Zdrowie na Wiejskiej: IOWISZ potrzebuje poprawy

Jerzy Papuga
opublikowano: 24-04-2018, 17:12
aktualizacja: 24-04-2018, 17:14

Nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej (druk sejmowy nr 2347) nie jest aktem prawnym łatwym do zrozumienia w kwestii wydawania opinii o celowości inwestycji.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej (druk sejmowy nr 2347) nie jest aktem prawnym łatwym do zrozumienia w kwestii wydawania opinii o celowości inwestycji. Rzecz dotyczy skomplikowanej materii finansowania potrzeb zdrowotnych, znanej pod postacią Instrumentu Oceny Wniosków Inwestycyjnych w Sektorze Zdrowia (w skrócie IOWISZ). Chodzi o to, iż inwestycje w ochronę zdrowia powinny być racjonalne, spójne i służyć realizacji potrzeb zdrowotnych opisanych w mapach, które funkcjonują w systemie. Sprawa była już przedmiotem prac Komisji Zdrowia w 2016 roku i nie wzbudziła wówczas większych kontrowersji. Posłowie zgodzili się, że taka racjonalizacja, najpierw oparta na mapach potrzeb szpitalnych, jest uzasadniona.

Jerzy Papuga, komentator parlamentarny, specjalizujący się w opisie prac komisji sejmowych i senackich oraz procesu ustawodawczego.
Zobacz więcej

Jerzy Papuga, komentator parlamentarny, specjalizujący się w opisie prac komisji sejmowych i senackich oraz procesu ustawodawczego. Fot.

Tym razem jednak Ministerstwo Zdrowia postuluje zmiany zakresu świadczeń opieki zdrowotnej, wobec których istnieje możliwość złożenia wniosku „tak, aby były jak najszersze”. Mamy już bowiem spory katalog dodatkowych świadczeń opieki zdrowotnej i źle byłoby, gdyby ich nie uwzględnić w opiniowaniu, skoro nawet mapy potrzeb zdrowotnych zostały już pod tym kątem zaktualizowane. W tle zaś jest kluczowa sprawa uzyskiwania środków europejskich i dotacji budżetowych na planowaną inwestycję oraz kontraktowania świadczeń z NFZ, co w przypadku pozytywnego zaopiniowania wniosku jest specjalnie gratyfikowane.

Jeśli zaś dobrze wczytać się w sam projekt, to jest on katalogiem zgłaszanych już wcześniej postulatów, aby doprecyzować poszczególne przepisy, zniwelować wątpliwości interpretacyjne i udrożnić sam proces. Z dwuletnich statystyk Ministerstwa Zdrowia wynika, iż ogółem napłynęło ponad 1400 wniosków i system IOWISZ nie jest w stanie zagwarantować ich terminowej obsługi, a z roku na rok będzie ich coraz więcej.

Tylko do końca sierpnia 2017 roku, czyli przez pierwszy rok funkcjonowania znowelizowanych przepisów Ministerstwu Zdrowia przedłożono 170 wniosków, z czego wydano 108 opinii (79 za i 29 przeciw). W urzędach wojewódzkich zaś złożono 991 wniosków i wydano 746 opinii (644 za i 102 przeciw). Oznacza to, że system wprawdzie działa, ale się zatyka. Przyznała to wiceminister Katarzyna Głowala, którą resort zdrowia skierował do prac w Sejmie. Przedstawione przez nią uzasadnienie projektu nowelizacji, który sam w sobie nie jest najprostszy, raczej nie ułatwiło jego zrozumienia. Wygłosiła je tak hermetycznym, urzędniczym językiem, że nawet przewodniczący Bartosz Arłukowicz, który niejedno już słyszał, musiał się upewnić, czy wiceminister mówi swoimi słowami.

Znacznie gorzej poszła przedstawicielce resortu polemika z uwagami Biura Analiz Sejmowych, których wiceminister nie przeanalizowała i nie zgodziła się, by je później poprzeć. Trzeba przyznać, że taka szczerość, wcale posła Arłukowicza nie uspokoiła, a wręcz przeciwnie, rozsierdziła. I gdy wydawało się już, że prace komisji pójdą w kierunku polemik personalnych, do merytorycznej dyskusji włączyła się pos. Beata Małecka-Libera z PO, dopytując o to, co w znowelizowanej ustawie jest dla podmiotów obligatoryjne. Dlaczego jednostki podległe MSW i MON będą z mechanizmów ustawy wyłączone i czy różnicuje ona sytuację podmiotów publicznych i prywatnych?

Na pytania te padła co prawda skrótowa odpowiedź z ust obecnego na posiedzeniu dyrektora Departamentu Analiz i Strategii Ministerstwa Zdrowia, ale resortu nie ominie przygotowanie znacznie szerszych odpowiedzi. Nie jest przy tym jasne, czy stosunkowo szybkie procedowanie tej ustawy w komisji przysłuży się jej w oczekiwaniu na II czytanie na sali plenarnej Sejmu. Następne posiedzenie Izby planowane jest w maju, a nowelizacja, zważywszy na jej zakres, powinna być przeprowadzona jeszcze w marcu. Nie jest to może rekordowy poślizg, bo do ustawy — co się chwali — dołączono bardzo obszerny pakiet rozporządzeń wykonawczych, ale akurat w tej sprawie pośpiech byłby naprawdę wskazany.

Jerzy Papuga, komentator parlamentarny, specjalizujący się w opisie prac komisji sejmowych i senackich oraz procesu ustawodawczego.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jerzy Papuga

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.