Zaczęły obowiązywać bardziej restrykcyjne normy alarmowania o smogu

PAP
opublikowano: 11-10-2019, 10:55

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska, od 11 października 2019 r. obowiązują bardziej restrykcyjne normy informowania i alarmowania o smogu. Alarm smogowy będzie ogłaszany przy przekroczeniu średniodobowej wartości 150 mikrogramów na m sześc. dla pyłu PM10, poprzednio było to 300 mikrogramów.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Rozporządzenie ministra środowiska nowelizujące przepisy z 2012 r. zostało opublikowane 10 października w Dzienniku Ustaw. Nowe prawo - zgodnie z vacatio legis - zaczęło obowiązywać dzień po ogłoszeniu rozporządzenia, czyli 11 października.

Zgodnie z nowymi normami, alarm smogowy będzie ogłaszany, gdy średniodobowa zawartość pyłu PM10 w powietrzu przekroczy 150 mikrogramów na metr sześcienny.
Zobacz więcej

Zgodnie z nowymi normami, alarm smogowy będzie ogłaszany, gdy średniodobowa zawartość pyłu PM10 w powietrzu przekroczy 150 mikrogramów na metr sześcienny. iStock

Zgodnie z nowymi przepisami, alarm smogowy będzie ogłaszany, gdy średniodobowa zawartość pyłu PM10 w powietrzu przekroczy 150 mikrogramów na metr sześcienny, natomiast poziom informowania o wysokim zanieczyszczeniu powietrza ustalono na 100 mikrogramów pyłu PM10 na metr sześcienny. Wartości te są o dwa razy niższe niż te określone w rozporządzeniu z 2012 roku, kiedy wynosiły odpowiednio 300 i 200 mikrogramów.

Na początku kwietnia MŚ zaproponowało nowe poziomy informowania i alarmowania o smogu – odpowiednio na poziomie 250 i 150 mikrogramów na metr sześc. dla pyłu PM10. Zostały one skrytykowane przez Polski Alarm Smogowy (PAS). Aktywiści z PAS wskazywali, że mimo proponowanego przez MŚ obniżenia poziomów, nadal byłyby one najwyższe w UE i trzykrotnie wyższe niż we Francji czy we Włoszech. PAS dodawał, że gdyby przyjąć takie progi alarmowania, jakie zaproponowało MŚ, to w Małopolsce w 2018 roku nie było ani jednego dnia, w którym by ogłoszono alarm smogowy. Na Śląsku takie dni w ubiegłym roku były trzy.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wskazuje, że dopuszczalne stężenia dobowe dla pyłu PM10 nie powinny przekraczać 50 mikrogramów, a dla pyłu PM2,5 – 25 mikrogramów na metr sześc.

Krytycznie o tamtych wartościach informowania i alarmowania o smogu wyrażali się również eksperci resortu zdrowia. Postulowali oni obniżenie progów do 80 mikrogramów dla alarmu i 60 mikrogramów dla poziomu informowania. Ostatecznie resort środowiska zaproponował normy na poziomie 150 i 100 mikrogramów, na wprowadzenie których zgodę wydał minister zdrowia.

Samorządy będą musiały przygotować nowe programy ochrony powietrza

Według MŚ normy w wysokości 150 mikrogramów dla alarmu i 100 dla poziomu informowania będą spełniać swoją rolę w informowaniu obywateli o dużym zanieczyszczeniu powietrza. Kolejnym argumentem, który przemawia - według MŚ - za trochę wyższymi progami niż tymi proponowanymi przez MZ, jest rola samorządów w ostrzeganiu społeczeństwa i związane z tym koszty. Zgodnie ze znowelizowanym Prawem ochrony środowiska, samorządy będą musiały przygotować nowe programy ochrony powietrza oraz plany działań krótkoterminowych dotyczących walki ze smogiem, które będą przekazane do KE do 30 czerwca 2020 roku. W przypadku ryzyka przekroczenia w danej strefie poziomu alarmowego zarząd województwa w ciągu 12 miesięcy od otrzymania od Głównego Inspektora Ochrony Środowiska wójtom, burmistrzom lub prezydentom miast projekt uchwały ws. planów działań krótkoterminowych. Plan będzie musiał zawierać listę doraźnych działań, jakie należy podjąć w celu ograniczenia zagrożenia smogowego, jeżeli ono wystąpi. Chodzi np. o wprowadzenie darmowej komunikacji miejskiej, intensyfikację kontroli palenisk domowych, ograniczenie ruchu samochodowego.

Kiedy kolejne zaostrzenie norm informowania i alarmowania o smogu

Piotr Woźny, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz pełnomocnik premiera ds. programu Czyste Powietrze, ocenił w rozmowie z PAP, że pierwszą skokową poprawę jakości powietrza będzie można już zauważyć za niecałe dwa lata, po sezonie grzewczym 2020/2021. 1 lipca 2020 r. wejdzie w życie przepis rozporządzenia dotyczącego jakości paliw stałych, który ma wyeliminowywać z rynku najgorszej jakości węgiel. Dodał, że dopiero wtedy powinno się rozważyć kolejne zaostrzenie przepisów dotyczących informowania i alarmowania o smogu.

Ograniczyć smog ma również m.in. realizowany program Czyste Powietrze, w którym właściciele domów jednorodzinnych mogą starać się o dotacje na termomodernizację i wymianę pieców grzewczych na te bardziej ekologiczne. Budżet programu na 10 lat to ponad 100 mld zł. Po roku obowiązywania programu złożono ponad 86 tysięcy wniosków na łączną kwotę blisko 2 mld zł, a zarządy wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej podjęły dotychczas blisko 51 tys. uchwał o udzieleniu dofinansowania na prawie 1 mld zł.

Zgodnie z raportami WHO i agend europejskich, z powodu powikłań wynikających ze złej jakości powietrza, w Polsce umiera 47 tys. osób rocznie. Za największe emisje zanieczyszczeń, w tym pyłów zawieszonych PM2,5, PM10 oraz benzo(a)pirenu, odpowiada sektor bytowo-komunalny (np. piece grzewcze, palenie śmieci) oraz transport. Według opublikowanego w czerwcu raportu firm Deloitte oraz InnoEnergy, co roku UE płaci za smog około 2,9 proc. wygenerowanego na jej terenie PKB. Tylko w przypadku Polski to 111 mld zł rocznie.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Przez smog każdy z nas może "wypalać" 3-4 papierosy dziennie, nawet nie paląc!

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.