Zakażenia układu oddechowego w dobie pandemii COVID-19

opublikowano: 13-11-2020, 14:05

Wzrost liczby zakażeń układu oddechowego to znak rozpoznawczy jesiennego sezonu infekcyjnego. Jak pandemia COVID-19 wpłynęła na zapadalność na infekcje dróg oddechowych wywoływane przez wirusy inne niż SARS-CoV-2?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Jeszcze przed wrześniem, od którego stopniowo zaczyna się jesienny sezon infekcyjny, eksperci oceniali, że największym wyzwaniem przed którym stanie polski system ochrony zdrowia będzie odróżnienie pacjentów z COVID-19 od tych prezentujących objawy typowe dla znanych i występujących powszechnie zakażeń układu oddechowego. Praktyka pokazała jednak, że największym ciężarem dla systemu jest gwałtowny wzrost liczby pacjentów z potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2 i chorych na COVID-19 wymagających hospitalizacji. Czy pandemia wpłynęła natomiast na epidemiologię pozostałych zakażeń układu oddechowego?

iStock

Polacy nadal chorują za zakażenia układu oddechowego

Ku zaskoczeniu ekspertów pandemia COVID-19 nie zmieniła w kwestii zachorowalności na zakażenia układu oddechowego wiele – nadal są to najczęstsze ostre problemy zdrowotne, z jakimi zgłaszają się do gabinetów lekarskich pacjenci. Utrzymała się również tendencja dotycząca większej zapadalności na zakażenia dolnych dróg oddechowych (np. zapalenia oskrzeli, oskrzelików i płuc) wśród małych dzieci i niemowląt. Zakażenia górnych dróg oddechowy dotykają przeważnie starsze dzieci, młodzież i dorosłych.

„Najczęściej mamy do czynienia z zakażeniami wirusowymi. Bakterie wywołują niewielki odsetek zakażeń, związany w większości z zapaleniami ucha środkowego i zatok. (…) Na podstawie danych klinicznych trudno jednoznacznie określić dokładną etiologię zakażenia, ale w większości przypadków wcale nie ma takiej potrzeby. Jakie są najbardziej charakterystyczne cechy zakażeń wirusowych? To przede wszystkim zajęcie całych dróg oddechowych: gardła, nosa, czasami także spojówek i krtani. Przy czym należy zwrócić uwagę, że zapalenie spojówek lub chrypka są uważane za objawy unikalne dla zakażeń wirusowych. Jeśli u takiego pacjenta pojawia się gorączka, to z reguły nagle i występuję maksymalnie 3-4 dni” – wyjaśnił dr hab. n. med. Ernest Kuchar, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym WUM, prezes Polskiego Towarzystwa Wakcynologii, członek Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.

Choroba grypopodobna – objawy alarmowe:

  • duszność, sinica, krwioplucie, ból w klatce piersiowej, hipotensja, zmniejszenie wysycenia hemoglobiny tlenem;
  • objawy ze strony ośrodkowego układu nerwowego: zaburzenia świadomości, patologiczna senność, nawracające lub utrzymujące się napady drgawek, znaczne osłabienie, porażenie lub niedowład;
  • objawy ciężkiego odwodnienia: zawroty głowy lub omdlenia podczas próby wstania, patologiczna senność lub zmniejszona diureza;
  • utrzymywanie się lub nawrót wysokiej gorączki lub innych objawów po upływie trzech dni.

Zmienna etiologia zakażeń

Najbardziej znanym czynnikiem etiologicznym wywołującym zakażenia układu oddechowego są rhinowirusy – zaczynają atakować pacjentów już we wrześniu i są „aktywne” do maja. W październiku rozpoczyna się w Polsce sezon na zakażenia wirusem paragrypy, w efekcie których u pacjentów rozwijają się objawy rzekomogrypowe, a u części przypadków tzw. zespół krupu, czyli ostre podłgłośniowe zapalenie krtani.

„W październiku naszych pacjentów zaczyna także atakować wirus RS słusznie kojarzony z zapaleniami oskrzelików u małych dzieci. Musimy jednak pamiętać, że jest on również bardzo istotnym czynnikiem etiologicznym zakażeń u osób starszych, które nieleczone mogą mieć ciężki przebieg. Mniej więcej pod koniec roku pojawia się wirus grypy, a szczyt zachorowań przypada na pierwsze trzy miesiące nowego roku” – wyliczył dr hab. n. med. Ernest Kuchar.

Jak wskazał ekspert, w przebiegu większości zakażeń układu oddechowego spowodowanych przez wymienione wyżej wirusy chorzy manifestują podobne objawy: np. duszność, zmęczenie i gorączkę. Symptomem charakterystycznym dla infekcji COVID-19 jest z pewnością utrata zmysłów powonienia i smaku. Dr Kuchar podkreślił, że zdecydowana większość zakażeń układu oddechowego przebiega bezobjawowo lub łagodnie. Pacjenci z drugiej grupy najczęściej nie kontaktują się z lekarzem, ale po skorzystaniu z porady farmaceuty samodzielnie leczą się objawowo. Poza postępowaniem objawowym popularne wśród pacjentów jest też leczenie miejscowe (m.in. z wykorzystaniem tabletek do ssania) oraz leków podawanych wziewnie. Jak wskazał dr Kuchar, nebulizacja ma wiele zalet, szczególnie jeśli chodzi o najmłodszych chorych: możliwość podawania tą drogą różnych preparatów, osobno lub łącznie, bezpośrednio w miejsce stanu zapalnego oraz jednoczesne nawilżanie i pobudzanie oczyszczania układu oddechowego.

ZOBACZ TAKŻE: Koronawirus upośledza nie tylko smak i węch, ale niekiedy także słuch

Zaawansowany lub bardzo młody wiek i liczne choroby współistniejące są czynnikami ryzyka hospitalizacji i zgonu z powodu zakażeń układu oddechowego, co doskonale widać na przykładzie grypy.

Leczenie objawowe zakażeń górnych dróg oddechowych:

  • nawodnienie,
  • leki przeciwgorączkowe i przeciwbólowe,
  • leki przeciwkaszlowe i wykrztuśne,
  • leki rozszerzające oskrzela SABA/LABA/LAMA,
  • leki przeciwzapalne ICS,
  • leki zmniejszające przekrwienie błony śluzowej.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Emilia Grzela

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.