jest dzisiaj przez inhibitory aromatazy. Stare leki przeciwnowotworowe są zamieniane przez nowoczesne inhibitory kinaz tyrozynowych czy inne przeciwciała monoklonalne, niewykazujące takiego wpływu na profil lipidowy. Tak więc dane z tabeli 3 są już raczej rzeczywistością podręcznika farmakologii dla studentów medycyny niż codziennej praktyki klinicznej.

[KLIKNIJ w tabelę, aby ją powiększyć]

A co wiemy o wpływie aktywności fizycznej na lipidy?

S.S.: Jest to niezwykle ważne pytanie ze względu na okoliczności życia w czasie pandemii COVID-19. Zmniejszenie aktywności fizycznej związane z wprowadzeniem lockdownu wywarło istotny wpływ na kontrolę gospodarki lipidowej. W badaniu autorstwa Perrone i wsp., obejmującym chorych z dyslipidemią i wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym wykazano, że lockdown doprowadził do istotnego pogorszenia profilu lipidowego. A dokładniej — do zwiększenia stężenia cholesterolu całkowitego (+6,8 proc.), LDL-C (+15,8 proc.), triglicerydów (+3,2 proc.) oraz zmniejszenia HDL-C (-3 proc.).

W wielu badaniach stwierdzono, że zwiększenie aktywności fizycznej szczególnie prowadziło do zmniejszenia stężenia triglicerydów oraz zwiększenia HDL-C. Efekt przekłada się na istotne zmniejszenie ryzyka wystąpienia zespołów wieńcowych i innych CVD. Tym bardziej istotna staje się rola wcześnie wdrażanych, nowoczesnych, silnych statyn lub preparatów złożonych zawierających statynę i ezetymib. Szersze stosowanie tych właśnie preparatów może być traktowane jako jedna ze strategii spłaty „długu zdrowotnego”, jaki zaciągnęliśmy przez 2 lata trwania pandemii.

Podsumowując, warto zaznaczyć, że dobra kontrola profilu lipidowego zarówno poprzez metody niefarmakologiczne, jak i farmakologiczne (przede wszystkim statynoterapię), może zmniejszać ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19. Takie obserwacje poczyniono w licznych badaniach z udziałem chorych na tę chorobę. W przyszłości, która będzie bogata w różnego rodzaju zespoły post-COVID/long-COVID, trzeba będzie zwracać szczególną uwagę na profil lipidowy i jeszcze dokładniej oceniać ryzyko sercowo-naczyniowe.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Nie-HDL cholesterol jest stałym elementem oceny profilu lipidowego

Nowotwory i choroby serca bardzo często idą w parze

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.