Zamiast nowych kontraktów będą aneksy do starych umów

Ewa Szarkowska
opublikowano: 21-10-2002, 00:00

Ujednolicone zasady kontraktowania świadczeń, zaproponowane świadczeniodawcom na przyszły rok budzą wiele kontrowersji. Na tyle dużo, aby resort zdrowia postanowił uznać je jedynie za propozycje do dyskusji.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
?To są dopiero wstępne propozycje" - uspokaja Ministerstwo Zdrowia, które wcześniej informowało, że wspólnie z przedstawicielami kas chorych opracowało już nowe zasady.
Wygląda na to, że kontrakty według nowych, ujednoliconych zasad zaczną obowiązywać najwcześniej od 1 kwietnia 2003 r. Do wszystkich kas chorych 18 października dotarło bowiem pismo informujące o tym, że przekazane wcześniej ?ujednolicone zasady zawierania umów ze świadczeniodawcami na rok 2003" mają tylko charakter wstępnych propozycji i znajdują się w fazie konsultacji społecznych. Wszelkie uwagi i opinie dotyczące treści merytorycznej i skutków finansowych tych propozycji można jeszcze zgłaszać do 30 listopada.
?Ze względu na wagę i złożoność problematyki proponowane zmiany należy wprowadzić w sposób ewolucyjny i wyważony, tak aby ich wdrażanie nie sprawiało problemów dla świadczeniodawców i aby mogli oni mieć niezbędny czas na zapoznanie z nowymi, ujednoliconymi zasadami kontraktowania świadczeń w 2003. W tym celu finansowanie świadczeń zdrowotnych w I kwartale 2003 będzie odbywało się na podstawie aktualnych zasad po podpisaniu aneksów do obecnie obowiązujących umów. Aneksy będą podpisywały kasy." - czytamy w piśmie przekazanym kasom chorych przez ministra zdrowia, prezesa Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych i przewodniczącego Rady Dyrektorów Kas Chorych.
Konsultacje czy krytyka?
Niewykluczone, że decyzja ta jest efektem pojawienia się pierwszych, bardzo nieprzychylnych opinii na temat nowych zasad. Najwięcej sprzeciwów budzi propozycja, by szpitale zabiegowe rozliczać według systemu punktowego, a szpitale niezabiegowe - z wyjątkiem stosujących procedury w udarach mózgu i zawałach serca - ryczałtem, bez względu na rzeczywistą liczbę przyjętych pacjentów i wykonanych badań diagnostycznych. Zdaniem dyrektorów szpitali powiatowych na Podlasiu, obecnych 17 października na seminarium w Supraślu, oznacza to nic innego, jak 15-20 proc. mniej pieniędzy na leczenie chorych. ?A miało być tak, że pieniądze idą za pacjentem. Teraz wychodzi na to, że bardziej będzie nam się opłacało odsyłać od razu chorych do innych szpitali niż leczyć ich u siebie" - twierdzą zgodnie dyrektorzy szpitali niezabiegowych.
Pokaż, jaki masz sprzęt
Pewne obawy mają także kasy chorych. Proponuje się, by podobnie jak dializy czy tomografię komputerową, oddzielnie rozliczano badania endoskopowe, np. kolonoskopię czy gastroskopię. Ich cena ma być podniesiona nawet do ok. 200 zł. Szpital dostanie te pieniądze jednak tylko wtedy, gdy diagnostyka spełni określone przez ministra zdrowia wymogi. ?Są one na tyle duże, że obecnie na Podlasiu nie spełnia ich żaden szpital powiatowy. W całym województwie wymogom tym, i to przy pewnych korektach sprostałyby może 2-3 placówki" - mówi Stanisław Gawryszczak, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Podlaskiej RKCh.





Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Tematy
Puls Medycyny
Inne / Zamiast nowych kontraktów będą aneksy do starych umów
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.