Zakrzepica żył głębokich to cichy zabójca

MM
opublikowano: 13-10-2014, 00:12

Zakrzepy krwi to przyczyna trzech najczęstszych, śmiertelnych chorób sercowo-naczyniowych: zawału serca, udaru mózgu oraz żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej - warto więc dbać o profilaktykę. Zachęca do niej Międzynarodowe Towarzystwo Zakrzepicy i Hemostazy w Światowym Dniu Zakrzepicy, który obchodzimy 13 października.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Niestety w Polsce świadomość problemu zakrzepicy i zagrożenia jaki za sobą niesie zdaje się być na niewystarczającym poziomie. Według najnowszego badania opinii Polaków, przeprowadzonego przez instytut badawczy ICM na zlecenie firmy Bayer, zaledwie co piąty pacjent (18 proc.) ma świadomość ryzyka zdrowotnego związanego z zakrzepami, natomiast aż 71 proc. ankietowanych bagatelizowało to ryzyko. Jednocześnie świadomość Polaków dotycząca występowania zakrzepicy żył głębokich (ZŻG) oraz zatoru płucnego (ZP) jest stosunkowo wysoka - w ankiecie aż 75 proc. zapytanych zdawało sobie sprawę z istnienia co najmniej jednej z nich.

Jak się jednak okazuje, pod względem wiedzy polscy pacjenci plasują się w połowie stawki państw europejskich (13. miejsce na 20 przebadanych państw). W całym rankingu najwyższą wiedzą wykazali się Holendrzy (64 proc.), Brytyjczycy (61 proc.) oraz Finowie (59 proc.).

Zakrzepica żył głębokich - trudne rozpoznanie

Eksperci nie mają wątpliwości, że problem ZŻG jest istotny także ze względu na trudność w rozpoznaniu. Prof. Witold Tomkowski, kierownik Oddziału Intensywnej Terapii Pneumonologiczno-Kardiologicznej Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc, przyznaje, że niejednokrotnie pacjenci trafiający do jego oddziału wcześnie byli źle diagnozowani nawet przez kilku lekarzy.

"Zarówno symptomatologia zatoru płucnego, jak i zakrzepicy żył głębokich zawiera w swoim spektrum symptomy wielu innych jednostek chorobowych. To sprawia, że u dużego odsetka chorych stawiane jest błędne rozpoznanie, co w efekcie zaniża dane epidemiologiczne. W Polsce rozpoznajemy zakrzepicę żył głębokich nawet 10-krotnie rzadziej niż ma to miejsce w innych krajach europejskich" - ubolewa prof. Tomkowski.

Przekonuje również, że należy szybko odwrócić tą sytuację i niezwłocznie zwiększyć świadomość zagrożeń związanych z tą chorobą.

"Dotyczy to zarówno środowiska lekarskiego, jak i całego społeczeństwa" - konkluduje prof. Tomkowski.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MM

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.