Zaprzestanie palenia tytoniu najważniejszym czynnikiem w profilaktyce raka płuca

Artykuł sponsorowany. Autor: prof. dr hab. n. med. Jan Skokowski, Klinika Chirurgii Klatki Piersiowej, Gdański Uniwersytet Medyczny, prezes Stowarzyszenia Walki z Rakiem Płuca
opublikowano: 05-12-2018, 08:06

Rak płuca zajmuje pierwsze miejsce na liście nowotworów złośliwych z najwyższym współ­czynnikiem umieralności. Mimo ogromnych postępów w terapii onkologicznej prognozy wskazują, że sytuacja w Polsce będzie się w kolejnych latach pogarszać. Głównym powodem rozwoju raka płuca jest palenie tytoniu. Jako lekarze, szczególnie POZ, powinniśmy dołożyć wszelkich starań, aby pomóc pacjentom wyjść z nałogu. Zaprzestanie palenia, nawet w bardzo zaawansowanym wieku i z długim stażem nałogu, ratuje życie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Rak płuca - narastający problem społeczny - jest najczęściej rozpoznawanym nowotworem złośliwym i sta­nowi najczęstszą przyczynę zgonu wśród wszystkich chorych na nowotwory złośliwe w kraju i na świecie. W Polsce w 2015 r. odnotowano 22 tys. zachorowań, w tym prawie 15 tys. u mężczyzn i ponad 7 tys. u ko­biet. W tym samym czasie z jego powodu zmarło blis­ko 24 tys. osób (ponad 16 tys. mężczyzn i ponad 7 tys. kobiet). Statystyki te pokazują, że od kilku lat pojawia się trend większej liczby zgonów niż zachorowań. Sytu­acja jest dramatyczna, a prognozy nie wskazują na jej poprawę, wręcz pogorszenie.

Główny winowajca: tytoń

Najważniejszym czynnikiem mającym wpływ na pow­stanie i rozwój raka płuca jest palenie tytoniu - zarów­no czynne, jak i bierne. W dymie papierosowym znajduje się blisko 4000 substancji chemicznych, z czego aż 40 ma udowodnione działanie rakotwórcze! Jak pokazują badania Eurostatu, w Polsce papierosy pali regu­larnie ponad 22 proc. społeczeństwa. To o 3 proc. więcej niż w Europie. W dalszym ciągu częściej sięgają po niego mężczyźni (28,8 proc.), ale współczynnik dotyczący kobiet nie jest niestety niski - 17,2 proc.

Badania wskazują, że ryzyko zachorowania na nowo­twory złośliwe płuc rośnie wprost proporcjonalnie do okresu palenia tytoniu, liczby wypalanych dziennie papierosów oraz wieku rozpoczęcia palenia. Oznacza to, że im wcześniej wpadło się w nałóg, im więcej wy­pala się papierosów, a uzależnienie trwa wiele lat, tym większe prawdopodobieństwo zachorowania. Prof. Michael Russell, wybitny brytyjski specjalista od uzależnień, napisał w jednym ze swoich artykułów na początku lat 70. XX w., że ludzie palą dla nikotyny, a umierają od zawartych w dymie substancji smolistych. Nikotyna działa na nasz układ nerwowy podobnie do silnych narkotyków, takich jak amfetamina czy heroina. Jej działanie uzależniające jest więc silniejsze niż alkoholu. Badania pokazują, że w trakcie palenia zwiększone jest wydzielanie dopaminy, co aktywuje tzw. "sieć przyjemności". Co więcej, brak nikotyny powoduje u osoby uzależnionej nieprzyjemne objawy, takie jak drażli­wość, problemy ze snem czy niepokój.

Nie mniejszą rolę w paleniu papierosów odgrywa śro­dowisko, w którym przebywa pacjent (to, czy ludzie, którymi się otacza, również palą, jaką rangę palenie tytoniu nadaje w grupie), oraz cechy osobowościowe predestynujące do uzależnień (np. niedojrzałość emo­cjonalna, mała tolerancja na stres czy frustrację).

Pomoc pacjentowi uzależnionemu od palenia

Nałóg palenia papierosów jest niezwykle złożonym procesem, z którego trudno wyjść bez profesjonalnego wsparcia. Pomoc w rzucaniu palenia pacjenci powinni otrzymywać na różnych szczeblach systemu opieki zdrowotnej, ale szczególnym miejscem do podjęcia działań antynikotynowych są wizyty u lekarza rodzin­nego.

Większość pacjentów, która pali, deklaruje chęć rzuce­nia palenia, chociaż tylko niewielki odsetek jest w stanie zrobić to skutecznie bez pomocy lekarza bądź specjalisty. Każdy palacz powinien otrzymać poradę za­przestania palenia tytoniu dostosowaną do jego sytu­acji zdrowotnej, rodzinnej, materialnej. Jest to bardzo ważny krok w budowaniu motywacji do zakończenia nałogu. Wielu byłych palaczy, z którymi mam kontakt w trakcie swojej pracy, podaje, że słowa wypowiedzia­ne przez lekarza bardzo ich zmotywowały do zaprzestania palenia. Lekarz w trakcie rozmowy odwołuje się do różnych aspektów życia pacjenta, tak aby zwięk­szyć motywację do zerwania z nałogiem. Warto rów­nież skierować pacjenta do konsultacji w poradniach antytytoniowych, gdzie w zależności od potrzeb obej­mowani są terapią behawioralną i farmakologiczną.

Wczesne wykrycie raka płuca zwiększy szansę na długoletnie przeżycie 

Na dużą śmiertelność w przypadku raka płuca wpływ ma również jego późna diagnostyka. W momencie rozpoznania choroby 85 proc. chorych nie kwalifikuje się już do operacyjnego leczenia. Z tego względu tak waż­na jest czujność onkologiczna, która powinna obowiąz­ywać zarówno lekarzy, jak i pacjentów, zwłaszcza o wysokim ryzyku zachorowania. Najbardziej niepo­kojące są objawy, które trwają dłużej niż dwa tygodnie i nie ustępują. Należą do nich: kaszel i zmiana jego charakteru, nawracające infekcje dróg oddechowych, duszność, krwioplucie, ból klatki piersiowej lub barku, chrypka, utrata masy ciała. Niestety często mogą one już świadczyć o zaawansowanej chorobie.

Nowotwór we wczesnym stadium, który da się skute­cznie leczyć, można zdiagnozować wykonując niskodawkową tomografię komputerową. Jest to jedyna metoda wczesnego wykrywania raka płuca o udowo­dnionym wpływie na zmniejszenie śmiertelności z po­wodu tej choroby. To badanie przesiewowe jest w sta­nie wykryć małe, bezobjawowe raki płuca w stopniu l, które są całkowicie operacyjne. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Zdrowia nieba­wem, najprawdopodobniej w 2019 roku, ruszy program wczesnego wykrywania raka płuca, finansowany ze środków Funduszy Europejskich. Będzie to jedno z najbardziej znaczących dotychczas działań, dzięki któremu sytuacja chorych w najbliższych latach może się diametralnie poprawić. Do udziału w programie ma zostać włączonych kilka grup docelowych. Podstawową będą pacjenci w wieku 55-74 lata, z kon­sumpcją tytoniu większą lub równą 20 paczkolat, z ok­resem abstynencji tytoniowej nie dłuższym niż 15 lat. W przypadku stwierdzenia dodatkowych czynników do programu mogą być włączone również osoby w wieku 50-74 lat (górna granica wieku nie zmienia się). Szacunki pokazują, że badaniami może zostać objętych od 16 tys. do 26,6 tys. osób o zwiększonym ryzyku zachorowania na raka płuca.

Połączone działania profilaktyki pierwotnej (zaniechanie palenia tytoniu) wraz z profilaktyką wtórną (bada­nia przesiewowe) wpłyną znacząco na poprawę sytu­acji chorych i zwiększą ich szanse na długie przeżycie. Głęboko wierzę w to, że poprzez właściwe podejście, rozmowę oraz zaoferowanie profesjonalnego wsparcia możemy, jako lekarze, wpłynąć na zmniejszenie liczby palaczy w Polsce, a tym samym przyczynić się do zmniejszenia zachorowalności na raka płuca. Planowany program wczesnego wykrywania  choroby pozwoli nam skutecznie leczyć tych, u których doszło już do rozwoju raka płuca.

Kampania realizowana w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych, zadanie Promocja zdrowia i profilaktyka nowotworów, finansowana ze środków Ministerstwa Zdrowia.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Artykuł sponsorowany. Autor: prof. dr hab. n. med. Jan Skokowski, Klinika Chirurgii Klatki Piersiowej, Gdański Uniwersytet Medyczny, prezes Stowarzyszenia Walki z Rakiem Płuca

Najważniejsze dzisiaj
Tematy
Puls Medycyny
Profilaktyka / Zaprzestanie palenia tytoniu najważniejszym czynnikiem w profilaktyce raka płuca
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.