Zdrowie na Wiejskiej: Starachowice mówią o sieci

Jerzy Papuga,komentator parlamentarny, specjalizujący się w opisie prac komisji sejmowych i senackich oraz procesu ustawodawczego.
opublikowano: 20-06-2018, 16:09
aktualizacja: 25-06-2018, 16:12

Sieć szpitali, jako sztandarowy projekt reformatorski poprzedniej ekipy, nie schodzi z agendy sejmowej Komisji Zdrowia. W ostatnich miesiącach to już bodaj czwarte spotkanie w tej samej sprawie, tym razem na wniosek grupy posłów, za to z liczną obecnością przedstawicieli samorządów oraz innych gości.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Jak powiedział przewodniczący poseł Bartosz Arłukowicz, „rzecz dotyczy tego, ile konkursów rozstrzygnięto na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną, czy wskutek wprowadzenia sieci szpitali skróciły się kolejki oraz jak przedstawia się śmiertelność pacjentów”. Nie było przy tym większego zaskoczenia, że poseł Arłukowicz znał odpowiedzi na te pytania, ale chciał je publicznie usłyszeć od wiceministra zdrowia, co wcale nie było łatwe, bo właściwie nie wiadomo, co dalej? Nie rozstrzygnięto bowiem dotąd żadnego konkursu na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną (konkursy ruszą w II półroczu 2018 roku…), kondycja finansowa szpitali samorządowych i instytutów nadzorowanych przez ministra zdrowia pogorszyła się (zadłużenie wzrosło odpowiednio o 500 i 200 mln zł), a zgony pacjentów względem 2016 roku „skoczyły o 15 tys. przypadków”.

Zobacz więcej

Jerzy Papuga

Żeby uzmysłowić, jak trudno było się Miodowej z tego wytłumaczyć, warto może odnotować „argument”, że wzrost zgonów spowodowała grypa, smog i znaczne obniżenie temperatury - jak to zimą zresztą bywa. I tylko posłanka Beata Małecka-Libera z bezlitosną legislacyjną precyzją zwróciła uwagę, że zgodnie z rządową ustawą sieć szpitali nie obejmuje kardiologii i geriatrii. „To w tych dwóch istotnych zakresach opieka medyczna znacznie się pogorszyła, a jak wiadomo, są to główne populacyjne przyczyny zgonów w Polsce” - stwierdziła, co zresztą pokazuje statystyka śmiertelności. 

Co prawda poseł Tomasz Latos w imieniu koalicji i rządu przekonywał, że o sieci szpitali trzeba rozmawiać wyłącznie merytorycznie, a posiedzenie komisji podsumowujące pierwszy okres tej reformy odbywa się o dwa miesiące za wcześnie. „Nie mamy pełnych danych za I półrocze, ale jedynie cząstkowe” – argumentował - „zaś postulowane przez środowisko aneksowanie umów odbyło się bez przeszkód”. Zestawienie wzrostu śmiertelności z wprowadzeniem sieci szpitali nazwał nadużyciem, bo trudno doszukać się tu związku, choć nie wykluczył, że reforma musi pójść do poprawki. I zapewne posiedzenie komisji poszłoby utartym szlakiem sporu samych polityków, gdyby nie zaproszeni goście, z których dwóch wbiło mi się w pamięć.

Wicemarszałek województwa śląskiego mówił o chaosie, który reforma potęguje, wybijając na pierwszy plan coś chyba nowego w tej debacie. Otóż, żeby powiodły się działania optymalizacyjne, których nikt nie kwestionuje, musi być pewność placówek leczniczych co do strumienia przychodów. Tego zaś nie osiągnięto, system bardziej się chwieje niż stabilizuje, bo NFZ działa obok tej reformy - podejmując decyzje często wbrew jej założeniom. „Co prawda w partnerskim dialogu udaje się pewne działania wyhamować, ale nie taki był cel reformy”.

Kolejny odnotowany głos dotyczył likwidacji usług leczniczych Polsko-Amerykańskich Klinik Serca w Starachowicach i woj. świętokrzyskim. Na porządku dziennym stanął problem, czy szpital w Starachowicach dysponujący siedmioma lekarzami („ z czego jednym rezydentem”) jest w stanie przyjąć 17 tys. pacjentów kardiologicznych „którzy szukają jakiegoś punktu zaczepienia”. Według zapowiedzi sieć miała spowodować zwiększenie dostępności świadczeń kardiologicznych do 140 proc. ( „a w chirurgii naczyń do 200 proc.”), tymczasem najnowszy wskaźnik to 40 proc. dla ogółu świadczeń kardiologicznych i zero dla chirurgii naczyń („bo jeden lekarz złożył wymówienie”). Przyjmując nawet, że wiecowy charakter wystąpienia przedstawiciela Starachowic usprawiedliwiał brak precyzji, to nie można pominąć aspektu pęknięcia szklanej kuli złudzeń, że ta reforma w świętokrzyskim idzie na rękę pacjentom.

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jerzy Papuga,komentator parlamentarny, specjalizujący się w opisie prac komisji sejmowych i senackich oraz procesu ustawodawczego.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.