Zawód fizjoterapeuty zyska na znaczeniu

Ewa Kurzyńska
opublikowano: 18-06-2018, 16:23
aktualizacja: 18-06-2018, 16:24

Zmiany legislacyjne umożliwią fizjoterapeutom przyjmowanie bez skierowania pacjentów z bólami kręgosłupa. Podczas wizyty specjalista opracuje indywidualny plan terapii, oparty przede wszystkim na technikach manualnych. Ministerstwo Zdrowia argumentuje, że dzięki temu docelowo skrócą się kolejki do rehabilitacji.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Od 1 czerwca zawód fizjoterapeuty mogą wykonywać tylko osoby, których kwalifikacje zostały potwierdzone przez Krajową Izbę Fizjoterapeutów. Obecnie jest ich ponad 52 tys. i stanowią trzecią pod względem liczebności grupę zawodową pracującą w systemie ochrony zdrowia w Polsce. „Celem samorządu zawodowego jest wyeliminowanie z rynku osób, które nie mają odpowiednich kwalifikacji i podszywają się pod osoby wykonujące ten medyczny zawód zaufania publicznego” — mówi Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów.

Zmiany legislacyjne w ustawie o działalności leczniczej wprowadzą tzw. praktyki fizjoterapeutyczne, analogiczne do praktyk lekarskich czy pielęgniarskich. Dzięki temu pacjenci z najczęstszymi schorzeniami narządu ruchu czy bólami kręgosłupa będą mogli bez skierowania udać się do fizjoterapeuty, który zaplanuje im indywidualną terapię. Polski fizjoterapeuta nie może jednak zlecać żadnych badań diagnostycznych ani leków. Te możliwości mają już fizjoterapeuci w niektórych krajach Europy Zachodniej. Czy i u nas takie poszerzenie kompetencji przedstawicieli tego zawodu wchodzi w grę? „Myślę, że nie możemy wprowadzać zbyt wielu zmian naraz. Być może za kilka lat, chociażby w kontekście braków kadrowych w systemie ochrony zdrowia, taki kierunek będzie rozpatrywany” — uważa Maciej Krawczyk.

Jak wyjaśnił szef resortu zdrowia, celem regulacji jest skrócenie kolejek do rehabilitacji i ułatwienie pacjentom dostępu do świadczeń, szczególnie ograniczonego w mniejszych miejscowościach. W sumie w całej Polsce w kolejkach do rehabilitacji czeka obecnie ponad 1,6 mln osób.

„Najczęstszym problemem są bóle pleców. Sam, niestety, doświadczam czasami tego typu dolegliwości. Fizjoterapeuta doskonale wie, jak pomóc w takiej sytuacji. Dlatego specjalista w tej dziedzinie powinien prowadzić pacjenta i zaproponować odpowiednie postępowanie, oparte przede wszystkim na technikach manualnych, ewentualnie pewne zabiegi z użyciem sprzętu. Mam nadzieję, że ta formuła skróci kolejki do rehabilitacji” — podkreślił prof. Łukasz Szumowski.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Kurzyńska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.