Zdrowie na Wiejskiej: Pochyleni nad zdrowiem psychicznym Polaków

Jerzy Papuga, komentator parlamentarny, specjalizujący się w opisie prac komisji sejmowych i senackich oraz procesu ustawodawczego
opublikowano: 11-04-2018, 00:00

Posiedzenie inauguracyjne Sejmowej Podkomisji ds. Zdrowia Psychicznego, które odbyło się w marcu, poświęcono realizacji Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego (NPOZP), sprawy o tyle ważnej, co dotychczas dość pomijanej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Podkomisja wzięła sobie na ambit stałe monitorowanie tego programu „wskutek widocznego gołym okiem pogorszenia się psychicznego stanu zdrowia Polaków”. Wcześniej walczyła o to spora grupa parlamentarzystów z różnych partii i apelowali sami lekarze. 

Zobacz więcej

Jerzy Papuga

ICH ZDANIEM, OPIEKA PSYCHIATRYCZNA POWINNA BYĆ STAŁYM PRIORYTETEM POLSKIEGO SYSTEMU OCHRONY ZDROWIA — jako reakcja na systematyczny wzrost zapadalności na tego typu choroby, szczególnie wśród młodego i średniego pokolenia. Na te schorzenia długotrwale cierpią setki tysięcy osób, a niezdiagnozowanych przypadków np. depresji czy autoagresji może być znacznie więcej. O tym dyskutowano na posiedzeniu podkomisji, w którym uczestniczyli przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, NFZ, stowarzyszeń działających na rzecz pacjentów, a także spora grupa lekarzy. Nie wiem, czy tym samym utrwalił się model jej obrad, ale byłoby znakomicie, gdyby podkomisja to poszerzone spektrum osób i instytucji maksymalnie wykorzystała.

CELEM TAKICH OBRAD MOGŁABY BYĆ NAWET NOWELIZACJA USTAWY Z 1994 ROKU O OCHRONIE ZDROWIA PSYCHICZNEGO, która w ocenie dużej grupy dyskutantów już dawno tego wymaga (szczególnie w zakresie finansowania). Do tej pory bowiem dominował azylowy model leczenia, oparty na izolowaniu osób z zaburzeniami zdrowia psychicznego w dużych szpitalach, takich jak w Choroszczy czy Tworkach. Tymczasem obecnie NPOZP stawia na powstawanie i funkcjonowanie zespołów leczenia środowiskowego oraz dziennych oddziałów psychiatrycznych. Chodzi o to, aby terapia miała miejsce w środowisku życia i pracy chorego, by szybko przywrócić go do normalnych funkcji życiowych i zdjąć odium „izolacji w domu wariatów”.

SPOSÓB TRAKTOWANIA LUDZI CHORYCH PSYCHICZNIE, jakość opieki nad nimi i wrażliwość społeczna na ich problemy są miarą postępu cywilizacyjnego danego społeczeństwa. Pod tym względem Polska nie zajmuje wprawdzie ostatniego miejsca, ale do średniej europejskiej ma jeszcze spory dystans. Jednak widać już postęp, co jest zasługą narodowego programu i wielu wspaniałych ludzi, których on wokół tematu zdrowia psychicznego gromadzi.

PODKOMISJA ZAPOZNAŁA SIĘ Z TRZEMA OPRACOWANIAMI, W TYM PREZESA NFZ, KTÓRY ZRESZTĄ OSOBIŚCIE WZIĄŁ UDZIAŁ W DYSKUSJI. Ze sprawozdań funduszu wynika, iż na realizację NPOZP w latach 2011-2015 nakłady finansowe na środowiskowe formy opieki psychiatrycznej, czyli leczenie ambulatoryjne, wzrosły o 28,5 proc. (z 360 361 tys. zł do 462 984 tys. zł). W zakresie leczenia środowiskowego, czyli domowego, wzrost finansowania wynosił 126 proc. (z 13 673 tys. zł do 30 982 tys. zł). I był to wysiłek poprzedniej ekipy rządzącej, co warte jest podkreślenia w dobie obowiązywania bezwzględnej krytyki działań poprzedników.

W LATACH 2016-2017 OGÓŁEM NAKŁADY NA PSYCHIATRIĘ WYNIOSŁY 1 904 256 TYS. ZŁ, w tym na opiekę ambulatoryjną wzrosły o 14 proc. (z 462 984 tys. zł do 528 597 tys. zł), a na leczenie domowe o 46,5 proc. (z 30 982 tys. zł do 45 366 tys. zł). Nie jest więc źle, bo nakłady systematycznie rosną. Prezes NFZ Andrzej Jacyna wyraził jednak wątpliwość, czy budżet funduszu będzie w stanie wyłożyć środki na kolejne programy pilotażowe. W jego opinii, powinny być one sfinansowane z budżetu państwa (funduszu ministra finansów) lub Europejskiego Funduszu Społecznego.

INNĄ KWESTIĄ SĄ WYPOWIEDZENIA LEKARZY I NIŻSZEGO PERSONELU MAJĄCE MIEJSCE W NAJWIĘKSZYCH SZPITALACH PSYCHIATRYCZNYCH. NFZ stara się zrównać wyceny świadczeń, których regionalne zróżnicowanie „nie powinno mieć miejsca”. A dotyczy to ponad 40 placówek, których lekarze pracują często w judymowych warunkach, czemu dyskutanci na posiedzeniu podkomisji dawali swoje świadectwo.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jerzy Papuga, komentator parlamentarny, specjalizujący się w opisie prac komisji sejmowych i senackich oraz procesu ustawodawczego

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.