Zasady etyczne w nauce

Monika Wysocka
opublikowano: 18-05-2005, 00:00

Co nam po etyce, gdy łamanie jej zasad nie powoduje żadnych konsekwencji? - pyta prof. Andrzej Górski, współorganizator Międzynarodowej Konferencji Bioetycznej, która odbędzie się 3-4 czerwca br. w Warszawie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
- To już szósta konferencja bioetyczna organizowana w Polsce. Jakim zagadnieniom będzie poświęcona?

- Po raz pierwszy będzimy mówić o większości zagadnień dotyczących organizacji i przebiegu pracy naukowej z zachowaniem zasad etyki, nie zaś o jakimś jednym, wybranym problemie. Tematyka poszczególnych sesji tej konferencji jest tożsama z zagadnieniami etycznymi zdefiniowanymi przez Office of Research Integrity - amerykańską organizację rządową, która zajmuje się w Stanach Zjednoczonych monitorowaniem rzetelności badań naukowych i której działanie uważane jest w świecie za pewien standard postępowania. Zasady przez nią stworzone przypominają swoiste dziesięć przykazań. Na tegorocznej konferencji będziemy je przedstawiać i omawiać, ale z perspektywy europejskiej, która przecież jest nam bliższa.

- W ostatnich latach dość dużo mówi się o etyce w nauce. Czy zauważa pan coś niepokojącego w postępowaniu polskich naukowców?

- Problemy w tej sferze występują wszędzie, a zatem i u nas. Choć sporo jest osób promujących zasady dobrej praktyki, nawet z narażeniem zepchnięcia na margines, to wciąż jednak idzie to opornie. Układy koleżeńskie, sytuacje emocjonalne, interesy - badania kliniczne to przecież ogromne pieniądze - to uwarunkowania, które w Polsce (i nie tylko w Polsce) wciąż odgrywają rolę. No cóż, weszliśmy do Unii, może to zainicjuje dalsze zmiany...

- Co, poza mówieniem o etyce, można zrobić, by jej zasady były integralną częścią nauki?

- Przede wszystkim należy egzekwować przestrzeganie zasad etyki. Bo co nam po etyce, gdy łamanie jej zasad nie powoduje żadnych konsekwencji? Podam przykład. Jestem członkiem Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułu Naukowego i nie ma posiedzenia, byśmy nie rozpatrywali przynajmniej jednej takiej sprawy. Ostatnio mieliśmy taki przypadek: dwie osoby ze znanego instytutu starały się o przyznanie awansu naukowego (jedna o habilitację, druga o profesurę) i - jak się okazało - znacząca część ich dorobku znalazła się na łamach periodyku, który sami wydają. Zrodziło to zastrzeżenia, ale promotor, choć przedstawił problem, zaopiniował wnioski pozytywnie i w efekcie końcowym sprawa przeszła bez większego echa... A przecież to rażące pogwałcenie zasad etycznych!
Inny przykład to współautorstwo recenzentów w pracach osoby starającej się o stopień naukowy. Efekt końcowy - jak wyżej. Z tego wynika, że zasady publikowania prac naukowych nie zawsze są w Polsce przestrzegane. Dlatego jednym z poruszanych podczas konferencji tematów będzie postępowanie w sytuacji naruszenia dobrych zasad w nauce. Często ludzie nie mają pojęcia nie tylko gdzie taki przypadek zgłosić, ale też w jakiej formie to zrobić, aby zabezpieczyć zarówno anonimowość osoby zgłaszającej (by nie stała się obiektem agresji), jak i osoby oskarżanej, ponieważ zawsze trzeba się liczyć z tym, że pomówienie może okazać się niesłuszne.

- Który z wykładów tegorocznej konferencji wydaje się panu wyjątkowo ciekawy?

- Szczególnie rozbudowana będzie sesja końcowa, która odbędzie się w ostatnim dniu konferencji, dotycząca ochrony praw pacjentów poddawanych badaniom klinicznym. To problem, który budzi w świecie ogromne zainteresowanie, i jest szeroko dyskutowany. Ciekaw jestem, jak dyskusja na ten temat przebiegnie w Polsce.
Poza tym w konferencji będzie uczestniczyć wiele ciekawych osób, m.in. dyrektor amerykańskiego Office of Research Integrity Chris Pascal, dyrektor działu etyki wiatowego Towarzystwa Lekarskiego (World Medical Association) prof. John Wiliams, prezydent All European Academies Pieter Drenth, przedstawiciel wiatowej Organizacji Zdrowia dr Marie-Charlotte Bouesseau. Będzie także wielu naszych wybitnych uczonych i lekarzy, m.in. prof. Tadeusz Tołłoczko, były rektor warszawskiej AM, prof. Zbigniew Szawarski z Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Jacek Spławiński z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, prof. Piotr Zaborowski, prorektor-elekt AM w Warszawie i wielu innych.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.