Dlaczego i jak należy dbać o nerki

Rozmowę udostępniło Biuro Prasowe Centrum Dializa
opublikowano: 26-03-2014, 13:27

O nerkach przypominamy sobie najczęściej wówczas, gdy poczujemy ból w ich okolicy lub gdy w badaniach wykonanych z innego powodu zostaną wykryte zaburzenia w ich funkcjonowaniu. Okazją do propagowania wiedzy na temat znaczenia nerek dla naszego zdrowia i życia oraz zachęcania do regularnego monitorowania ich funkcji był Światowy Dzień Nerek (13 marca), obchodzony w tym roku po raz ósmy. Dlaczego i jak należy dbać o nerki, zapytaliśmy dr. n. med. Krzysztofa Wróblewskiego, nefrologa z Kliniki Chorób Wewnętrznych i Nefrodiabetologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, kierownika Stacji Dializ Centrum Dializa, oddział w Żyrardowie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W profilaktyce zdrowotnej najwięcej uwagi poświęcamy sercu, a tymczasem powinniśmy przede wszystkim skupić się na nerkach. Dlaczego?

Nerki są pomocnikiem nie tylko serca, ale wszystkich naszych narządów wewnętrznych. Bez tego pomocnika w ogóle nie bylibyśmy w stanie funkcjonować. Prof. Homer Smith, pionier badania funkcji nerek, pracujący w nowojorskim University School of Medicine, powiedział kiedyś: „Kości mogą ulec złamaniu, mięśnie zanikowi, gruczoły mogą próżnować, nawet mózg może zapaść w sen nie powodując bezpośredniego zagrożenia życia. Jeśli jednak nerki zawiodą, to nie przeżyją ani kości, ani mięśnie, ani gruczoły czy mózg”. Nie ma w tym żadnej przesady. Zdrowe nerki to zdrowe życie.

Większość ludzi wie, że nerki regulują pracę całego naszego organizmu i wpływają na jego równowagę. Ale już niewiele osób wie, że nerki wytwarzają m.in. aktywną formę witaminy D oraz erytropoetynę, dzięki której możliwe jest produkowanie czerwonych krwinek przez szpik. Nerki działają jak filtry. Oczyszczają krew z toksyn oraz produktów przemiany materii i wraz z moczem wydalają je z organizmu. Przez nerki w ciągu doby przepływa w przybliżeniu 1400 litrów krwi, z czego około 200 litrów ulega filtracji. To mniej więcej tyle, ile wody mieści się w małym, nadmuchiwanym basenie dla dzieci. Dlatego o nerki nie tyle warto, co należy dbać. Przypominaniu o tym służy m.in. Światowy Dzień Nerek.

Czy problem zagrożenia chorobami nerek jest na tyle poważny, by przeprowadzać tak szeroko zakrojone kampanie?

W tym przypadku każde działanie uświadamiające zasługuje na pochwałę. Szacuje się, że przewlekła choroba nerek (PChN) występuje u 1 na 10 mieszkańców świata, w Polsce problem ten może dotyczyć około 4 milionów osób. Stwierdzenie „może” jest tu jak najbardziej zasadne, ponieważ choroba nerek niemal zawsze przebiega bezobjawowo, więc wiele osób nie zdaje sobie sprawy z jej obecności. PChN nie boli, natomiast ból wywołują stany ostre, będące następstwem m.in. kamicy nerkowej i infekcji.

Istotnym elementem rozwoju PChN jest wiek, stąd tegoroczna edycja Światowego Dnia Nerek była poświęcona problemowi starzenia się organizmu i nerek. Wraz ze starzeniem się organizmu człowieka, niezależnie od współistniejących chorób, pogarsza się ukrwienie nerek, co przekłada się na ich gorsze funkcjonowanie. Masa i wielkość nerek ulegają zmniejszeniu: u osób po 75. roku życia nerki mogą być nawet o 15-20 proc. mniejsze niż u osób w wieku 25 lat. Już po 30. roku życia z każdym rokiem obniża się filtracja kłębuszkowa. Postępująca przewlekła choroba nerek prowadzi do schyłkowego uszkodzenia tych narządów, co wymaga stałego leczenia nerkozastępczego (czyli dializ) lub przeszczepu nerki. Obecnie nerka jest najczęściej przeszczepianym narządem, 3 razy częściej niż serce i niemal 8 razy częściej niż wątroba.

Kiedy powinniśmy podejrzewać u siebie zaburzenie funkcjonowania nerek? Jak rozpoznać, czy konkretne objawy pochodzą ze strony nerek, czy innego narządu?

Bardzo często ból w okolicy lędźwiowej, uważany za ból „nerki”, w rzeczywistości pochodzi z odcinka lędźwiowo-krzyżowego kręgosłupa. Ból lub dyskomfort przy oddawaniu moczu najczęściej jest związany z ostrą infekcją w obrębie pęcherza moczowego lub cewki moczowej i nie ma nic wspólnego z przewlekłą chorobą nerek.

Wykładnikiem upośledzonej funkcji nerek jest spadek filtracji kłębuszkowej, wyrażony wzrostem stężenia kreatyniny w surowicy. To badanie, które jest tanie, można wykonać w ramach podstawowej opieki medycznej. Podobnie tanie i proste do wykonania jest badanie ogólne moczu, które może potwierdzić m.in. obecność w nim albumin będących jedną z frakcji białka. Obecność białka w moczu niezwiązana z uszkodzeniem nerek występuje m.in. w sytuacji intensywnych ćwiczeń fizycznych poprzedzających do 24 godzin badanie, infekcji dróg moczowych, gorączki, wcześniejszego pobytu w saunie lub wysokich wartości ciśnienia tętniczego. Bardzo często odchylenia od normy w badaniu ogólnym moczu wynikają ze złej techniki pobrania, co jest spotykane zwłaszcza wśród osób starszych. Aby ustalić rozpoznanie przewlekłej choroby nerek, wszelkie odchylenia w badaniach laboratoryjnych muszą być potwierdzone przez okres min. 3 miesięcy. Jednorazowe badanie nie pozwala na rozpoznanie przewlekłej choroby. 

Jakie kroki należy podjąć, by uniknąć przewlekłej choroby nerek?

Postępowanie zapobiegawcze to wdrożenie szeroko rozumianej nefroprotekcji, czyli działań nerkoochronnych. Należą do nich: kontrola stężenia glukozy we krwi (glikemii) w przypadku cukrzycy, kontrola ciśnienia tętniczego oraz przestrzeganie zaleceń dietetycznych DASH (Dietery Approaches to Stop Hypertension): ograniczenie spożycia białka, znaczne ograniczenie soli kuchennej (szczególnie przez osoby, u których potwierdzono PChN), zwiększenie zawartości potasu w diecie do 3,5 g/dobę, spożywanie dużej ilości płynów. Ponadto ważne są: redukcja masy ciała (zarówno otyłości, jak i nadwagi), wdrożenie regularnego wysiłku fizycznego w postaci ćwiczeń aerobowych (tlenowych) minimum 2-3 razy w tygodniu po 30-40 minut, zaprzestanie palenia tytoniu, ograniczenie spożycia alkoholu, a także stosowania leków przeciwbólowych.

A jeśli na zapobieganie jest już za późno i zostaje nam tylko wybór: dializa albo przeszczep?

Przeszczep nerki jest najlepszą metodą leczenia nerkozastępczego. Jednak wybór między przeszczepem a dializą nie jest jedynie wyborem pacjenta, lecz również lekarza. Do przeszczepu nerki może zostać zakwalifikowany każdy pacjent, u którego nie stwierdza się bezwzględnych przeciwwskazań do takiego zabiegu. A więc może on być przeprowadzony u osoby, która jest przewlekle leczona zabiegami dializy lub która została zakwalifikowana do takiego leczenia (jest to tzw. przeszczep wyprzedzający). Obecnie w Polsce dializami jest leczonych około 18 tysięcy pacjentów. W 2013 roku przeszczepiono w Polsce 1076 nerek od dawców zmarłych i jedynie 57 od dawców żywych, co stanowi tylko 5 proc. wszystkich przeszczepów nerki. Mimo to nadal na tzw. aktywnej liście biorców oczekuje na przeszczep około 1500 osób. Dłuższy okres leczenia nerkozastępczego, a tym samym dłuższy okres oczekiwania na przeszczep ma niestety negatywny wpływ na późniejszy wynik transplantacji. Dlatego powinniśmy popularyzować przeszczepianie nerek, szczególnie od żywych dawców. Wieloletnie badania pokazały, że osoby, które oddały swoją nerkę do przeszczepu, żyją dłużej. Wynika to oczywiście z faktu, że osoby te do końca życia pozostają pod stałą opieką lekarską, dzięki czemu ich stan zdrowia jest na bieżąco monitorowany. 

Rozmowę udostępniło Biuro Prasowe Centrum Dializa 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmowę udostępniło Biuro Prasowe Centrum Dializa

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.