Zalety badań PET-CT

Lisa Jacobson, Sztokholm;
opublikowano: 15-10-2008, 00:00

Mniej pacjentów operowanych i narażanych na promieniowanie bez potrzeby - i równocześnie mniej pacjentów, u których występują ciężkie powikłania i skutki uboczne leczenia. Lekarze w Skanii mają nadzieję, że taki będzie rezultat, gdy na szerszą skalę rozpoczną stosowanie kamer PET-CT w diagnozowaniu raka prostaty.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Impotencja, nietrzymanie moczu i dolegliwości związane z odbytem to najczęściej występujące skutki uboczne terapii, z którymi muszą radzić sobie pacjenci po operacji lub naświetlaniu raka prostaty. Z tych powodów nie leczy się operacyjnie pacjentów, u których wystąpiły już przerzuty nowotworu - choroba i tak nie może zostać wyleczona, a chorym oszczędza się dodatkowych cierpień. „Właśnie tym nowotwór prostaty różni się od innych form nowotworów. Bardzo ważne jest wykrycie przerzutów, ponieważ jest to czynnik decydujący o tym, czy poddajemy leczeniu guz prostaty" - mówi docent Ola Bratt, urolog w Szpitalu Uniwersyteckim w Lund.
Około 30 proc. osób poddanych leczeniu raka prostaty za pomocą operacji lub naświetlań ma nawroty choroby. Często jest to wynikiem rozprzestrzenienia komórek nowotworowych poza gruczoł krokowy, co nie zostało zdiagnozowane metodami konwencjonalnymi. Ci pacjenci, zdaniem Olego Bratta, zostali poddani terapii niepotrzebnie.
Ola Bratt jest inicjatorem projektu, w którym będzie stosowana metoda łączonych badań PET i CT w celu wykrycia przerzutów do węzłów chłonnych i kości. Zadaniem projektu jest zbadanie, ilu pacjentów dzięki metodzie PET-CT nie będzie musiało poddać się pobieraniu wycinka z węzłów chłonnych lub naświetlaniom i czy ta względnie kosztowna metoda - prawie 14 tys. koron szwedzkich na pacjenta (ok. 5 tys. zł) - jest opłacalna.
W projekcie weźmie udział 200 pacjentów z południowej Szwecji, u których wykryto nowotwór prostaty. Zostaną oni podzieleni na dwie grupy. Pierwszą stanowią pacjenci o wysokim ryzyku przerzutów - chorzy z dużymi lub złośliwymi guzami lub o wysokim wskaźniku PSA.
„Wiemy, że u co najmniej jednej trzeciej tych pacjentów występują przerzuty, ale bardzo trudno jest stwierdzić, u których - mówi Ola Bratt. - Standardowym badaniem jest obecnie scyntygrafia, ale ta metoda nie jest precyzyjna, ponieważ przerzuty w węzłach chłonnych nie są widoczne, często można przeoczyć nawet przerzuty do kości".
Warunkiem zakwalifikowania do uczestnictwa w badaniu była przeprowadzona scyntygrafia, która niczego nie wykazała. Od takich pacjentów, według obecnych wytycznych, pobiera się wycinki z węzłów chłonnych do dalszych badań. Jest to zabieg wymagający narkozy i kosztuje około 40 tys. koron szwedzkich (około 13,5 tys. złotych). „Z tą operacją wiąże się pewne ryzyko wystąpienia komplikacji, a służy ona jedynie jako metoda diagnostyczna. Dzięki wykorzystaniu PET-CT mamy nadzieję, że pobieranie wycinków nie będzie konieczne" - mówi Ola Bratt.
Druga grupa pacjentów biorących udział w projekcie to mężczyźni, którzy już byli operowani i u których poziom antygenu PSA znów zaczął rosnąć, co oznacza, że nowotwór pozostał w organizmie. Jeżeli nawrót jest lokalny, pacjent poddawany jest naświetlaniom, ale jeśli guz rozprzestrzenił się na węzły chłonne, choroba uważana jest za nieuleczalną. Nie pomaga wówczas naświetlanie i stosuje się terapię hormonalną.
„Nie dysponujemy obecnie żadną metodą, która wskazywałaby umiejscowienie guza. Jeśli istnieje chociaż niewielka szansa, że nawrót powstał w ograniczonej przestrzeni, stosuje się naświetlania z nadzieją, że choroba nie jest bardziej rozprzestrzeniona. Jeśli jednak są przerzuty, naświetlanie niepotrzebnie naraża chorych na dolegliwości związane z oddawaniem moczu i kału oraz impotencję" - wyjaśnia Ola Bratt.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Lisa Jacobson, Sztokholm;

Puls Medycyny
Onkologia / Zalety badań PET-CT
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.