Zdrowie zaczyna się w jamie ustnej, ale medycyna zapomina o stomatologii

Maja Marklowska-Dzierżak
opublikowano: 07-03-2018, 00:00

Spośród istniejących w organizmie ognisk zakażenia 80 proc. znajduje się w obrębie głowy, z czego ponad 90 proc. w jamie ustnej. Ubytki próchnicowe, zęby z martwą lub zgorzelinową miazgą, nasilone procesy zapalne w przyzębiu mogą być przyczyną bardzo poważnych, nawet grożących śmiercią chorób z sepsą włącznie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

„Procesy patologiczne w obrębie głowy przenoszą się bardzo szybko ze względu na bogate unaczynienie w tym obszarze. Dlatego też bakterie kolonizujące jamę zęba lub okolicę wokół jego korzeni, mogą migrować naczyniami do mózgu oraz innych, znacznie bardziej oddalonych narządów, takich jak serce, płuca, wątroba, nerki czy stawy” — mówi prof. dr hab. Jolanta Pytko-Polończyk, prodziekan ds. studenckich i programu studiów na kierunku lekarsko-dentystycznym oraz kierownik Zakładu Stomatologii Zintegrowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego, prezes krakowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego. 

Zobacz więcej

Fot. iStock

Sepsa od zepsutych zębów

Jakiś czas temu w czasopiśmie „Lancet” opisano przypadek 58-letniego pacjenta, który został przyjęty do jednej z holenderskich klinik w bardzo ciężkim stanie. Był leżący, miał bardzo wysoką gorączkę i obustronne powiększenie węzłów pachwinowych. Zaaplikowano mu kilkudniową antybiotykoterapię w wysokich dawkach, przyjmował też steroidy, jednak ta kuracja nie przyniosła żadnego rezultatu. Na konsylium któryś z lekarzy zaproponował, aby skontrolować mu zęby. Gdy wykonano choremu zdjęcie pantomograficzne, zauważono po prawej stronie żuchwy, na wysokości zęba mądrości rozległe przejaśnienie (zmianę patologiczną). Okazało się, że jest to ubytek w kości żuchwy wypełniony ropą. Dopiero zidentyfikowanie ogniska zakażenia i prawidłowe zaopatrzenie zębodołu rozwiązało problemy zdrowotne pacjenta. 

Mało kto wie, że prezydent Stanów Zjednoczonych Theodore Roosevelt zmarł z powodu sepsy, której przyczyną okazało się uogólnione zakażenie spowodowane zgorzelinowymi zębami.

„Potencjalnym źródłem uogólnionego zakażenia organizmu, które może prowadzić do sepsy, a nawet zgonu pacjenta, mogą być bakterie kolonizujące kieszonki dziąsłowe, ubytki próchnicowe czy korzenie zębów z miazgą zgorzelinową” — przypomina prof. Pytko-Polończyk. 

Nieprawidłowo leczone zęby ze zgorzelą miazgi i zmianami okołowierzchołkowymi oraz zaawansowane stany zapalne przyzębia mogą być też zagrożeniem dla ciąży — odpowiadają za przedwczesne porody i niską wagę urodzeniową noworodków. „Ogniska zakażenia pochodzenia zębowego mogą też powodować bóle głowy, stany zapalne stawów, choroby oczu, a także bakteriospermię u mężczyzn, która utrudnia zajście w ciążę — wylicza prezes krakowskiego oddziału PTS. — Dziś wiemy również, że periopatogeny — bakterie, które kolonizują kieszonki zębowe, mają ogromny wpływ na schorzenia kardiologiczne”. 

Diagnoza w gabinecie dentystycznym

Dentysta może być, i coraz częściej jest, pierwszym lekarzem, który rozpoznaje u pacjentów schorzenia spoza obszaru jego ścisłych zainteresowań. Może na przykład zdiagnozować odrę lub ospę wietrzną u dziecka. Jak to możliwe? Pierwszym, zwiastunowym objawem odry są plamki Koplika na błonie śluzowej policzka, na wysokości zębów trzonowych. Z kolei w przypadku ospy wietrznej są nim charakterystyczne pęcherzyki wypełnione płynem na podniebieniu i tworzące się z nich owrzodzenia. Pojawiają się one jeszcze przed wystąpieniem typowych dla tej choroby zakaźnej zmian skórnych na twarzy i innych częściach ciała. 

U dorosłych pacjentów dentysta może rozpoznać m.in. półpasiec — chorobę wirusową atakującą różne gałęzie nerwów, która może być zlokalizowana również albo wyłącznie w jamie ustnej. Chorobą rozpoznawaną w gabinecie stomatologicznym jest również mononukleoza zakaźna, objawiająca się charakterystycznymi nalotami na tylnej ścianie gardła. 

W jamie ustnej wczesne objawy mogą też wykazywać choroby z grupy pęcherzowych, poprzedzając wystąpienie objawów klinicznych, które mogą się pojawić dopiero za kilka lat. Poza tym istnieje szereg chorób dermatologicznych, takich jak afty, liszaj płaski czy przewlekłe wrzodziejące zapalenie jamy ustnej (dotyka wyłącznie kobiety po 40. roku życia), które w pierwszej kolejności diagnozowane są przez dentystów. W jamie ustnej mogą się również pojawić zmiany patologiczne związane z cukrzycą. Nawet niezwiązana pozornie z jamą ustną bakteria Helicobacter pylori, odpowiedzialna za wrzody żołądka i dwunastnicy oraz raka żołądka, jest w niej obecna, ponieważ oprócz błony śluzowej żołądka może kolonizować kieszonki dziąsłowe.

U dziewcząt w okresie pokwitania mogą wystąpić rozpulchnione, krwawiące przerosty dziąsła, a przed menstruacją może pojawić się nawrotowe opryszczkowe zapalenie jamy ustnej, bardzo bolesna dolegliwość, utrudniająca czasem spożywanie pokarmów. Z kolei u kobiet w ciąży mogą rozwinąć się stany zapalne dziąseł z charakterystycznymi przerostami. Mogą one krwawić, utrudniać jedzenie, ale nie są bolesne. Stan ten mija po porodzie, jednak ze względu na to, że może być uciążliwy dla pacjentki, wymaga czasem interwencji chirurgicznej.

Zintegrowana opieka nad pacjentem

„Współpraca dentysty z lekarzami innych specjalności, na przykład pediatrą, endokrynologiem, ginekologiem, diabetologiem, dermatologiem czy gastroenterologiem, jest dzisiaj bardzo istotna. A zważywszy na to, że co czwarty człowiek cierpi na schorzenie z grupy chorób psychicznych, również z psychiatrą” — przekonuje prof. Jolanta Pytko--Polończyk. 

Dla Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego bardzo ważne jest uznanie chorób jamy ustnej i chorób niezakaźnych za schorzenia współistniejące oraz uwzględnianie zdrowia jamy ustnej w tworzeniu krajowych programów zdrowotnych. W tym kontekście istotne jest podejmowanie konkretnych działań, mających na celu ograniczenie spożycia cukru, alkoholu i palenia papierosów w Polsce. 

„Próchnica, problemy z dziąsłami czy nowotwory jamy ustnej mają takie same czynniki ryzyka jak około 100 schorzeń niezakaźnych” — przypomina prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego prof. dr hab. Marzena Dominiak, kierownik Katedry i Zakładu Chirurgii Stomatologicznej UM we Wrocławiu. 

Według lek. dent. Leszka Dudzińskiego, wiceprezesa Naczelnej Rady Lekarskiej, przypadający 20 marca Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej to doskonały moment, aby przypomnieć, że zintegrowana opieka nad pacjentem musi uwzględniać kwestie zdrowia jamy ustnej. „Potrzebna jest szeroka dyskusja, najlepiej w wymiarze narodowym, o tym, jak stworzyć system opieki stomatologicznej oparty na współdziałaniu przedstawicieli wielu specjalności. Austria, Holandia czy kraje skandynawskie poradziły sobie z problemem próchnicy, wykorzystując narodowe programy zdrowotne. Podobnie powinno stać się w Polsce” — mówi  Leszek Dudziński.

 

Gdzie zaczyna się problem

Ogniska zakażenia zlokalizowane w jamie ustnej mogą powodować różnorakie choroby, między innymi:

  • zapalenie wsierdzia,
  • choroby reumatyczne,
  • zapalenie kłębuszkowe nerek,
  • wstrząs septyczny,
  • stany zapalne gałki ocznej i tkanek oczodołu,
  • zapalenie kości,
  • ropne stany zapalne opon mózgowo-rdzeniowych,
  • ropień mózgu,
  • móżdżku i narządów miąższowych,
  • ropień i ropowicę twarzy oraz szyi,
  • zapalenie zatok obocznych nosa.

Zaburzenia mikroflory prowadzą do choroby

Jama ustna to niejednolite środowisko — tu znajdują się zęby, kieszonki dziąsłowe, błona śluzowa policzków, podniebienia, dna jamy ustnej, język. Obszary te kolonizowane są przez różne mikroorganizmy (bakterie, grzyby, pierwotniaki, mykoplazmy, wirusy), które stanowią florę fizjologiczną. Specjaliści tłumaczą, że jeśli zachowana jest pełna równowaga między mikroflorą jamy ustnej a resztą organizmu, to człowiek jest zdrowy. Jakiekolwiek zaburzenie tej równowagi, spowodowane np. obniżeniem odporności, stresem, nieprawidłową dietą czy paleniem tytoniu, doprowadza do stanu chorobowego.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Maja Marklowska-Dzierżak

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.