Zdrowie na Wiejskiej: Unijne pieniądze na zdrowie poza kontrolą opozycji

Jerzy Papuga, komentator parlamentarny, specjalizujący się w opisie prac komisji sejmowych i senackich oraz procesu ustawodawczego
opublikowano: 04-07-2018, 18:37

Posłowie opozycji po prostu wycofali się z debaty o finansowaniu krajowej ochrony zdrowia ze środków europejskich i tylko parę pytań padło z ław koalicji rządzącej. Nie unieważnia to samej debaty.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Gdy poseł koalicji rządzącej wnosi o złożenie przez rząd bieżącej informacji na plenarnym posiedzeniu Sejmu, może to wyglądać na zwykłą polityczną ustawkę. Ma to pewnie umożliwić rządowi wyprzedzenie spodziewanego ataku opozycji albo rozbrojenie jakiejś innej miny, np. szykującego się protestu. Jeśli nawet pos. Tomaszowi Latosowi z PiS o to mniej więcej chodziło, to w sukurs przyszedł mu bojkot przez opozycję tego punktu drugich czerwcowych obrad Sejmu.

Jerzy Papuga
Zobacz więcej

Jerzy Papuga

Posłowie opozycji po prostu wycofali się z debaty o finansowaniu krajowej ochrony zdrowia ze środków europejskich i tylko parę pytań padło z ław koalicji rządzącej. Nie unieważnia to samej debaty. Prowadzący obrady plenarne wicemarszałek Ryszard Terlecki (PiS) przypomniał, że za poprzedniej władzy było takich przypadków aż 16. Zastanawiająca jest linia postępowania opozycji, która mogła poćwiartować resort argumentami o niegospodarności, ale tego nie uczyniła. Słabiutkim alibi jest wcześniejsze odrzucenie wniosku opozycji o informację nt. środków europejskich w kontekście łamania praworządności, bo skoro gotowa ona była dyskutować globalnie (politycznie), to dlaczego nie szczegółowo (merytorycznie)?

Wiceministrowi zdrowia Januszowi Ciszewskiemu dociekliwość opozycji uszła więc na sucho, choć dane nt. wydatkowania pieniędzy europejskich na zdrowie w Polsce nie napawają jakimś szczególnym optymizmem. A na pewno wymagają kontroli opozycji. Chodzi zwłaszcza o program operacyjny „Infrastruktura i środowisko”, z którego środki idą głównie na poprawę jakości sprzętu w szpitalach w całej Polsce.

Ciszewski poinformował, że jeśli chodzi o perspektywę finansową 2014-2020, to rozstrzygnięto 10 konkursów oraz zawarto 269 umów na dofinansowanie, obejmujące prawie 2 mld zł wydatków kwalifikowanych. „Oznacza to, że kontraktacja na dziś sięga 83,37 proc.”, czyli jest prawie potrojona w porównaniu do poprzedniej perspektywy finansowej, w której wydano ok. 700 mln zł. Rząd chce uniknąć zwrotu środków z obecnej perspektywy do KE — co w związku z opieszałością wydatków wieszczy opozycja — i dlatego planuje zakontraktowanie „całości na zdrowie” do końca 2018 roku. W tym także nowych środków, które zostaną skierowane na szpitalne oddziały ratunkowe, np. na sprzęt dla dzieci.

Elektryzować wszakże powinien tylko 17-procentowy poziom wydatkowania środków, bo jak na czwarty rok realizacji bieżącej perspektywy finansowej jest on wyjątkowo niski. Janusz Ciszewski ma co prawda nadzieję, iż zakontraktowane środki „uda nam się w 100 procentach efektywnie wydać”. Jest to życzenie w pełni uzasadnione, ale czy wykonalne?

Drugi program operacyjny „Wiedza, edukacja, rozwój” finansuje zdrowie z osi priorytetowej V „Wsparcie dla obszarów zdrowia”, w tym także z projektów innowacyjnych. Kontraktacja przekroczyła tu 60 proc., ale wydatkowanie środków jest lepsze: na 357 mln euro do tej pory ogłoszono 24 konkursy, 16 z nich udało się rozstrzygnąć, zawarto 258 umów na łączną kwotę 950 mln zł. Jednak jest to skutek nie tyle lepszego przygotowania administracji i beneficjentów, ile mniejszego skomplikowania wniosków i krótszego czasokresu samych projektów.

Wiceminister Ciszewski zapowiedział publikację na stronie internetowej ministerstwa roboczego projektu mapy inwestycji w ochronie zdrowia. Będzie na niej widać „wszystkie inwestycje, które w ramach systemu ochrony zdrowia są finansowane ze środków europejskich i publicznych będących w gestii ministra zdrowia”. Niestety, wszystko to daje obraz tylko jednostronnie prawdziwy, bo bez krytycznego komentarza opozycji. Co nie jest wskazane zarówno dla sprawy lepszego wykorzystania środków europejskich, jak i dla rządu, który potrzebuje mądrej krytyki.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jerzy Papuga, komentator parlamentarny, specjalizujący się w opisie prac komisji sejmowych i senackich oraz procesu ustawodawczego

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.