Zabraknie na podwyżki?

Redakcja
opublikowano: 27-07-2006, 00:00

W przyszłorocznym budżecie zabraknie czterech miliardów złotych - pisze dzisiejszy "Dziennik". Może to oznaczać koniec marzeń o podwyżkach dla służby zdrowia, policji czy emerytów. Rząd nie wyklucza, że podwyżki płac będzie musiał przesunąć. W przeciwnym razie może nam grozić kryzys finansowy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Ministerstwo Finansów, licząc budżet na przyszły rok, zbyt optymistycznie oszacowało zarobki państwa. Według przedstawionych w czerwcu założeń miały wynieść ponad 213 mld zł. "Realne możliwości budżetu wynoszą 209 mld zł" - przyznaje minister finansów Stanisław Kluza. Zdecydowanie podkreśla jednak, że rząd nie zrezygnuje z tzw. kotwicy budżetowej, czyli utrzymania deficytu publicznej kasy na poziomie 30 mld zł.
Oznacza to więc - pisze "Dziennik" - że, aby utrzymać deficyt na bezpiecznym poziomie, rząd będzie musiał znaleźć gdzieś brakujące 4 miliardy. Podwyższy akcyzę na benzynę i olej opałowy. Będzie się też musiał wycofać z zapowiedzi zwiększenia niektórych wydatków - przewiduje "Dziennik".
Wiceminister zdrowia Bolesław Piecha jest przekonany, że cięcia nie dotkną ochrony zdrowia. "Mam zapewnienie ze strony Ministerstwa Finansów, że pula pieniędzy, na przykład na ratownictwo, nie zostanie ograniczona.
Minister S. Kluza uspokaja, że żadne decyzje jeszcze nie zapadły. Jego zdaniem, rząd może się ratować nie tylko cięciami, ale także odłożeniem podwyżek o kilka miesięcy.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.